Obserwuj nas

Newsy

Najważniejsza wygrana w karierze Menziesa. „Znowu czerpię radość z darta”

Cameron Menzies sprawił dotąd największą sensację tegorocznego World Matchplay. W pierwszej rundzie pokonał Luke’a Humphriesa 10:7, pozbawiając go szans na obronę pieniędzy zdobytych za triumf sprzed dwóch lat. Na pomeczowej konferencji „Cammy” przyznał, że było to największe zwycięstwo w jego karierze. Podkreślił też, że znów czerpie radość z gry w darta, co przekłada się na jego wyniki.

Cameron Menzies, World Matchplay 2026
Cameron Menzies (fot. Taylor Lanning / PDC)

Cameron Menzies zadebiutował w World Matchplay przed rokiem, jednak nie był to udany występ. Szkot przegrał już w pierwszej rundzie z Dannym Noppertem 2:10. Wtedy też Luke Humphries, który do Blackpool przyjechał jako obrońca tytułu, odpadł już na pierwszym etapie.

To właśnie z Cool Hand Lukiem Szkot zmierzył się na otwarcie tegorocznego World Matchplay. Początek spotkania obfitował w liczne przełamania, jednak częściej wypracowywał je Menzies. Prowadził już 8:3, ale Humphries zaczął odrabiać straty i wydawało się, że doprowadzi do wyrównania. Gdy jednak przyszło do decydujących momentów, Cammy ponownie przejął kontrolę i sprawił największą sensację dotychczasowej części turnieju.

Nie wiem nawet, jak to wyjaśnić. W głębi serca wierzyłem, że mogę sprawić niespodziankę, ale wiedziałem, że muszę zagrać absolutnie fenomenalnie. Nie powiedziałbym, że zagrałem mecz życia, ale zagrałem naprawdę bardzo dobrze. Przed meczem mówiłem, że jeśli chcę pokonać Luke’a, muszę wykorzystać każdą szansę, jaką mi da – powiedział Menzies po meczu.

Dał mi ich naprawdę sporo. Wykorzystałem wiele z nich. To nie jest do niego podobne, żeby oddawać tyle okazji, ale oczywiście z tego skorzystałem. Wiele rzutów weszło i bardzo mnie to cieszyło. Udało mi się wyrwać kilka legów i wygrać. To najlepszy moment w mojej karierze.

Menzies wrócił myślami do momentu, gdy Humphries zaczął odrabiać straty. Nie ukrywał, że czuł, iż losy meczu mogą za chwilę się odwrócić.

Kiedy zaczął grać na swoim poziomie, miałem tylko nadzieję, że ten jego niesamowity rytm zaraz się skończy. Bo kiedy Luke tak gra, niewielu zawodników na świecie jest w stanie mu dorównać. Przez pewien fragment meczu kompletnie mnie zdominował. Wtedy naprawdę fruwał. Potem jednak wrócił do kolejek po 60 i 50 punktów, a to znów dało mi wiarę. Gdyby utrzymał tamten poziom, zwycięzca mógł być tylko jeden. Właśnie dlatego ma tyle wielkich tytułów. Nagle zaczął mnie miażdżyć i pomyślałem, że muszę zacząć trafiać swoje rzuty, bo inaczej mnie rozbije – wyznał.

Na szczęście znów zaczął rzucać po 60 punktów. Średnia około 100 punktów wyglądała tak, jakby grał tylko na poziomie 90. To pokazuje, jak jest dobry. Aż strach to mówić. Jego przeciętna gra wygląda jak mój najlepszy występ. Taki właśnie jest mocny. Ale biorę to zwycięstwo.


„To moje największe telewizyjne zwycięstwo”

Szkot nie odnosił dotąd wielkich sukcesów w telewizyjnych turniejach. Najdalej docierał do ćwierćfinałów Grand Slam of Darts i World Grand Prix. Sam przyznał jednak, że zwycięstwo nad Humphriesem w Blackpool jest największym osiągnięciem w jego karierze.

Właśnie pokonałem jednego z najlepszych zawodników świata w meczu, w którym praktycznie nikt nie dawał mi szans. Wiedziałem jednak, że jeśli zagram swój najlepszy, wręcz perfekcyjny dart i wszystko będzie funkcjonować, to mam szansę. Nie powiedziałbym, że zagrałem idealnie. Zagrałem naprawdę dobrze, ale Luke dał mi sporo okazji i potrafiłem je wykorzystać. To właśnie zrobiło różnicę.

Patrząc na rangę meczu, to bez wątpienia moje największe telewizyjne zwycięstwo. Właśnie pokonałem świetnego zawodnika przed kamerami. Kiedy zaczął odrabiać straty, udało mi się zamknąć mecz – dodał.

Ostatnie miesiące były dla Cammy’ego bardzo udane. Wygrał turniej Players Championship i dotarł do półfinału jednego z turniejów European Touru. To ogromna zmiana w porównaniu z bardzo słabym początkiem roku.

Jeszcze jakiś czas temu nawet nie byłem pewien, czy w ogóle zakwalifikuję się do tego turnieju. Ostatnie tygodnie były dobre, ale początek roku miałem fatalny. Naprawdę fatalny. Przeszedłem przez bardzo trudny okres. Ostatnie miesiące poprawiły moje wyniki, ale początek sezonu był bardzo słaby. Wiele się wydarzyło.

Emocji było mnóstwo, ale dziś jestem w znacznie lepszym miejscu pod względem psychicznym i fizycznym. Znowu czerpię radość z gry w darta.


Duże emocje na scenie i chęć złapania większego luzu

Cameron Menzies jest znany w środowisku z tego, że na scenie okazuje ogromne emocje – zarówno pozytywne, jak i negatywne. Po zwycięstwie nad Humphriesem kibice mogli zobaczyć tę pierwszą stronę jego charakteru.

Czasami potrafię zachować spokój, a czasami daję się ponieść chwili. To nie zmienia mnie jako człowieka. To po prostu adrenalina. Może dlatego, że prowadziłem, byłem bardziej zdenerwowany. Gdybym przegrywał i trafił jakiś świetny finisz, pewnie okazywałbym więcej emocji. Nie przepadam za tą swoją stroną. Chciałbym być bardziej wyluzowany.

Taki jednak jestem. Lubię pokazywać emocje, ale jednocześnie staram się nad nimi panować. Czasami przesadzam, ale nigdy nie ma w tym złych intencji. Chciałbym zawsze grać właśnie w taki sposób jak dziś.

Jak się okazuje, kluczem do poprawy formy był odpoczynek od darta po słabym początku sezonu. Menzies przyznał, że wziął przykład z Gary’ego Andersona, który wielokrotnie podkreślał, jak ważne jest znalezienie czasu na regenerację.

Jeśli chodzi o darta, początek roku był bardzo słaby. Zrobiłem sobie trzy tygodnie przerwy, pojechałem na wakacje, a potem wróciłem na turniej Pro Tour. Starzeję się i wystarczająco długo obserwuję Gary’ego, żeby wiedzieć, że trzeba czasem odpocząć. On bierze więcej wolnego niż ja, ale zrozumiałem, że to ważne. To moja praca, ale trzeba też znaleźć czas dla siebie. Robię to częściej i naprawdę mi to pomaga.

Cameron Menzies wróci na scenę w środę około godziny 20:10, gdy w drugiej rundzie zmierzy się z Rossem Smithem. Transmisja z polskim komentarzem na antenach CANAL+. Darta można oglądać także u naszego partnera – Superbet.

5 1 głos
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama