Obserwuj nas

Newsy

Ile kosztuje kariera dartera? Bereza o wydatkach i podatkach

Filip Bereza ma za sobą pierwsze cztery miesiące rywalizacji po zdobyciu karty PDC. W programie „Weszło w tarczę” odpowiedział na pytanie dotyczące kosztów, które musi ponosić, by rywalizować w turniejach. Jak się okazuje, przynajmniej w jego przypadku nie są to kwoty przerażające.

Filip Bereza PDC Players Championship
Fot. PDC / WeszłoTV

Nasz nowy posiadacz karty PDC (zdobył ją w styczniu) jest już darterem na pełen etat. Jak przyznał, po zostaniu profesjonalistą musiał zrezygnować z poprzedniej, biurowej pracy. – Nie byłem w stanie dać z siebie 100% i tutaj, i tutaj. Tak nie lubię, więc postanowiłem, że zaryzykuję i poszedłem tylko i wyłącznie w darta – mówił na antenie Weszło.

Bereza jest prawdopodobnie graczem z najkrótszym darterskim stażem – od wzięcia lotek w dłoń do stania się zawodowcem dzieliły go zaledwie trzy lata. W elicie siłą rzeczy dopiero się rozkręca – na razie zarobił 3 750 funtów. Pokonał sześciu rywali: Ryana Joyce’a, Iana White’a, Tylera Thorpe, Connora Scutta, Beau Greaves oraz Joe Cullena. Taka lista – mimo wszystko – napawa pewnym optymizmem.

 

Druga strona medalu

Są przychody, ale są też i koszty. Sam zainteresowany odpowiedział na pytanie Kuby Łokietka o to, ile kosztuje go przeciętny (dwu- lub trzydniowy) wylot na turnieje.

Żeby maksymalnie ograniczyć koszty, latamy z różnych miast. Co za tym idzie – podróż się wydłuża. Na jeden wyjazd – wraz z jedzeniem – trzeba liczyć około 1 500 zł – stwierdził zawodnik.

Co do zarobków – jedyny zarobek, jaki dostajemy, to nagrody w PDC. Nie ma tu „stałych” pieniędzy. Do tego każdy ma wgląd i każdy może zweryfikować, ile finalnie dostajemy.

Bereza odniósł się także do kwestii podatkowych. – Dodatkowo, powyżej pewnej kwoty – to 12 lub 13 tysięcy funtów rocznie – pobierany jest podatek, chyba 10 lub 20% od każdej wygranej.

 

Nie jest źle?

Jak zauważyli goście w studiu, przynajmniej na papierze owe 1 500 złotych nie wydaje się przerażającą kwotą. Dość powiedzieć, że jeden wygrany mecz w turnieju Players Championship to już 1 250 funtów, czyli – po przeliczeniu według aktualnego kursu – ponad 6 tysięcy złotych.

Myślałem, szczerze powiedziawszy, że to będą większe kwoty – przyznał Arek Salomon. – Całe szczęście, że to Anglia, bo tam loty wydają się najtańsze. Loty są z wielu i do wielu miast. To nie problem, by polecieć od nas na Wyspy.

– Ta kwota – 1 500 złotych – nie jest jakaś zaporowa. Pewnie można było sobie wyobrażać, że to są większe sumy. Wychodziłoby na to, że taka jedna wygrana w dwóch turniejach podłogowych już by pokrywała cały wyjazd, nawet pewnie z jakąś górką, pewnie udałoby się coś zarobić – dodał.

To dobra wiadomość dla Polaków i dobra wiadomość dla wszystkich, którzy być może myślą, by powalczyć o kartę. Da się zrobić tak, żeby to nie były kosmiczne pieniądze.

Cały odcinek programu „Weszło w tarczę” dostępny jest na kanale YouTube WeszłoTV.

 

5 1 głos
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama