Obserwuj nas

Newsy

Humphries po finale UK Open: jest jeszcze trochę turniejów do wygrania

Dwie spudłowane lotki na mecz, flashbacki z pojedynku – również w Minehead – z Michaelem van Gerwenem w walce o zwycięstwo w Players Championship oraz trudy przyzwyczajenia się do nowego, wolniejszego stylu gry Dimitriego van den Bergha – tak wyglądał finał UK Open z perspektywy Luke’a Humphriesa. Pomimo porażki Anglik patrzy w przyszłość optymistycznie: ma zamiar cieszyć się grą i dalszą cięższą pracą chciałby zdobywać kolejne trofea, by zapisać się w historii darta.

Źródło: Online Darts

Końcówka finału UK Open była prawdziwym dreszczowcem. Przy stanie 10:8 dla Dimitriego van den Bergha wydawało się, że „on już to ma”, ale spudłował sześć lotek meczowych i pozwolił rywalowi doprowadzić do decidera. W nim natomiast i Humphries miał swoje szanse. – To, że mogłem podejść do lotek meczowych, było już szczęściem samo w sobie – skomentował Anglik wydarzenia z ostatniego lega finału w wywiadzie z Online DartsCzułem niesamowite zmęczenie ciągłą grą, to były długie dni. Końcówka tego meczu to była już rozgrywka pod tytułem „kto utrzyma nerwy na wodzy”, co udało się Dimitriemu. Ja szczerze powiedziawszy odczuwałem naprawdę duże nerwy, bo w ogóle nie spodziewałem się, że podejdę do lotek na mecz.

Zarówno kibice jak i oglądający zauważyli przemianę w grze Belga, zwłaszcza pod koniec, gdy ten zdecydowanie zwolnił tempo. Padło więc pytanie, czy to męczyło, a może nawet irytowało Humphriesa. – Nie, nie byłem w żaden sposób na niego zły. Ale ogólnie byłem przyzwyczajony do innego Dimitriego, który gra płynniej. Teraz, przez to, że gra wolniej, nawet wyjmowanie lotek z tarczy zajmuje mu więcej czasu, może być cięższym przeciwnikiem. To po prostu kwestia tego, że jeśli czyjś styl gry tak znacznie się zmienia, to innym zawodnikom też zajmuje to trochę czasu, by się do niego przyzwyczaić – tłumaczył Anglik.

Nie da się ukryć, że po gorszych występach protourowych, dojście do finału turnieju telewizyjnego mogło być dla Humphriesa pewnym osiągnięciem. Anglik widzi swój występ w UK Open również jako prztyczek w nos dla surowo oceniających go fanów i krytyków: – Parę tygodni temu ludzie mówili jeszcze, że jestem najgorszym mistrzem świata, że nic nie gram, więc udowodniłem, że wcale tak nie jest. Może nie wygrałem turnieju, ale pokazałem, że jestem jednym z najlepszych zawodników na świecie – podkreślił Cool Hand Luke. – W obecnej chwili wielu graczy jest w fantastycznej formie, nie mamy w tym sezonie żadnej jednej, wielkiej gwiazdy, tylko po prostu kilku najsolidniejszych zawodników. Cieszę się, że mogłem wynikiem w tym turnieju zaakcentować swoją obecność w tym gronie.

Przebieg finału UK Open mógł przypominać inny decydujący mecz rozgrywany nie tak dawno również w Minehead. Mowa tutaj o finale turnieju Players Championship Finals, gdzie Luke Humphries zmierzył się z Michaelem van Gerwenem. Tam również obserwowaliśmy pogoń Anglika za przeciwnikiem po nieudanym starcie oraz walkę w końcówce. Spytany czy podczas meczu z van den Berghiem pomyślał o listopadowym starciu z MvG, przytaknął – Tak, przegrywałem z nim wtedy jakieś 4:8, później wykorzystałem fakt, że [Michael van Gerwen] zaczął gorzej grać. Myślałem o tym spotkaniu i miałem nadzieję, że tutaj przydarzy się to samo. Właściwie to scenariusz się powtórzył i muszę oddać Dimitriemu, że poradził sobie z presją ze strony kibiców. Kiedy zwolnił tempo przy prowadzeniu 10:8 pomyślałem sobie, że to nie jest najlepsza rzecz, którą mógł zrobić, bo zaraz znów będzie słyszał tylko buczenie i gwizdy kibiców. Naprawdę szacunek, że pomimo takich reakcji publiczności był w stanie zachować zimną krew i wygrać to spotkanie.

Przy kolejnym sukcesie znalazło się też miejsce na pytanie o cele; a mianowicie o to jakie cele może wyznaczyć sobie osoba, która osiągnęła tak wiele. – Szczerze mówiąc póki co nie mam konkretnych celów. Kiedyś celem w każdym sezonie było dla mnie zwycięstwo w turnieju telewizyjnym, później zdobycie tytułu mistrza świata. Osiągnąłem co chciałem, a teraz mam zamiar cieszyć się grą. Czasami po prostu trzeba się zatrzymać żeby zauważyć jaką drogę się pokonało i gdzie się dotarło. I żeby docenić to, że jest się w gronie najlepszych. Oczywiście przy tym wciąż będę próbował wygrać jak najwięcej turniejów i, mam nadzieję, stać się dzięki temu częścią historii tego sportu.

Na koniec Cool Hand został zapytany o to, czy mistrz świata i rankingowa jedynka po przypomnieniu kibicom, że wciąż gra na topowym poziomie, musi wciąż coś udowadniać? – To jest tak, że jeśli miną powiedzmy trzy miesiące, podczas których nie uda mi się odnieść jakiegoś znaczącego sukcesu, to znów narażę się na krytykę kibiców i znów będę musiał coś „udowodnić”. Myślę, że tym występem w UK Open już udało mi się to zrobić. Teraz mam zamiar dalej ciężko pracować i mam nadzieję, że odbije się to na wynikach. Jest jeszcze trochę turniejów do wygrania, zarówno w tym sezonie jak i w przyszłości.

– Doszedłem do momentu, w którym po prostu pogodziłem się z tym, że nie każdemu da się dogodzić. Zawsze będą ludzie, którzy będą kwestionować twoje umiejętności – przyznał Anglik. – Tak naprawdę jeśli sam wierzysz w siebie i twoi najbliżsi również, to zdanie innych już nie powinno się liczyć. Ja sam wiem, ile pracy włożyłem w wyniki, wierzę w siebie i nie mam zamiaru nakładać większej presji z powodu czyichś oczekiwań – zakończył Luke Humphries.

Na Humphriesa i innych zawodników czekają kolejne sprawdziany formy i kolejny długi, darterski weekend. Cool Handa ponownie w grze zobaczymy już w czwartek 7 marca podczas szóstej kolejki Premier League. Tuż po nocy w Brighton przyjdzie czas na otwarcie cyklu European Tour, czyli turniej Belgian Darts Open w Wieze, który rozegrany zostanie w dniach 8-10 marca.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama