PDC
Ratajski wchodzi do gry! Chisnall pierwszym rywalem w ME (ZAPOWIEDŹ)
Krzysztof Ratajski rozpoczyna ósmą kampanię w mistrzostwach Europy. Choć z tego turnieju nie ma dobrych wspomnień, a forma nie napawa optymizmem, nadzieje na udany start pozostają spore. Polak jeszcze nigdy nie był rozstawiony z wyższym numerem – a do tego zmierzy się z rywalem, który wyjątkowo mu pasuje.
Jeden wygrany mecz – przy siedmiu porażkach. Od debiutu w 2017 roku bilans Krzysztofa Ratajskiego w mistrzostwach Europy nie budzi respektu. Jedyne spotkanie w tym turnieju wygrał w 2023, gdy pokonał Joe Cullena (i był o lotkę od rzucenia 9-dartera). Ostatnią edycję zakończył bez wygranego lega – Luke Humphries rozgromił go 6:0, osiągając średnią 110.
Także niedawne występy Polskiego Orła nie dały powodów do radości. Na ostatnich osiem meczów wygrał zaledwie jeden – w European Tourze, gdy zbyt wielkiego oporu nie postawił Stefan Bellmont. W parze z porażkami idą też średnie. Patrząc na 30 ostatnich spotkań, tylko jedno Ratajski zakończył ze średnią 100+.
Drugą połowę roku łatwo skojarzyć ze zwycięstwem turnieju European Touru w Leverkusen (dzięki któremu nasz reprezentant przybywa do Dortmundu jako gracz rozstawiony z trójką), ale spadek formy względem pierwszego półrocza szybko rzuca się w oczy. 95,24 – to ogólna średnia Ratajskiego do końca czerwca. 92,46 – to już średnia od początku lipca. Patrząc na średnią, w drugim półroczu nie jest on nawet najlepszym z Polaków.
Mimo wszystko, ten sezon nadal można zaliczać do udanych. Pod względem rocznych zarobków Ratajski znajduje się na 17. miejscu. Wciąż jest także 19. graczem rankingu światowego. Po ostatnich niepowodzeniach przydałoby się jednak dorzucić coś do puli – a jest o co grać, bo zwycięstwo w 1. rundzie ME zagwarantuje dodatkowe 12,5 tysiąca funtów.
Krzysztof Ratajski w sezonie 2026
Rywal też cierpi
Nie sposób ukryć jednego – na papierze Dave Chisnall to prawdopodobnie najkorzystniejszy z możliwych trafów. Od dwóch sezonów dawny król ProTouru jest cieniem samego siebie. W karierze zdobył 26 tytułów – wszystkie przed sezonem 2025.
Choć rzutem na taśmę łapie się do gry w majorach, ciężko o tych występach powiedzieć coś więcej niż to, że po prostu do nich dochodzi. Prawda – nawet w najlepszych czasach wielka telewizja nie była domeną Chizzy’ego, ale teraz poziomu brakuje częściej niż kiedykolwiek. Ostatni wielki turniej, w którym Chisnall wygrał przynajmniej dwa mecze, to… UK Open 2024. W tym roku pierwszej rundy nie przeszedł ani w World Masters, ani w World Matchplay, ani w World Grand Prix. Wyniki? 1:3, 5:10, 0:2.
Anglik stał się graczem skrajnie nieregularnym – nawet w podłogówkach. Przykład: podczas Players Championship 8 rozegrał turniej sezonu, gdzie naraz osiągnął średnie 102, 104 i 112. Z kolei w Players Championship 22 zanotował wynik… 74. Średnich poniżej 80 punktów ma w tym sezonie aż pięć. Pod względem ogólnej średniej z sezonu (90,74), należałoby go uznać za gracza środka stawki w kontekście całego ProTouru.
To, co zostało mu z dawnych czasów, to częstotliwość rzucania maksów. A bardziej ogólnie – notuje 0,30 wizyty 171+ na lega. Lotki grupuje lepiej od Ratajskiego, ale nadal zauważalnie rzadziej notuje podejścia z jedną lub dwiema potrójnymi. Pod względem zamknięć także wypada nieco gorzej.
Dave Chisnall w sezonie 2026
H2H: 11-3 dla Ratajskiego
Oto najbardziej optymistyczna statystyka: Ratajski wygrał osiem ostatnich meczów bezpośrednich.
Chisnall po raz ostatni pokonał go w 2022 roku. Od sezonu 2023 wszystko się układało. Nie zabrakło jednostronnych starć (6:2, 6:2 i 6:1 w ProTourze, 10:2 w World Matchplay), ale pojawiły się także trudne bitwy. W 2025 panowie zmierzyli się nawet w finale turnieju podłogowego – Ratajski wygrał 8:4. Podczas ich ostatniego pojedynku – zakończonego wynikiem 6:5 na scenie European Touru – Chizzy wypuścił prowadzenie, marnując ogrom lotek meczowych. Być może też ma ten bilans w głowie?
Jednocześnie po stronie Polaka jest większość liczb z tego sezonu. Co za tym idzie, to on przystąpi do meczu w roli faworyta.
Krzysztof Ratajski – Dave Chisnall, sezon 2026
Chisnall | ||
|---|---|---|
| Średnia | 94,57 ✅ | 90,74 |
| Pierwsze 9 | 103,97 ✅ | 99,22 |
| % CO: do 60 pkt | 68,9% ✅ | 66,2% |
| % CO: 61-90 pkt | 42,8% ✅ | 35,6% |
| % CO: 91-120 pkt | 23,9% | 28,0% ✅ |
| % CO: 121+ pkt | 6,4% ✅ | 5,4% |
| 171+ na lega | 0,25 | 0,30 ✅ |
| Rankingowe zarobki w sezonie | £189 000 ✅ | £129 750 |
| % wygranych meczów | 60,8% ✅ | 54,1% |
| Najlepszy wynik w ME (ogółem) | 1/8 finału (2023) | ćwierćfinał (4x) ✅ |
| Mecze bezpośrednie (ogółem) | 11 ✅ | 3 |
Mecz wystartuje w piątek 23 października ok. godz. 19:40. To drugie spotkanie sesji wieczornej.
Transmisja z polskim komentarzem dostępna będzie w CANAL+, konkretnie w CANAL+ SPORT 5 oraz w serwisie streamingowym. Komentować będą Artur Kwiatkowski i Kuba Szakalicki.
Jednocześnie przypominamy, że wszystkie mecze mistrzostw Europy można oglądać również w Superbet.
Mistrzostwa Europy 2026 – 1. runda
(3) Krzysztof Ratajski -:-
(30) Dave Chisnall
Lokalizacja: Westfalenhallen, Dortmund (Niemcy)
Format: do 6 wygranych legów
Początek meczu: 23.10 (piątek), ok. godz. 19:40
Rywal w kolejnej rundzie: (14) Kevin Doets / (19) Michael van Gerwen
Nagroda za 2. rundę: 20 tys. funtów (o 12,5 tys. więcej niż za 1. rundę)
Transmisja: CANAL+ SPORT 5, Superbet
Komentarz C+: Artur Kwiatkowski, Kuba Szakalicki


Krzysztof Ratajski
Dave Chisnall








