PDC
Tajemniczy 2011. O tym, jak wszyscy zapomnieli, że Węgier miał kartę PDC
Daję słowo, że słyszałem to wielokrotnie. A już na pewno nie słyszałem opinii, która jakkolwiek by temu przeczyła. Węgry – kraj, który zapewne przebija nas pod względem darterskich tradycji – jest jednocześnie krajem strasznych pechowców. Choć graczy tam nie brakuje, przez 16 sezonów żaden nie przebił się do grona posiadaczy kart. Tak było napisane na Twitterze, na różnych stronach i – choć tego nie udowodnię – nie raz mówiono o tym podczas turniejowych transmisji. Z tym, że to wszystko guzik prawda. Węgry miały posiadacza karty, czego – z jakiegoś powodu – prawie nikt nie odnotowuje.

Wszystko zaczęło się od niewinnego postanowienia: chciałem skompletować bazę wszystkich posiadaczy kart w historii PDC. To zadanie, teoretycznie, nie powinno być szczególnie trudne. Karty istnieją dopiero od szesnastu sezonów. Gdy je wprowadzono – a więc w 2011 roku – trzy czwarte mieszkańców Unii Europejskiej miało już dostęp do internetu. Ktoś przecież musiał to wszystko archiwizować.
I prawdę mówiąc, zbieranie nazwisk z kolejnych sezonów rzeczywiście okazało się proste. Wprawdzie PDC dopiero usunęła ze swojej strony prawie dwie dekady archiwalnych newsów (wielkie dzięki), ale w kontekście listy posiadaczy kart zdecydowaną większość roboty wykonali już edytorzy niemieckiej Wikipedii. Co więcej, w serwisie darts1.de zachowały się rankingi przed każdymi mistrzostwami świata z lat 2010-2026, więc – z drobną pomocą prehistorycznych już postów z The Darts Forum oraz dartn-forum.de – byłem w stanie zweryfikować, czy wikipedyczne zapisy mają pokrycie w innych źródłach. Mają. Ale tylko do pewnego momentu.
Pierwszy sezon – i poważne schody
Od sezonu 2026 do sezonu 2012 wszystko poszło jak z płatka. Sezon 2011 – pierwszy z obowiązującymi kartami PDC – to czysta konsternacja.
Wikipedii nie do końca dało się zaufać – nazwiska trzech posiadaczy kart nie miały pokrycia w innych źródłach. Obecni na tamtejszej liście Lionel Sams i David Fatum wówczas nie przyjęli kart, a o aktywności Stuarta Bousfielda w tamtym roku nie wiadomo absolutnie nic (poza tym, że w maju 2011 był klasyfikowany w jednym z rankingów BDO).
Swoją listę posiadaczy kart w sezonie 2011 ma też World of Darts Wiki. To jednak nie uratowało sytuacji. W tamtejszym artykule brakuje trzech zawodników – dokładnie tych, z którymi miałem problem chwilę wcześniej. Swoją drogą, jeśli spojrzeć na historię edycji artykułu, wydaje się, że autor walczył z dokładnie tym samym problemem – ale chyba rzucił to wszystko w diabły, zostawiając puste miejsca. Nie powiem, że się dziwię, ale coś tu ewidentnie nie grało – trzeba było zacząć kopać głębiej.
Jak przyznano pierwsze karty?
Dobrym pomysłem było zapoznanie się z zasadami przyznawania pierwszych kart w historii PDC. Miejsc było 128, a reguły przypominały te znane dziś, ale z kluczowymi zawirowaniami.
Poza Q-Schoolem i zawodami pobocznymi, pierwotny plan zakładał, że pewne miejsce w tourze otrzyma przede wszystkim 96 najwyżej sklasyfikowanych zawodników rankingu po MŚ 2011. Doszło jednak do zmiany w regulaminie. Ostatnim turniejem przed cut-offem nie były MŚ, lecz Players Championship 37.
To istotna zmiana. Z jednej strony byli ci, którzy na niej zyskali – wszak nie musieli się martwić o bronienie kwoty za MŚ 2009. Z drugiej strony – niektórym zamknęło to szansę, by powalczyć o kartę na samym finiszu. Federacja – aby nie krzywdzić tych, którzy koniec końców na owej zmianie stracili – podjęła decyzję o rozszerzeniu rankingowej listy. Kartę poprzez ranking zdobyło nie 96, lecz 101 darterów.
Cóż, w poszukiwaniu trzech potencjalnych kandydatów trzeba było przejrzeć ranking po PC37. A tam w oczy szybko rzuciło się jedno poważne nazwisko: Nándor Bezzeg.
