Newsy
Noppert wyjaśnił dziwne zachowanie. „To ADHD. Mój mózg nie umiał się odciąć”
Danny Noppert zakończył przygodę z tegorocznym World Grand Prix na drugiej rundzie. W niej przegrał 0:3 z Ryanem Joyce’em. Podczas meczu miał spore problemy ze skupieniem się. Zawinić miała skrzypiąca scena. Już po spotkaniu opowiedział o tym nieco więcej.

1:3, 1:3, 1:3 – takimi wynikami z perspektywy Nopperta kończyły się sety spotkania z Joyce’em. Holender absolutnie nie potrafił się skoncentrować na rzucie. Już przed rozpoczęciem spotkania zgłaszał uwagi do arbitra, Kirka Bevinsa. Później także podczas meczu wielokrotnie uzewnętrzniał swoje niezadowolenie.
Zagadka: co nie pasuje Noppertowi? 😅
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) September 30, 2026
Holender źle się dziś czuje na scenie z Ryanem Joyce'em…#łączynasdart pic.twitter.com/vyv6wuQc9c
Natomiast już po odpadnięciu opublikował oświadczenie na instragramowym profilu, w którym przyznał, że bardzo przeszkadzała mu skrzypiąca scena. Zaznaczył także, że główną w tym zamieszaniu rolę odegrało ADHD, z którym się zmaga.
„Niestety to jeden z najtrudniejszych aspektów funkcjonowania z ADHD. Ciągle słyszałem, jak Ryan krążył w tę i z powrotem, a spod sceny wydobywał się dziwny, skrzypiący dźwięk. Mój mózg po prostu nie potrafił tego odciąć i za nic nie byłem w stanie skupić się tak, jak potrzebowałem” – rozpoczął.
„Po meczu PDC potwierdziła zresztą, że pod sceną rzeczywiście poluzował się jakiś element. Więc to nie były moje urojenia, naprawdę coś tam się działo. Ale w tej chwili to w żaden sposób nie zmniejsza mojego rozczarowania samym sobą. Wiem, na co mnie stać i wiem, że powinienem był zagrać znacznie lepiej. To boli” – kontynuował.
„Mimo wszystko muszę przyjąć to takim, jakie jest. Jako kolejną lekcję, kolejne doświadczenie i kolejny powód, aby wrócić silniejszym. Po prostu pęka mi serce, że musiało się to w ten właśnie sposób potoczyć” – skwitował.

















































