Newsy
„Zaryzykowałem – poszedłem tylko w darta”. Duże zmiany u Filipa Berezy
Podczas programu „Weszło w tarczę” Filip Bereza przyznał, że od czasu zdobycia karty PDC sporo zmieniło się w jego życiu pod względem zawodowym. Aby brać udział w turniejach, musiał zrezygnować z dotychczasowej pracy. „Zobaczymy, jak to się dalej potoczy. Jestem dobrej myśli” – mówił w rozmowie z Kubą Łokietkiem.

W styczniu Filip Bereza stał się szóstym Polakiem w historii, który zdobył kartę PDC. W ProTourze dołączył do Krzysztofa Ratajskiego, Sebastiana Białeckiego, Tytusa Kanika i pozostałych 124 najlepszych zawodników świata. W darta zaczął grać zaledwie trzy lata temu, więc samo wejście do tego elitarnego grona zasługuje na wielkie uznanie.
Zmiany
Przed zdobyciem karty PDC darter z Pruszkowa pracował w firmie leasingowej. Jak przyznał podczas szóstego odcinka „Weszło w tarczę”, to już nieaktualne.
– Na początku było tak, że wydawało mi się, że będę w stanie połączyć swoją pracę biurową z dartem. Natomiast, niestety, nie udało się tego zrobić – stwierdził.
– Nie byłem w stanie dać z siebie 100% i tutaj, i tutaj. Tak nie lubię, więc postanowiłem, że zaryzykuję i poszedłem tylko i wyłącznie w darta.
– Zobaczymy, jak to się dalej potoczy, natomiast jestem dobrej myśli. Czas pokaże.
Nie ma mowy o złożeniu broni
W PDC Bereza jest prawdopodobnie graczem o najkrótszym darterskim stażu – zdobycie karty w ciągu trzech lat od chwycenia lotek w dłoń to wyczyn ekstremalnie rzadki. Siłą rzeczy, początki przygody w ProTourze nie mogły być łatwe.
Nasz zawodnik zarobił do tej pory 2,5 tysiąca funtów, wygrywając dwa mecze w cyklu Players Championship. Licząc wszystkie spotkania, jego bilans to 5-17. Są jednak powody do optymizmu – podczas ostatniego zjazdu pokonał Connora Scutta i Beau Greaves, czyli nazwiska bardzo dobrze znane w świecie darta.
– Nie zamierzam rezygnować, zamierzam jeździć na wszystkie turnieje. No, na zdecydowaną większość przez te dwa lata posiadania karty. Natomiast jeśli nie będzie mi szło tak, jak bym tego oczekiwał, to będę szukał pracy dorywczej – tak, by z tego darta nie rezygnować.
To ścieżka nieco inna niż – na przykład – w przypadku Krzysztofa Ratajskiego, który decyzję o przejściu na zawodowstwo podjął dopiero w okolicach 2018 roku. Jak jednak przyznawał kilka lat później, powinien był zrobić to wcześniej.
Cały szósty odcinek programu „Weszło w tarczę” – podobnie jak pięć poprzednich – znaleźć można na kanale YouTube Weszło.














