Węgierski trop
Bezzeg to zawodnik z Węgier, który grał w pierwszej rundzie mistrzostw świata 2009. Na koniec 2010 był sklasyfikowany na 99. miejscu PDC Order of Merit. Wprawdzie niemal cały jego dorobek wynikał właśnie z mistrzostw sprzed dwóch lat, ale – przy zmianie daty cut-offu – nie miało to żadnego znaczenia w wyścigu o uzyskanie karty. Węgier był w TOP 101. Musiał otrzymać propozycję zdobycia karty. I – czego nie oczekiwałem – tę kartę przyjął.
Parę faktów:
- Dodatkowym kryterium potrzebnym do zdobycia karty – poza rankingowym miejscem – była obecność w minimum 10 turniejach w ciągu dwóch lat. Bezzeg grał w miarę często i to kryterium spełnił.
- W sezonie 2011 Węgier wziął udział w turniejach Players Championship w Crawley. Playersy rozgrywane w Wielkiej Brytanii były przeznaczone tylko dla posiadaczy kart i czołówki Q-Schoola. Jako że w Q-Schoolu nie grał, musiał być posiadaczem karty.
- Bezzeg grał też w turniejach Players Championship poza Wielką Brytanią. Te wprawdzie były otwarte na graczy bez karty, a więc mogło w nich zagrać więcej niż 128 osób, ale posiadacze kart zawsze rozpoczynali grę od fazy last 128. Węgier każdy turniej zaczynał właśnie od tej rundy.
Na dartn-forum.de nieoczekiwanie znalazłem nawet post jednego ze statystyków, który wypisał wszystkich posiadaczy kart w latach 2011-2019. Niespodzianka: nazwisko Bezzega też tam widniało. O jego karcie w 2011 wspomniał także serwis index.hu.
Temat wydawał mi się zamknięty. Dałem znać Kubie Łokietkowi. Ten jednak do wersji o Węgrze z kartą PDC był nastawiony sceptycznie. Na tyle sceptycznie, że wyjątkowo późną nocą szukaliśmy dowodów w węgierskim internecie. Złotem okazała się… martwa od ponad dekady strona dartsvilag.hu. Zdjęcia, teksty z przełomu 2010 i 2011 określające Bezzega wprost jako posiadacza karty, wywiady, a nawet wycinek jego biografii. To chyba dowód ostateczny – czego chcieć więcej?

Genialne zdjęcie: Nándor Bezzeg podczas zapisywania przyszłego 9-dartera Dave’a Chisnalla (fot. www.dartsvilag.hu)
Czy ktoś może to potwierdzić?!
Mimo wszystkich poszlak, nie dziwiłem się sceptycyzmowi. Niby temat był jasny, ale jednocześnie cała masa źródeł – jak gdyby na przekór – po prostu nie chciała przedstawić Węgra jako byłego posiadacza karty PDC.
Angielska Wikipedia? Profil istnieje – ani słowa o karcie. Holenderska Wikipedia? Ani słowa o karcie. Węgierska Wikipedia? Jest wzmianka o „zawodowym graczu”, co może znaczyć absolutnie wszystko – słowo „karta” nie pada tam nigdzie.
Całkiem obszerna biografia Bezzega dostępna jest nawet na jednym malezyjskim blogu. Ulubiona muzyka: „Cztery pory roku” Vivaldiego. Ulubione jedzenie: gulasz z fasolą. Ulubione picie: węgierska palinka. A o karcie ani słowa.
Artykuł na Dartsnewsie z 2018 roku, informujący o obecności Bezzega w World Cup of Darts. Przedstawienie gracza: jest. Informacji o karcie: brak.
Biografia na dartn.de (tym razem na stronie, nie na podpiętym pod nią forum). Wymienione wszystkie główne sukcesy: występ w MŚ 2009, 1/8 finału Playersa w 2010, zwycięstwa w Austrian, Romanian i Apatin Open, występ w European Tourze w 2017… Ale o karcie znowu nic.
Biografia na stronie Unicorna. Kto ma wiedzieć, jak nie oni? No cóż – okazało się, że i tam moja teza nie znalazła poparcia.
Nawet Twitter ma inne zdanie. Kto jak kto, ale Jetze Jan Idsardi i David Schlichting to eksperci od niszowych tematów (a ten niewątpliwie takim jest). Ankieta mająca 17 tysięcy wyświetleń, wspominająca, że Węgrzy nie mieli karty PDC. Zero przeciwnych opinii, a poniżej komentarz: „Nándor Bezzeg miał strasznego pecha, że nie wygrał karty w 2011”.
Ha, ha, ha. W takich momentach człowiek naprawdę wątpi w swoje zdolności poznawcze.
France is the obvious pick, but there are more countries still waiting for their first Tour Card Holder.
— Jetze Jan Idsardi (@JJIdsardi) January 6, 2023
Which country do you think will get a TCH first? 👇
Przepiękny dowód!
