Obserwuj nas

Newsy

Clayton: TOP16 powinno mieć pewny udział we wszystkich turniejach

Tegoroczna edycja Grand Slam of Darts zbliża się wielkimi krokami. Czym bliżej turnieju, tym więcej poznajemy nazwisk zawodników, którzy w listopadzie wyjdą na scenę w Wolverhampton. Przez długi czas zapowiadało się, że wielkim nieobecnym może być Jonny Clayton. Turniejem European Touru w Szwajcarii zamknął jednak tę sprawę.

Jonny Clayton, World Grand Prix 2026
Jonny Clayton w końcu wywalczył sobie awans do Grand Slam of Darts 2026 (fot. Kieran Cleeves / PDC)

Grand Slam of Darts 2026 odbędzie się w dniach 14-22 listopada i po raz pierwszy weźmie w nim udział aż 48 zawodników. Wśród zakwalifikowanych znajdują się dwaj biało-czerwoni – Krzysztof Ratajski, jako zwycięzca turnieju z cyklu European Tour oraz Sebastian Białecki, jako triumfator Development Touru.

Takiego komfortu aż do Swiss Darts Trophy nie miał Jonny Clayton, który pozostawał wówczas najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem bez awansu. Triumf w Szwajcarii zmienił jednak wszystko i Walijczyk nie musi się tym martwić.

Przejmować muszą się jednak inni. W TOP16 pozostało trzech zawodników bez awansu – Danny Noppert, Gary Anderson oraz Stephen Bunting. Nie pozostają jednak rzecz jasna bez szans, do rozegrania pozostała bowiem jeszcze jedna impreza European Touru, cztery podłogówki i mistrzostwa Europy. Co więcej, jeśli w tym czasie nie zdołają zagwarantować sobie awansu, będą mogli powalczyć o niego w kwalifikacjach dla posiadaczy kart – 6 listopada.


Czy się stoi, czy się leży, telewizja się należy

Clayton przyznał jednak wprost w rozmowie z Oche180, że zawodnicy z czołowej szesnastki nie powinni musieć przejmować się przepustkami do turniejów, bo te… powinny im się należeć z urzędu. – Nie rozumiem jak to możliwe, że TOP16 rankingu nie gra we wszystkim. To tak samo, jakby zorganizować FA Cup i nie dopuścić do niego drużyn z Premier League. Po prostu tego nie pojmuję.

– Jestem głęboko przekonany, że zasługujemy na udział w każdym turnieju. Jesteśmy elitą, a w tej chwili ja sam znajduję się w TOP16. Niektórzy ludzie nie dostrzegają ile robimy i poświęcamy, aby się tu utrzymać. Ale to tylko moje zdanie i bez względu na to, czy ma ono jakiekolwiek znaczenie – a zapewne nie ma – to po prostu moja opinia. Naprawdę uważam, że TOP16 powinno rankingu powinno brać udział we wszystkim – dodał.

5 1 głos
Oceń artykuł!
2 komentarze
Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
MacGyver
Gość
MacGyver
3 godziny temu

A ja tam się z Jonnym nie zgadzam 🙂
W większości turniejów pierwsza 16 gra, więc jeśli kilka ma inną specyfikę kwalifikacji jak Grandslam (zwycięstwo lub finał telewizyjny, osiem dodatkowych miejsc z turnieju kwalifikacyjnego;to sporo opcji dla czołówki) czy PC Finals, to niech takie pozostaną. I tak topowi gracze nie grają we wszystkim, tylko kiedy chcą. O ile się nie mylę, to w tenisie mają gorzej pod tym względem.
Jest Premier league z uznaniowymi kwalifikacjami (o to można się akurat czepiać), został też major z double in oraz UK open z losowaniami po każdej rundzie, bez rozstawień. Dzięki temu jest ciekawiej 🙂

Ostatnio edytowano 3 godziny temu przez MacGyver
pjeerr
Gość
pjeerr
3 godziny temu

Grand Slam jest dla Pana Claytona z TOP 16, dla pana, panie Sebastianie to co najwyżej turnieje ET XD
Co takiego zrobił w tym sezonie Bunting, żeby sobie wywalczyć prawo do gry w GS? Albo Gary? Możemy się czepiać, że poziom w GS jest bardzo nierówny, bo grają tam Littler i Humphries, ale też Sevada i Clemens. Nie zmienia to faktu, że brakuje turniejów, w których może dochodzić do niespodzianek.

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama