Obserwuj nas

PDC

Filozofia Littlera. Nie trenował przez tydzień, a i tak był najlepszy

Powoli brakuje słów na to, co wyczynia Luke Littler. “The Nuke” ponownie zdominował rywali, tym razem w Cardiff. W finale rzucił dziewiątą lotkę, a później przyznał, że od zeszłotygodniowej nocy Premier League w ogóle nie trenował. Czy to już ostateczny dowód na to, że mamy do czynienia z nadczłowiekiem w dziedzinie trafiania do tarczy?

Luke Littler gra jak z nut (fot. Kieran Cleeves / PDC)

Włodzimierz Szaranowicz – piątkowy solenizant – nazwał niegdyś Adama Małysza fenomenem socjologicznym. W przypadku Luke’a Littlera można powiedzieć dokładnie to samo. The Nuke na każdym kroku przekonuje nas, że jest złotym dzieckiem darta i następcą Phila Taylora. Wciąż możemy zachwycać się jego grą i podziwiać, jak lotki trafiają dokładnie tam, gdzie chce.

Nie inaczej było w Cardiff podczas siódmej nocy Premier League. Dla 18-latka była to już trzecia wygrana noc, a wisienką na torcie okazała się dziewiąta lotka w starciu z van Gerwenem. Wybranie nietypowej drogi (T20-T17-D15) do osiągnięcia tego wyczynu było dodatkowym smaczkiem.

Jakby tego było mało, zawodnik po triumfie przyznał w rozmowie ze Sky Sports, że przed rywalizacją w Cardiff ostatni raz rzucał do tarczy… podczas poprzedniej nocy Premier League. – Nie podniosłem lotek od zeszłego czwartku – miałem tydzień wolnego, żeby odpocząć. Ale przyjechać tutaj, wygrać i mieć sześć punktów przewagi – czuję się komfortowo – powiedział.


Obalenie mitu o regularnym trenowaniu

W sporcie panuje przekonanie, że sukces jest wypadkową ciężkiej pracy, poświęcenia i nieustannego doskonalenia rzemiosła. Każdy wielki zawodnik – czy to w piłce nożnej, tenisie lub darcie – mówi o godzinach spędzonych na treningach, analizie rywali (choć w przypadku darta ten aspekt ma nieco mniejsze znaczenie), a także o mentalnym przygotowaniu. Tymczasem Littler wchodzi na scenę po tygodniu odpoczynku i wciąż jest najlepszy.

Czy to oznacza, że ciągłe doskonalenie umiejętności jest błędne? Oczywiście nie. Nie chodzi o to, że Littler jest wyjątkiem potwierdzającym regułę – być może to właśnie on tworzy nową regułę. Jego talent i naturalne predyspozycje są tak wysokie, że standardowe metody treningowe nie są mu potrzebne w takim stopniu jak innym zawodnikom.

Bez wątpienia duży wpływ na jego obecną dominację miał wczesny start w darcie. W dzieciństwie mózg rozwija się najszybciej, a częste rzuty The Nuke’a ukształtowały w nim pełną kontrolę nad własnym umysłem podczas gry. Dzięki temu dziś może funkcjonować w sposób, który dla innych wydaje się niepojęty – bez konieczności nieustannego trenowania wciąż pozostaje w szczytowej formie.


Czy Littler jest nadczłowiekiem?

Gdy słyszymy o kimś, kto bez treningu dominuje nad innymi, pojawia się pytanie: czy to jeszcze człowiek, czy już coś więcej? Oczywiście mówimy tu w przenośni – Littler nie jest istotą z innego wymiaru, ale jeśli spojrzymy na to, co robi w kontekście ludzkich możliwości, trudno nie zadać sobie pytania o jego wyjątkowość.

Historia sportu zna przypadki geniuszy, którzy wydawali się wyprzedzać swoje czasy. Ronaldinho potrafił czarować na boisku bez rygorystycznego stylu życia, Michael Phelps dominował w pływaniu, mimo że jego treningowy reżim różnił się od tego, co robili jego rywale, a Usain Bolt często sam przyznawał, że trenował mniej niż reszta, ponieważ bazował na naturalnym talencie. Littler wpisuje się w ten schemat – jego talent jest tak niezwykły, że nawet tydzień przerwy nie wpływa na jego dyspozycję.


Nowa era dla darta?

Jeśli Littler utrzyma swoją dominację, mimo że w dniach bez turniejów pozwala sobie na odpoczynek od darta, może to doprowadzić do zmiany w postrzeganiu treningu w tej dyscyplinie. Zawodnicy mogą zacząć przywiązywać większą wagę do regeneracji i mentalnego przygotowania zamiast spędzać obsesyjnie długie godziny przy tarczy.

Oczywiście, nie każdy ma talent na miarę Littlera. Większość graczy wciąż będzie musiała poświęcać wiele czasu na doskonalenie swoich umiejętności. Jednak sukcesy The Nuke’a mogą skłonić resztę do refleksji – czy aby na pewno każda minuta treningu jest konieczna? Może lepiej skupić się na tym, aby podejść do gry ze świeżym umysłem, pewnym siebie i po prostu wiedzieć, że się wygra.

Ostatecznie Littler jest zjawiskiem jedynym w swoim rodzaju. Jego sposób na sukces, nawet jeśli jest skuteczny, nie będzie receptą dla każdego. Nie da się nauczyć bycia Littlerem. To unikalne połączenie wyjątkowej psychiki, talentu i nieuchwytnej cechy, którą posiadają tylko nieliczni.


ZOBACZ TEŻ
Kolejne kwalifikacje, kolejny awans! Ratajski zagra w ET6 w Sindelfingen
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama