PDC
Ile krajów miało posiadacza karty PDC?
Karta PDC to wynalazek dość nowy – wszak istnieje dopiero od 2011 roku. W ciągu szesnastu sezonów znalazło się 466 zawodników, którzy obecność w ProTourze mieli daną na papierze. Ilu z nich nie było Anglikami? Które państwa miały choć jednego reprezentanta? I gdzie w tym wszystkim Polska?

O tym, że zawodowy dart przejdzie na system złożony ze 128 kartowiczów, PDC poinformowała już w 2008 roku. Pierwotny plan zakładał, że pewne miejsce w tourze otrzyma przede wszystkim 96 najwyżej sklasyfikowanych zawodników rankingu po MŚ 2011. Doszło jednak do zmiany w regulaminie i ostatnim turniejem przed cut-offem było PC37 2010. Federacja – aby nie krzywdzić tych, którzy stracili na tej zmianie – podjęła decyzję o rozszerzeniu rankingowej listy, więc kartę zdobyło nie 96, lecz 101 najlepszych.
Do grona posiadaczy kart zaproszono także czterech półfinalistów mistrzostw świata BDO: Martina Adamsa, Jana Dekkera, Martina Phillipsa i Deana Winstanleya. Wszyscy odmówili. Tour uzupełniło zatem 25 szczęśliwców z Q-Schoola oraz… finalistki jedynych w historii kobiecych mistrzostw świata PDC – Stacy Bromberg i Tricia Wright.
W kolejnych latach reguły przyznawania kart były dość stabilne. Liczył się ranking, cykl młodzieżowy, Challenge Tour oraz Q-School, z drobnymi wyjątkami w postaci trzech kart dla zawodników ze skandynawskiego touru SDC, dwóch kart dla graczy z BDO (Ted Hankey, Stephen Bunting) oraz jednej dla młodzieżowego mistrza świata 2012 – Jamesa Hubbarda.
37 krajów
Dokładnie tyle nacji miało swojego przedstawiciela w gronie 128 posiadaczy kart. Na liście znajdują się kraje z pięciu kontynentów – do dziś gracza w ProTourze nie doczekała się jedynie Ameryka Południowa.
W sumie kartę posiadało 466 różnych zawodników. Aż 224 (48,1%) to reprezentanci Anglii. Dokładając do tego Szkotów (25), Walijczyków (16) oraz graczy z Irlandii Północnej (8), okazuje się, że aż 58,6% posiadaczy kart to gracze z Wielkiej Brytanii.
Pod względem poszczególnych krajów, drugą pozycję w zestawieniu zajmuje Holandia z 58 graczami na liście. Podium zamykają Niemcy (29).
Polska, która doczekała się sześciu posiadaczy kart (Tytus Kanik, Krzysztof Ratajski, Krzysztof Kciuk, Radek Szagański, Sebastian Białecki, Filip Bereza), znajduje się w górnej części środka stawki. Tylu samo zawodników w tourze mieli Hiszpanie i Szwedzi, a mniej – chociażby Austriacy.
Kraje z posiadaczami karty PDC
| Kraj | Liczba graczy |
|---|---|
Anglia | 224 |
| 58 | |
| 29 | |
Szkocja | 25 |
| 16 | |
Walia | 16 |
| 12 | |
| 8 | |
| 8 | |
| 7 | |
| 7 | |
| 6 | |
| 6 | |
| 6 | |
| 5 | |
| 4 | |
| 3 | |
| 2 | |
| 2 | |
| 2 | |
| 2 | |
| 2 | |
| 2 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 | |
| 1 |
Posiadacze kart z państw, które miały tylko jednego przedstawiciela: Madars Razma (2017-),
Darius Labanauskas (2019-2023, 2026-),
Cor Dekker (2025-),
Benjamin Pratnemer (2026-),
Stefan Bellmont (2026-),
Jose de Sousa (2019-2025),
Haupai Puha (2024-2025),
Michele Turetta (2024-2025),
Christian Perez (2023-2024),
John Michael (2016-2017, 2019-2022),
Borys Kolcow (2021-2022),
Prakash Jiwa (2011-2012, 2015-2018),
Haruki Muramatsu (2015-2016),
Nandor Bezzeg (2011)
Anglicy dominują, choć ich dominację należy rozpatrywać z uwzględnieniem czynnika czasu. Jeszcze w 2012 roku Anglikami było aż 87 ze 128 posiadaczy kart (68%). W sezonie 2026 w ich posiadaniu są „tylko” 43 karty (33,6%), czyli – na spółkę z sezonem 2025 – najmniej w historii touru.
Podobnie jak w całościowym zestawieniu, w sezonie 2026 na podium liczby posiadaczy kart znajdują się Holandia (22) i Niemcy (15).

Anglia
Szkocja
Walia

















































Też się bawię w pewne spisy, ale nie z dartem związane 😉 Solidna robota, zwłaszcza w kontekscie tych brakujących osób. Tylko nie myślcie kiedyś wykasować tych newsów jak PDC 🙂
To ja poproszę o historię tego jak dyscyplina „darts” (czyli słowo znaczące „strzałki”) zmienił się u nas w „dart”, czyli .. jedną strzałkę. Rozumiem, że odmiana brytyjskiej nomenklatury mogłaby być nieco problematyczna – grać w dartsa, o dartsie rozmawiać, ale nie wystarczyło przetłumaczyć na „rzutki” i tak zostawić? Lotki mi się zawsze z badmintonem kojarzyły 😉 No i pochodną mamy tego przy podwójnej 20, bo Brytyjczycy mówią „tops”, z którego u nas zrobił się „top” (co jest akurat logiczne, jeśli chodzi o miejsce na tarczy).
Teraz już pewno tego nikt oficjalnie nie zmieni, ale dla mnie to przykład jak słowo przetłumaczalne zostało w jakichś dziwnych okolicznościach przerobione, tylko po co? Czy zagrajmy w rzutki brzmiałoby źle? Banalnie?
O historię przerabiania wymowy imion i nazwisk zawodników nie będę prosił 🙂 Chociaż zawsze się dziwię dlaczego w naszych komentarzach Gerwyn Price jest GerWynem a nie GerŁynem, albo jeśli jest Gian (jako „hian”, okay, czyli po holendersku) van Veen, Ruud Gullit („hullit”) to dlaczego van Gerven nie jest „fan Herłenem” (a tak mawiają holenderscy komentatorzy) itd. itp Z kolei brytyjczycy z uporem przerabiają Wattimena na „łotamina”, a Bunting brzmi w ustach np. Glena Durranta (ale nie tylko, bo Dan Dawson również) tak samo jak się pisze, podobnie jak „hundred”, „much” itd. I bądź tu mądry ;D
Newsy na razie zostają i nigdzie się nie wybierają 😀 Dzięki za komentarz!