Newsy
Tricole pogodzony z losem. „Za często pękałem. Nie można grać w tym stanie”
Wszystko wskazuje na to, że Thibault Tricole już w styczniu będzie walczył o odzyskanie karty PDC. Sam też ma taką opinię. We wpisie na Facebooku przyznał, że sezon 2026 jest dla niego wyjątkowo ciężki – także emocjonalnie.

Tricole zawsze był postrzegany jako gracz, któremu brakuje chłodnej głowy. Choć w przeszłości dotarł do finału mistrzostw świata federacji WDF i ćwierćfinału World Cup of Darts, a później był wystarczająco dobry, by obronić kartę po dwóch udanych sezonach, nie zdołał odczepić od siebie łatki zawodnika słabego psychicznie. Na scenie grał rzadko i indywidualnie nie odniósł spektakularnych sukcesów.
– Sezon 2026 jest dla mnie bardzo, a nawet zbyt skomplikowany – rozpoczął wpis.
– Zbyt często pękałem w momentach, w których absolutnie nie powinienem. Nigdy nie pozwalało mi to złapać odpowiedniego rytmu, nabrać pewności siebie i uwierzyć w swoje szanse. Również dzisiaj [w czwartek – red.], mimo że dobrze rozpocząłem, ostatecznie nie wytrzymałem w najważniejszym momencie – kontynuował.
Straty, straty…
Francuz zarobił w tym roku niecałe 27 tysięcy funtów. W wyścigu o utrzymanie karty zajmuje 78. pozycję. Nie jest też bliski kwalifikacji do Players Championship Finals (90. miejsce) oraz do mistrzostw świata (56. miejsce wśród graczy z ProTouru). Co za tym idzie, po trzech sezonach może wypaść z grona posiadaczy kart.
– Pogodziłem się już z koniecznością ponownego przejścia przez Q-School – stwierdził.
– Nie taki scenariusz zakładałem, ale porażką nie będzie dla mnie powrót na Q-Schoola. Porażką byłoby poddanie się i zakończenie gry w darta. Dlatego do końca wypełnię swoje zobowiązania. Zostały jeszcze kolejne turnieje i zagram we wszystkich. Nie zamierzam się poddać.
– Ten sezon nauczył mnie przynajmniej jednej bardzo ważnej rzeczy: zrozumiałem, w jakim stanie emocjonalnym absolutnie nie można być, jeśli chce się rywalizować na najwyższym poziomie.

– Teraz trzeba wyciągnąć z tego wnioski, odbudować się i dalej walczyć. Przez 25 lat gry w darta pierwszy raz przechodzę przez tak trudny okres. Naprawdę wierzę, że uczyni mnie on silniejszym, bo nie chcę już nigdy więcej przeżywać czegoś takiego.
– Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Jedno jest jednak pewne: będę tam, kiedy przyjdzie odpowiedni moment. Po trudnych chwilach czasami przychodzą bardzo dobre wiadomości.
Nowy kraj w European Tourze
Skoro zaś o dobrych wiadomościach mowa: w sezonie 2027 – po raz pierwszy w historii – Francja będzie gospodarzem imprezy European Touru. Darts Grand Prix de France odbędzie się w miejscowości Liévin – tuż przy granicy z Belgią. Tricole – jako najlepszy darter w historii swojego kraju – dobrymi wynikami w ProTourze przyłożył do tego rękę.
– Przez lata mówiliśmy sobie: „Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia odbędzie się u nas, we Francji, turniej PDC…”. Wszyscy o tym marzyliśmy. No i właśnie ten dzień nadszedł! – napisał.

Niespełna trzy lata temu – w wywiadzie dla ŁND – Tricole przyznawał, że popularyzacja darta we Francji ma się średnio. Wygląda na to, że sporo się zmieniło.
– Kiedy myślę o drodze, jaką w ostatnich latach przebył dart w naszym kraju, aż trudno w to uwierzyć. Nieco ponad 10 lat temu wszystko to wydawało się tak odległe, wręcz niemożliwe. Czasami zastanawiałem się nawet, czy federacja nie zniknie, ponieważ liczba zawodników z licencjami cały czas spadała…
– Zainteresowanie dartem we Francji jest prawdziwe. Małymi krokami nadrabiamy dystans, jaki dzielił nas od naszych europejskich sąsiadów – podsumował.


















































