Newsy
Hejt uderzył w bliskich Buntinga. „Przeniosłem syna do prywatnej szkoły”
W niedawnym wywiadzie dla portalu Oche180 Stephen Bunting opowiedział o fali hejtu, z jaką spotkał się po użyciu przez siebie pseudonimu “The People’s Champion”. Krytyka mocno dotknęła również bliskich zawodnika. 41-latek musiał przenieść swojego 14-letniego syna do prywatnej szkoły – to z powodu dręczenia ze strony rówieśników.

Bunting to obecnie dziewiąty zawodnik światowego rankingu. W 2014 roku zdobył mistrzostwo świata federacji BDO, a po tym sukcesie przeniósł się do struktur organizacji PDC. Anglik jest zwycięzcą turnieju Masters z 2024 roku, a także dwukrotnym półfinalistą mistrzostw świata PDC. Ponadto w jego dorobku znajdują się aż cztery triumfy w cyklu Players Championship oraz dwa w European Tourze.
Narodziny pseudonimu
W trakcie swojej kariery The Bullet zbudował silną więź z kibicami. Jego wejścia na scenę przy utworze Titanium autorstwa Davida Guetty i Sii stały się ikoniczne i porywają publiczność do wspólnego śpiewu. Ze względu na bliski kontakt z fanami, a także dużą aktywność w mediach społecznościowych, brytyjskie media nadały mu przydomek The People’s Champion.
– Kiedy schodzisz ze sceny po meczu, wciąż działają na ciebie ogromne emocje. Telewizje Sky i ITV oczywiście to podchwyciły i zaczęły tego używać. Nie będę powtarzać dokładnie o co chodzi, ale telewizje z tego korzystały, a ja po prostu poszedłem za ciosem. Media wyciągnęły całą tę sytuację z kontekstu, przez co spotkała mnie ogromna fala krytyki – przyznał Bunting.
Niefortunna wypowiedź
Wizerunek zawodnika pochodzącego z Liverpoolu uległ pogorszeniu podczas jednej z konferencji prasowych przy okazji ostatnich mistrzostw świata PDC, kiedy to sam określił się pseudonimem nadanym mu przez media. Niektórzy kibice odebrali takie zachowanie bardzo krytycznie. Argumentowali oni, że tego typu tytuły powinny być nadawane wyłącznie przez publiczność.
– Czasami trzeba chwilę pomyśleć, zanim się coś powie. Jedno z pytań dotyczyło tego, że Nitin Kumar (rywal Buntinga w drugiej rundzie ostatnich mistrzostw świata PDC – dop. red.) ma ogromną bazę fanów. Ja po prostu odbiłem piłeczkę w stronę osoby zadającej to pytanie. Chciałem tylko przekazać, że sam również mam za sobą liczne grono sympatyków – doprecyzował.
Fala hejtu i jej konsekwencje
Najbardziej dotkliwe dla zawodnika okazały się jednak ataki, które uderzyły w jego najbliższych.
– Krytyka nie dotknęła tylko mnie. Oberwało się również członkom mojej rodziny, co zabolało najbardziej ze wszystkiego – wyznał Anglik.
Ofiarą hejtu nie tylko w internecie, ale, jak się później okazało, również w szkole, padł 14-letni syn zawodnika, który wspólnie z ojcem prowadzi znany kanał na YouTubie pod nazwą „The Bunting Effect”.
– Tobi zawsze znajduje się pod moją ochroną. Rówieśnicy dręczyli go w szkole, więc przeniosłem go do prywatnej placówki, aby mu z tym pomóc. Teraz rozwija się tam jeszcze lepiej. To wspaniały chłopak – podsumował.
Pełny wywiad ze Stephenem Buntingiem można zobaczyć [TUTAJ].
Kolejnym przystankiem w kalendarzu startów 41-latka będzie turniej Czech Darts Open (ET12). Zawody te zostaną rozegrane w Pradze w dniach od 4 do 6 września.
Transmisję z polskim komentarzem przeprowadzi wyłącznie CANAL+. Sesje będą dostępne w CANAL+ SPORT 5 oraz CANAL+ SPORT 4, w zależności od sesji. Wszystkie transmisje pojawią się też w serwisie streamingowym.
Jednocześnie przypominamy, że wszystkie mecze Czech Darts Open 2026 można oglądać na stronie oraz w aplikacji Superbet.
















































