Newsy
Littler po raz piąty! „Nadeszła pora na bicie własnych rekordów”
Luke Littler wygrał noc Premier League rozgrywaną w Aberdeen. W finale ograł Luke’a Humphriesa i tym samym wskoczył ponownie na fotel lidera. To dla niego piąta wygrana noc w tym sezonie.

Doczekaliśmy się kolejnej roszady na pozycji lidera tegorocznej Premier League. Ostatnie noce na szczycie rozpoczynał Jonny Clayton, ponownie dał się jednak minąć Littlerowi. Marsz po kolejną statuetkę Anglik rozpoczął od pokonania Josha Rocka. W półfinale musiał się napocić jeszcze mniej, bowiem Gerwyn Price zdołał ugrać zaledwie lega. Ciężej było już w finale, gdzie jego rywalem był walczący o byt w play-offach Luke Humphries. Obrońca tytułu prowadził już 5:3, lecz wypuścił mecz z rąk, dokładając (tylko) 3 punkty do ligowej tabeli.
𝗟𝗜𝗧𝗧𝗟𝗘𝗥 𝗭𝗡𝗢𝗪𝗨 𝗟𝗜𝗗𝗘𝗥𝗘𝗠 🏆
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) April 30, 2026
✅ 6:3 z Rockiem
✅ 6:1 z Price'em
✅ 6:5 z Humphriesem
Luke Littler wyprzedził Jonny'ego Claytona i na trzy kolejki przed końcem fazy ligowej to on zajmuje pierwszą pozycję w Premier League 📊
I Anglik, i Walijczyk mają już pewny… pic.twitter.com/lOoWcFdirM
Rekordy, rekordy, rekordy…
Do końca fazy ligowej pozostały trzy kolejki – w Leeds, Birmingham oraz Sheffield. Na tym etapie – po trzynastu nocach – wiemy na pewno, że w O2 obejrzymy Luke’a Littlera i Jonny’ego Claytona. Anglik podkreślił jednak, że to nie powód, aby ściągać nogę z gazu.
Co więcej, do pobicia jest jeszcze parę rekordów, które sam ustanowił przed rokiem. W zasięgu wydaje się być co najmniej wyrównanie osiągnięcia w postaci sześciu wygranych nocy. Nieco trudniejszy do pobicia może być rekord zdobytych punktów. Wynosi on bowiem 45, zaś aktualnie mistrz świata uzbierał 34.
– Przede wszystkim chcę się utrzymać na szczycie. Wiem, że Jonny mówił, że jemu zależy tylko na O2, a teraz już obaj jesteśmy zakwalifikowani. Więc teraz… pora, aby pościgać się z własnymi rekordami i spróbować je pobić. Być może trzeba wygrać siódmą. – przyznał.
– Chcę mieć dla siebie wszystkie rekordy, a jeżeli to się nie uda, to chociaż 90% z nich. Już wiele pobiłem do tej pory, a zostało mi przecież jeszcze wiele lat – dodał.
W przyszłym tygodniu Premier League zawita do Leeds i będzie to noc, w której rolę gospodarza przyjmie Luke Humphries. Dwie jego poprzednie wizyty skończyły się triumfem. Teraz więc będzie to dla niego wielka szansa, aby nadrobić stratę punktową i wskoczyć do TOP 4. Z Littlerem może zmierzyć się – ponownie – dopiero w finale, a ten przyznaje, że nie ma zamiaru odpuszczać. – Które noce chcę jeszcze wygrać? Proste, wszystkie. Za tydzień, jeśli będzie trzeba to spróbuję powstrzymać Humphriesa po raz kolejny. A tak szczerze, to liczę, że dołożę jeszcze chociaż jedną wygraną.
Kto zajmie dwa ostatnie miejsca w fazie play-off? – Dla mnie to nie ma znaczenia z kim się zmierzę w O2. Na pewno ta walka będzie ciekawa, szczególnie o to czwarte miejsce. Tym bardziej, że Luke podłączył się do gry.
Imprezę w Leeds Littler rozpocznie od pojedynku z Michaelem van Gerwenem. Transmisję z polskim komentarzem można oglądać w CANAL+. Mecze Premier League dostępne są również w aplikacji oraz na stronie Superbet.













































