Obserwuj nas

Newsy

Ze szpitala na scenę World Grand Prix. „Koszmarny tydzień” Rossa Smitha

Ross Smith zanotował powrót w meczu pierwszej rundy World Grand Prix przeciwko Cameronowi Menziesowi. Przetrwał dwie lotki meczowe, odwrócił losy spotkania i finalnie zameldował się w kolejnym etapie zmagań w Leicester. Mało jednak brakowało, a wycofałby się z udziału z WGP – Anglik w poprzedzający turniej piątek wylądował bowiem w szpitalu.

Zarówno powrót do zdrowia jak i powrót w meczu z Menziesem Ross Smith może zaliczyć do udanych (fot. Kieran Cleeves / PDC)

Cameron Menzies, rywal Rossa Smitha w pierwszej rundzie turnieju World Grand Prix 2026, w secie otwierającym szkocko-angielskie spotkanie grał jak z nut. Po 3:0 w pierwszej odsłonie, w kolejnej Szkot podchodził do lotek meczowych. Zmarnował dwie. Smudger zdołał koniec końców odwrócić losy tego starcia.

Niewiele jednak brakło, a Smith wcale nie pojawiłby się w Leicester. Zwycięzca World Series of Darts Finals od triumfu w Amsterdamie miał ciężki czas. – Tak szczerze, to był koszmarny tydzień. Nie miałem lotek w ręce od tamtego zwycięstwa – przyznał Smudger.

Ze szpitala do sceny w Leicester

Smith w pomeczowej rozmowie przyznał, że złapał wirusa, który znacznie pogorszył jego stan zdrowia. – Czułem się bardzo źle. W piątek skończyłem w szpitalu. Nie podejrzewałem, że dam radę zagrać w World Grand Prix. W sobotnią noc myślałem, żeby po prostu się wycofać. To, że jestem tutaj i że udało mi się wygrać mecz, uważam za osiągnięcie.

– Jeszcze w piątek leżałem w szpitalu pod kroplówką. (…) Gdybym w niedzielę nie poczuł żadnej poprawy, wycofałbym się z turnieju. Na szczęście tego dnia najwyraźniej leki zaczęły działać, w poniedziałek czułem się jeszcze lepiej – opowiedział Anglik. – Wcześniej jednak nie spodziewałem się, że zagram w tym turnieju, a co dopiero, że wygram to spotkanie. To wszystko tak, jakby ktoś patrzył na mnie z góry. To być może moja mama. Zmarła dokładnie rok temu. To jest więc szczególny dzień.

Smudger na kolejny tytuł w turnieju telewizyjnym czekał od mistrzostw Europy w 2022 roku. Wygrana w World Series of Darts Finals nie sprawiła jednak zmiany w jego nastawieniu do gry. – Zeszłotygodniowy triumf to historia. (…) Moje nastawienie jest wciąż takie samo. Wierzę, że mogę wygrać każdy turniej, w którym startuję. Jeśli bym nie wierzył, nie powinno mnie tu być. To samo powie większość zawodników.

Anglik wskazał też na jedną ważną rzecz, która pozwoliła mu ponownie rozwinąć skrzydła w tym sezonie. – Trzeba być konsekwentnym. Może to nudne, powtarzam to od lat, ale takie są fakty. (…) Myślę, że poza World Series w Nowej Zelandii i Australii, grałem w tym roku regularnie na dobrym poziomie. Chcę, żeby było tak dalej, chcę robić dalsze postępy.

Ross Smith w meczu drugiej rundy World Grand Prix 2026 zmierzy się z pogromcą Sebastiana Białeckiego, Gerwynem Price’em. Dla Price’a to rewanż za finał WSoD Finals. Starcie to zaplanowane jest na środowy wieczór, 30 września. Wszystkie mecze turnieju można śledzić z polskim komentarzem w CANAL+. Transmisje są dostępne także w aplikacji i na stronie Superbet.

5 1 głos
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama