Newsy
Porażka van Gerwena, początek misji Littlera. Komplet uczestników 1/8 finału ME
Luke Littler wrócił na wielką scenę i od razu osiągnął najwyższą średnią pierwszej rundy mistrzostw Europy. Ze znacznie gorszej strony pokazał się za to Michael van Gerwen, który po raz kolejny odpadł na początku wielkiego turnieju. Co jeszcze działo się w piątek w mistrzostwach Europy?
Pierwszą ósemkę, która awansowała do drugiej rundy mistrzostw Europy, wyłoniła czwartkowa sesja. Piątek skompletował grono najlepszej szesnastki.
Littler na misji
105,05 – to najwyższa średnia pierwszej rundy. Popisał się nią Luke Littler w starciu z Williamem O’Connorem. Irlandczyk nawiązał walkę, ale koniec końców przegrał 3:6. Co więcej, po kilku legach średnia mistrza świata oscylowała wokół 115, a średnia pierwszych dziewięciu lotek wynosiła ponad 140 punktów. Końcówka jednak nie była tak piorunująca, a i podwójne nie tak znakomite, bo na poziomie 35%.
Mistrzostwa Europy to jedyny wielki turniej telewizyjny, którego Littler nie ma w dorobku. Do skompletowania gabloty potrzebuje jeszcze czterech wygranych meczów.
Podczas tej sesji także inny zawodnik wykręcił wynik 100+. To Josh Rock, który rozbił Chrisa Dobeya 6:1. Hollywood nie postawił oporu – 8% na podwójnych mówi samo za siebie.
Ratajski zrobił swoje
Jedyny reprezentant Polski – Krzysztof Ratajski – także zameldował się w 1/8 finału. Po raz dziewiąty z rzędu pokonał Dave’a Chisnalla. Aby wygrać 6:2, wystarczyła mu średnia powyżej 91 punktów. Chizzy potwierdził, że jest w kiepskiej formie – nie wychodziło mu na punktacji, a co dopiero na podwójnych (skuteczność: 14%). Na osłodę: zahaczył o 9-dartera, ale spudłował ósmą lotkę.
Rywalem Ratajskiego będzie Kevin Doets, który – co nie było zaskoczeniem – pokonał 6:3 Michaela van Gerwena. Średnia 97+ każe sądzić, że sobotnim wieczorem Polaka czeka trudne zadanie. Z kolei MvG ma o czym myśleć. Na ostatnich osiem turniejów, aż z siedmiu odpadł już w pierwszej rundzie.
W pozostałych meczach
Połowicznie zadowoleni mogą być gospodarze. Niko Springer przegrał 3:6 z dobrze dysponowanym Jonnym Claytonem, ale za to Martin Schindler – nieco nieoczekiwanie – pokonał Wessela Nijmana. Dokonał tego, zamykając 80 punktów w decydującym legu. Dla Holendra to kolejny nieudany turniej telewizyjny.
Nathan Aspinall pokonał 6:3 Cristo Reyesa, wygrywając trzy partie z rzędu na sam koniec. Teraz czeka go to samo, do czego ostatnio zdołał się przyzwyczaić. W drugiej rundzie to on zmierzy się z Lukiem Littlerem.
Do 1/8 finału awansował też Jermaine Wattimena, pokonując Ryana Joyce’a. Anglik nie miał swojego bagażu, a co za tym idzie – swojego sprzętu. Skutek: niezbyt efektowna porażka 3:6.
Mistrzostwa Europy 2026 – 1. runda
Ryan Joyce (88,65) 3:6 Jermaine Wattimena (87,00)
Krzysztof Ratajski (91,21) 6:2
Dave Chisnall (87,90)
Nathan Aspinall (92,92) 6:3 Cristo Reyes (95,30)
Jonny Clayton (96,81) 6:3 Niko Springer (95,76)
Luke Littler (105,05) 6:3 William O’Connor (97,28)
Wessel Nijman (89,53) 5:6
Martin Schindler (93,34)
Kevin Doets (97,14) 6:3
Michael van Gerwen (95,70)
Josh Rock (100,74) 6:1
Chris Dobey (87,12)
Mecze 1/8 finału zostaną rozegrane w sobotę na przestrzeni dwóch sesji. Sesja popołudniowa (od 13:00) z polskim komentarzem dostępna będzie w CANAL+ SPORT 5, a sesja wieczorna (od 19:00) – w CANAL+ SPORT 2. Wszystkie mecze mistrzostw Europy można też oglądać w Superbet.
Mistrzostwa Europy 2026 – pary 1/8 finału
Sobota, popołudnie (od 13:00)
Cameron Menzies -:-
Gerwyn Price
Stephen Bunting -:- Kim Huybrechts
Ross Smith -:- Damon Heta
Gian van Veen -:-
Luke Woodhouse
Sobota, wieczór (od 19:00)
Krzysztof Ratajski -:-
Kevin Doets
Martin Schindler -:-
Jermaine Wattimena
Nathan Aspinall -:-
Luke Littler
Jonny Clayton -:-
Josh Rock








