Newsy
„Na co on narzeka?”. Suljović odpowiedział Smithowi
Mensur Suljović ma za sobą znakomity turniej w Bazylei, ale więcej niż o wyniku mówiło się o jego zachowaniu. Po kontrowersyjnym zwycięstwie nad Rossem Smithem w kierunku Austriaka wymierzono wiele słów krytyki, na które sam zainteresowany postanowił odpowiedzieć. Zrobił to w swoim stylu.

Mensur Suljović podczas Swiss Darts Trophy zanotował jeden z najlepszych występów ostatnich lat. Dotarł do półfinału, a po drodze pokonał m.in. Michaela van Gerwena i Rossa Smitha – kolejno 6:4 i 6:5. To właśnie po spotkaniu ze Smithem zrobiło się gorąco. Austriak odrobił straty ze stanu 3:5, wygrywając w deciderze.
Ostatni leg meczu był nietypowy. Suljović – przez cały czas bardzo ekspresyjny – pozwolił sobie na zagrzewanie publiczności do głośniejszych okrzyków… gdy rywal mierzył się z niewielkimi gwizdami przy lotkach meczowych. Smith spudłował, a po meczu sam skrytykował postawę Austriaka. – Jeśli chce być kompletnym idiotą, to już jego sprawa. Karma w końcu do niego wróci – napisał na platformie X.
Mensur kontrargumentuje
Gdy w ćwierćfinale Suljović pokonał Dirka van Duijvenbode 6:2 przy średniej 102, czysto sportowo zrobił znakomite wrażenie. Ale rozmowa na scenie z Philipem Brzezinskim i tak zeszła na temat starcia ze Smithem.
– Po południu w mediach społecznościowych sporo się działo, było sporo dyskusji, ale co do tego występu żadnych dyskusji nie ma. To była absolutna klasa światowa! – rozpoczął Brzezinski.
– Spójrz, Ross Smith to jeden z najlepszych darterów na świecie. O co ten facet ma pretensje? – odpowiedział Mensur, a później kontynuował temat.
– Musi robić swoje. A jak nie, to może wracać do domu. Zachowuje się jak kobieta. Kobiety narzekają, wybaczcie. Tak się po prostu nie robi! Niezwykle go szanuję, to jeden z najlepszych graczy, ale gdy przegrywa, to…
– Na co on narzeka? Kiedy gram w Anglii, wszyscy są przeciwko mnie. Wszędzie są przeciwko mnie. A teraz on nagle narzeka? Niech lepiej od razu zostanie w domu.
– Okej, trochę podkręciłem publiczność. Potrzebuję wsparcia, potrzebuję was! Bez was nic nie zdziałam. Dziękuję wam, dziękuję bardzo! – wykrzyczał.
Brzezinski też wypowiedział swoje zdanie. – Mensur, znamy się długo, lubimy się, ale powiem ci zupełnie szczerze: tutaj nie podzielam twojego zdania. Porywanie publiczności – wszystko jest okej. Uważam jednak, że wyczucie momentu – konkretnie w chwili, gdy Ross rzucał na mecz na podwójnej – nie było w porządku. To było za wiele – stwierdził.
– Okej, kątem oka zauważyłem zamieszanie z tyłu, ale on po prostu musiał to skończyć. Publiczność może robić co chce, prawda? Musiał to skończyć i byłoby po sprawie. Ja byłbym już w domu, moja żona by się cieszyła… – zakończył Suljović.
W półfinale gracz z Austrii także zaprezentował się ze znakomitej strony, ale pomimo średniej 100+ uległ 4:7 Luke’owi Humphriesowi.

















































