PDC
Belgowie na zakręcie. Czy z kryzysu uda się ulepić sukces?
Tegoroczny World Cup of Darts już za rogiem! Reprezentantami Belgii – drugą edycję z rzędu – będą Mike de Decker wraz z Dimitrim van den Berghiem. Jednakże… forma obu zawodników nie należy do wysokich i – co tu więcej mówić – nie napawa optymizmem. Czy Belgowie zdołają jednak wspiąć się na wyżyny za kilka dni we Frankfurcie?

Belgia przystąpi do World Cup of Darts 2026 – drugi rok z kolei – jako drużyna rozstawiona z „szóstką”, zacznie więc rywalizację – rzecz jasna – od fazy grupowej. Relatywnie wysokie rozstawienie nie idzie jednak w parze z aktualną dyspozycją reprezentantów.
Ostatni dzwonek…
Bieżący rok jest poniekąd rokiem sądu dla Dimitriego van den Bergha. Już od dłuższego czasu nie ukrywa, że zmaga się z problemami ze zdrowiem psychicznym, a te mają bezpośredni wpływ na jego formę przy tarczy. Sam w styczniu wyznaczył sobie klarowny cel na ten sezon – utrzymanie karty PDC. Na tę chwilę jednak coraz bardziej oddala się od realizacji założenia.
Już w marcu z rankingu odpłynęło mu sporo gotówki, bowiem nie zdołał obronić 110 tysięcy funtów za triumf w UK Open 2024. Na tę chwilę daleki jest też od kwalifikacji do World Grand Prix, nie mówiąc już o Matchplayu. W turniejach tych do obrony ma kolejno 40 oraz 30 tysięcy. Nie pomaga także dyspozycja na podłodze. Rozegrał tam każdy możliwy turniej, lecz ani razu nie dotarł dalej niż 1/8 finału, którą zresztą osiągnął zaledwie raz. Jeszcze gorzej jest w European Tourze, bo tam… niemalże nie gra. Rozgrywany w ostatni weekend maja Baltic Sea Darts Open był pierwszym, w którym wystąpił od… ponad 13 miesięcy. W Kilonii – dość pechowo – zatrzymał się na drugiej rundzie.
To wszystko sprawia, że w wyścigu o utrzymanie protourowej przepustki jest na 62. miejscu z przewagą zaledwie czterech tysięcy nad zajmującym ostatnią z bezpiecznych pozycji Cameronem Crabtree’em. Pewną deskę ratunku mógłby stanowić występ w mistrzostwach świata, lecz… i w nich nie może być na tę chwilę pewien udziału.

Potrzeba poprawy
Kolorowo nie jest także u Mike’a de Deckera. Jemu co prawda nie grozi utrata karty, ale jeżeli teraz nie odnajdzie choć trochę lepszej formy, to za rok może znaleźć się w podobnie nieciekawej sytuacji co reprezentacyjny kolega. Na ten moment bowiem jedynym rankingowym majorem, do którego w rankingu na żywo ma kwalifikację to… mistrzostwa świata. Należy tu zaznaczyć, że to przecież w tym roku powinien bronić 120 tysięcy funtów za zwycięstwo w World Grand Prix 2024…
W bieżącym sezonie zarobił 33 tysiące i pod tym względem plasuje się dopiero w odległej, szóstej dziesiątce. Od początku roku wystąpił we wszystkich European Tourach, lecz w nich wygrał zaledwie jedno spotkanie. Miało to miejsce w Krakowie, gdzie (wyjątkowo) zaczynał od pierwszej rundy. Tylko trochę lepiej wygląda to w podłogówkach, bo tu udało się choć raz dotrzeć do ćwierćfinału.
A na wielkiej scenie? Po absolutnie nieudanych mistrzostwach świata – gdzie odpadł na starcie z Davidem Munyuą – przegrał również w pierwszej rundzie World Masters. Jedną rundę zdołał natomiast przebrnąć podczas UK Open.
Wczoraj i dziś
Belgia jest jedną z osiemnastu reprezentacji, które wzięły udział w każdej edycji World Cup of Darts. Ani razu nie udało im się jednak sięgnąć po złoto. Najbliżej byli w 2013 roku kiedy to lepsza w finale okazała się Anglia. Poza tym aż siedmiokrotnie zatrzymywali się na półfinale.
Belgijskie barwy reprezentowało do tej pory siedmiu zawodników. Rekordzistą pod względem występów jest rzecz jasna Kim Huybrechts, który rozegrał 13 edycji. Od zeszłego roku miejsce The Hurricane’a zajął de Decker. Van den Bergh z kolei związany jest z World Cupem nieprzerwanie od 2018 roku, jeśli jednak nie poprawi formy, to w kolejnej edycji być może ponownie obejrzymy młodszego z braci Huybrechtsów.
Zarówno The Dreammaker jak i The Real Deal chcieliby zapewne nastroić się nieco lepiej dzięki World Cupowi i zrewanżować się za niechlubny wynik sprzed roku, kiedy to po porażce z Filipinami, nie wyszli z grupy.
Podczas tegorocznego turnieju ich rywalami grupowymi będą Hongkong oraz powracająca po 16 latach Słowenia (Benjamin Pratnemer, Stefano Bozicek), z którą to Belgowie zmierzą się po raz pierwszy. Z Azjatami z kolei mieli już okazję rywalizować w 2019 roku. Wówczas Huybrechts oraz van den Bergh zwyciężyli – w pierwszej rundzie – 5:1. Warto jednak przypomnieć, że Hongkończycy (Man Lok Leung, Lok-Yin Lee) w ubiegłym roku dotarli aż do ćwierćfinału. Czy tym razem Mike i Dimitri ograją w fazie grupowej drużynę z Azji? Przekonamy się już za tydzień…
World Cup of Darts 2026 odbędzie się we Frankfurcie w dniach 11-14 czerwca. Transmisję z polskim komentarzem przeprowadzi CANAL+. Mecze można oglądać również za pośrednictwem aplikacji oraz strony internetowej Superbet.
World Cup of Darts: Belgia na przestrzeni lat
| Rok | Zawodnicy | Rezultaty |
|---|---|---|
| 2010 | R1: 6:2 vs R2: 5:6 vs | |
| 2012 | R2: 2:1ˢ vs QF: 1:2ˢ vs | |
| 2013 | GS: 5:0 vs GS: 2:5 vs R2: 5:1 vs QF: 2:0ˢ vs SF: 2:1ˢ vs F: 1:3ˢ vs Anglia | |
| 2014 | R1: 5:0 vs R2: 2:0ˢ vs QF: 1:2ˢ vs | |
| 2015 | R1: 5:1 vs R2: 2:0ˢ vs QF: 2:1ˢ vs SF: 0:2ˢ vs Anglia | |
| 2016 | R1: 5:1 vs R2: 2:0ˢ vs QF: 2:1ˢ vs SzkocjaSF: 0:2ˢ vs | |
| 2017 | R1: 5:2 vs R2: 2:0ˢ vs QF: 2:1ˢ vs SF: 0:2ˢ vs Walia | |
| 2018 | R1: 5:4 vs R2: 2:0ˢ vs QF: 2:1ˢ vs AngliaSF: 0:2ˢ vs | |
| 2019 | R1: 5:1 vs R2: 2:0ˢ vs QF: 0:2ˢ vs Szkocja | |
| 2020 | R1: 5:4 vs R2: 2:0ˢ vs QF: 2:1ˢ vs SF: 0:2ˢ vs Anglia | |
| 2021 | R1: 5:2 vs R2: 0:2ˢ vs | |
| 2022 | R1: 5:2 vs R2: 2:0ˢ vs QF: 1:2ˢ vs | |
| 2023 | GS: 4:0 vs GS: 4:3 vs R2: 8:7 vs QF: 8:7 vs SF: 7:8 vs Walia | |
| 2024 | GS: 4:2 vs GS: 4:0 vs R2: 8:2 vs QF: 8:7 vs SF: 3:8 vs | |
| 2025 | GS: 4:1 vs GS: 3:4 vs | |
| 2026 | GS: -:- vs GS: -:- vs |

Anglia
Szkocja
Walia











