Tę kwestię trzeba było rozstrzygnąć u źródła. Zarówno ze względu na parę(naście?) godzin poświęconych temu tematowi, jak i w imię dziejowej sprawiedliwości.
Co na temat tej karty ma do powiedzenia sam Nándor Bezzeg?
Dziękuję za zainteresowanie. Tak, miałem kartę PDC w 2011 roku dzięki pozycji w rankingu. Być może inne komentarze są spowodowane tym, że żaden Węgier jeszcze nie zdołał wygrać karty poprzez Q-School.
– Nándor Bezzeg dla Łączy Nas Dart
Uff. Najwyraźniej z moją dedukcją jeszcze nie jest aż tak źle. W zasadzie większych dowodów nie potrzebowałem – to przecież relacja z pierwszej ręki. Aczkolwiek… sam zawodnik podesłał jeszcze jedno potwierdzenie.
Oto nagroda, którą w 2011 otrzymał od PDC za uzyskanie miejsca w tourze. Tak właśnie wygląda mityczna karta PDC! W skali od 0 do 10 – mocne 11. Wspaniała sprawa.
No dobra, trochę skłamałem. Karta PDC już tak nie wygląda. Jak powiedział nam Filip Bereza, jemu takiego prezentu nie dali, a i ciężko o znalezienie gracza, który pochwaliłby się czymś podobnym. Najwyraźniej zaprzestano tego uprzejmego gestu na bardzo wczesnym etapie.
Węgier nie zachował karty po sezonie 2011. Zawodnicy, którzy uzyskali ją z rankingu, na jej obronę mieli tylko jeden sezon. Niemniej – możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że Bezzeg wpisał swój kraj na zawodową, protourową listę.
Co z dwoma ostatnimi miejscami?
125 posiadaczy kart udało się potwierdzić już wcześniej. Bezzeg to numer 126. W bazie pozostały jeszcze dwa puste sloty. Na całe szczęście, informacji o dwóch następnych kartowiczach także się doszukaliśmy – i to z oficjalnego źródła!
Nasz redakcyjny kolega – Oliwier Walczak – też wyjątkowo zainteresował się tematem. Na tyle, że o 5:40 dostałem wiadomość, że udało mu się dotrzeć do archiwalnych rankingów PDC z maja 2011 roku (naprawdę nie znam zbyt wielu osób, które mają równie dużo pasji do tego sportu).
Wyobraźcie sobie, że 15 lat temu można było pobrać rankingi ze strony PDC… w formie pliku w Excelu. Wayback Machine zdołało zachować niektóre z nich.
Ponowię pytanie – czy to nie jest piękne?
Jak widać na powyższym screenie (kolumna M), każdy gracz rankingu ma przypisany aktualny status. Co za tym idzie – w tym pliku znajduje się oficjalna lista posiadaczy kart w sezonie 2011.
Pierwszym z dwóch brakujących darterów jest Bill Davis. Poniekąd to historia podobna jak w przypadku Bezzega. Amerykanin sprawił ogromną sensację podczas MŚ 2009, wyrzucając w pierwszej rundzie obrońcę tytułu – Johna Parta. Zmiana daty cut-offu pozwoliła mu zachować kartę, ale – jak pokazuje Dartsdatabase – nie zagrał on w żadnym turnieju ProTouru w 2011 roku.
Ostatnim elementem układanki jest Jason Clark, choć jego obecność na tej liście jest najdziwniejsza. PDC w oficjalnym rankingu określiła go mianem posiadacza karty – i utrzymywała ten status aż do końca sezonu 2011. To efekt rankingowej pozycji po PC37 – Szkot był jednym z ostatnich graczy, którzy załapali się na kolejny rok. W darta nie grał jednak od połowy czerwca 2010 – inne obowiązki nie pozwoliły mu wystąpić w żadnym turnieju.
Z ciekawostek: w 2007 roku Clark rzucił dziewiątą lotkę, za co później – w styczniu 2008 – został wyróżniony na corocznej gali wręczenia nagród PDC. Niestety, na tej samej gali złożono na niego skargi za „niewłaściwe zachowanie”. Otrzymał 500 funtów grzywny i trzymiesięczne zawieszenie.
I… to tyle!
Przekopywanie darterskich archiwów to wyjątkowo czasochłonna robota. Jeśli nie macie takiej potrzeby, zwykle lepiej zająć się czymś innym. Ale z drugiej strony – to był jeden z najbardziej satysfakcjonujących tekstów, jakie pojawiły się na naszej stronie – przynajmniej z mojej perspektywy.
Kto wie, może w przyszłości jeszcze znajdzie się coś ciekawego?

















































