Obserwuj nas

Newsy

Sztuczna inteligencja pomogła Joyce’owi? „Pozwala spojrzeć na coś z dystansu”

Po raz drugi w karierze Ryan Joyce osiągnął ćwierćfinał World Grand Prix. Tym razem dokonał tego pokonując w meczu drugiej rundy całkowicie rozbitego Danny’ego Nopperta. Po meczu przyznał, że dobre wyniki to m.in. kwestia lepszego przygotowania mentalnego, a w tym pomóc mu miała… sztuczna inteligencja.

Ryan Joyce, World Grand Prix 2026
Ryan Joyce awansował do ćwierćfinału World Grand Prix 2026 (fot. Kieran Cleeves / PDC)

Na start turnieju Joyce pokonał Michaela van Gerwena, wówczas nie był usatysfakcjonowany ze swojej dyspozycji, miał do tego pełne prawo, bo nie wygrał wówczas w komfortowych warunkach. Odmiennie było w środę, gdy pokonał Danny’ego Nopperta nie oddając mu nawet seta. Mimo tak pewnego triumfu, ponownie jednak nie był w pełni zadowolony. – To wspaniałe uczucie, kiedy wygrywasz w ten sposób. Oczywiście chciałbym zagrać nieco lepiej – myślę, że każdy zawodnik ma tak samo. Jednak na koniec dnia najważniejsze jest zwycięstwo – mówił na konferencji.


Ponadto przyznał, że mimo prowadzenia i kontroli czuł na sobie oddech rywala. – Danny to świetny zawodnik. Czasami wystarczy jedno podejście, aby zawodnik złapał rytm. Gdyby to zrobił, to jest to gracz takiego formatu, że bez problemu mógłby wygrać pięć czy sześć kolejnych legów. Przez cały mecz czułem na sobie presję. Bez przerwy miałem w głowie obawę, że prędzej czy później Danny odpali i zrobi się z tego niesamowicie trudna bitwa.

Sam Holender miał natomiast tego dnia spore problemy z koncentracją. Jak wyjaśnił w pomeczowym oświadczeniu, przez ADHD, z którym się zmaga, bardzo przeszkadzała mu skrzypiąca podłoga sceny, podczas gdy chodził po niej rywal. Jego pretensje nie wpłynęły jednak w żaden sposób na Anglika. – Nie zwracałem na to uwagi. Nic mi nie przeszkadzało. Po meczu pożyczył mi tylko powodzenia w ćwierćfinale.


Nowy Joyce

Był to kolejny już w tym roku solidny mecz na scenie w wykonaniu Anglika. Takowe występy – jak sam przyznał – utwierdzają go w tym, że przeobraził się jako darter i teraz dużo lepiej prezentuje się właśnie przed publicznością, aniżeli „na podłodze”. – Zawsze powtarzałem, że przez pierwsze osiem lat kariery uważałem się za świetnego gracza „podłogowego”. Byłem tam bardzo trudny do pokonania, natomiast na scenie rzadko potrafiłem się pokazać. Odkąd jednak w ostatnich dwóch latach zacząłem regularnie grać w European Tourze, wszystko odwróciło się do góry nogami. Teraz „na podłodze” idzie mi źle, jestem daleki kwalifikacji do PC Finals. Ale cieszę się, że ten trend się odwrócił. Pieniądze są inne, prestiż jest inny, wszystko smakuje inaczej.

W trwającym oraz poprzednim sezonie wycofał się łącznie zaledwie z dwóch European Tourów. Podkreślił teraz, że zaczął czerpać z nich sporą przyjemność. Przeszkadzają mu nieco ciągle jednak same podróże. – Nadal tego nie znoszę. Bycie uwięzionym w metalowej puszce w powietrzu to nie jest mój wymarzony sposób spędzania czasu. Ale nie rusza mnie to już tak bardzo jak kiedyś. Polubiłem występy w European Tourze, znalazłem sposób, aby czerpać z nich radość.


Pomoc sztucznej inteligencji…

Zaznaczył także, że sporą rolę w lepszych występach odegrało dobre psychiczne nastawienie. – Zacząłem pracować nad tym, aby myśleć pozytywnie. Kiedy tylko pojawia się negatywna myśl, natychmiast próbuję ją przekuć w coś dobrego. Jeśli chodzi o moje samopoczucie przy tarczy, czuję się o niebo lepiej.

Nie pomógł mu w tym jednak psychoterapeuta, zaś… sztuczna inteligencja. – Pewnego wieczoru po prostu mi się nudziło i pomyślałem „A, włączę sobie tego ChataGPT”. Napisałem mu, że czeka mnie ważny mecz i czy ma jakieś wskazówki, jak radzić sobie z presją. I wiecie co? Ten program wypluł całą listę różnych rzeczy do zrobienia. Przeczytałem to i pomyślałem, że przecież ja to wszystko już robię. Zrozumiałem wtedy, że sam nauczyłem się tego przez lata doświadczenia jako zawodowiec. To dało mi kopa, bo nie potrzebuję pomocy z zewnątrz. Wystarczy, żebym ufał sobie.

– Ale tak już serio… sztuczna inteligencja nie powie ci niczego, czego już nie wiesz sam. Czasami po prostu pomaga spojrzeć na pewne sprawy z dystansu. To chyba coś, co mądrze nazywa się pozytywnym wzmocnieniem. Nie jestem na tyle wykształcony, aby o tym fachowo mówić. Uświadomiłem sobie jednak, że mam wystarczająco dużo osobistego doświadczenia, aby poradzić sobie samemu – dodał.


Walka o półfinał

W ćwierćfinale zmierzy się z Nathanem Aspinallem. Dla Joyce’a będzie to szansa na drugi półfinał World Grand Prix w karierze. Mecz odbędzie się w piątkowy wieczór. Cały turniej z polskim komentarzem można oglądać na antenach oraz w serwisie streamingowym CANAL+. Mecze dostępne są także za pośrednictwem aplikacji lub strony internetowej Superbet.

5 1 głos
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama