Obserwuj nas

Newsy

Jest 2026 rok, a Chisnall zdemolował Nijmana. Popołudnie w Budapeszcie

Dave Chisnall wykonał kolejny mały krok w kierunku World Grand Prix. Inna sprawa, że zwycięstwo – jak na obecne realia – było wyjątkowo imponujące. Anglik rozbił Wessela Nijmana 6:2. Poza nim, po południu w Budapeszcie świetnie radzili sobie m.in. Gary Anderson czy Rob Cross, przy czym mecz tego ostatniego dostarczył najwięcej emocji.

Dave Chisnall, Hungarian Darts Trophy 2026
Dave Chisnall wróci na scenę również w niedzielę (fot. Gabor Kiss, PDC Europe)

Mecze pierwszej rundy Hungarian Darts Trophy odbyły się w piątek – zarówno po południu, jak i wieczorem. Sobota to już druga runda, również podzielona na dwie sesje.

 

Jedna niespodzianka

Być może Wessel Nijman jest w tym roku najlepszym graczem ProTouru (i bezapelacyjnym liderem tegoż rankingu), ale na Węgrzech zaprezentował się blado. Średnia 89 pozwoliła mu ugrać tylko dwa legi. Dla Dave’a Chisnalla, który sam przekroczył „setkę”, takie zwycięstwo może okazać się game changerem. W sezonie 2026 nie zwykł wygrywać zbyt wielu meczów na scenie (a do ET10 nawet się nie zakwalifikował), ale na razie jest 13. zawodnikiem protourowego wyścigu do World Grand Prix. Z TOP 16 – niestety – na razie wypadł Sebastian Białecki.

 

Obrona tytułu zakończona niepowodzeniem

W ten weekend na scenę nie wróci już Niko Springer – zwycięzca sprzed roku. Przegrał 4:6 z dobrze dysponowanym Ryanem Searle’em.

Jego losu nie podzielił zeszłoroczny finalista. Danny Noppert wyeliminował Ritchiego Edhouse’a. Bezpośrednio przed nim wystąpił jego rodak – Jermaine Wattimena. On również wygrał 6:4, konkretnie z Andrew Gildingiem.

 

Wśród przegranych także Ratajski

W Budapeszcie nie mamy już polskiej reprezentacji. Inna sprawa, że ta od początku była jednoosobowa – w postaci Krzysztofa Ratajskiego. W piątek Polish Eagle pokonał po nerwówce Callana Rydza, ale w sobotę nie otrzymał taryfy ulgowej ze strony Gary’ego Andersona.

106, 99, 116, 105, 105, 98, 100, 105 – to średnie osiągane przez Szkota we wszystkich poprzednich meczach z Ratajskim. Trend nie uległ zmianie. 105, wynik 6:2 i ani momentu, w którym byłyby jakiekolwiek emocje związane z końcowym rezultatem.

 

 

Drugą po Andersonie najwyższą średnią sesji (101,33) osiągnął Ross Smith. Po dwóch niepowodzeniach w cyklu World Series zdołał się odkuć, eliminując Williama O’Connora przy wyniku 6:2.

 

Dwa decidery

Najciekawszym pojedynkiem sesji pod względem dramaturgii było starcie angielskie, gdzie Rob Cross pokonał Luke’a Woodhouse’a. Obaj przekroczyli średnie 100+. Woody prowadził 5:4 i miał dwie lotki meczowe, ale obie zmarnował. W ostatnim legu musiał oglądać, jak rywal zamyka sprawę zejściem ze 130.

 

 

Deciderem zakończył się również ostatni mecz popołudnia, gdzie Chris Dobey odrobił straty ze stanu 0:4 przeciwko Tomowi Sykesowi. Wydawało się, że Sykes zmierza po kolejny wybitny wynik (taki jak w czerwcu, gdy dotarł do półfinału ET9), ale tym razem szansy nie wykorzystał.

 

Hungarian Darts Trophy 2026 – wyniki 2. rundy (sobota, popołudnie)

 Ross Smith (101,33) 6:2 William O’Connor (97,41)

 Wessel Nijman (89,43) 2:6  Dave Chisnall (100,47)

 Jermaine Wattimena (96,67) 6:4  Andrew Gilding (90,80)

 Danny Noppert (94,01) 6:4  Ritchie Edhouse (90,93)

 Ryan Searle (97,31) 6:4  Niko Springer (94,23)

Luke Woodhouse (100,12) 5:6 Rob Cross (100,54)

Gary Anderson (105,27) 6:2 Krzysztof Ratajski (88,26)

Chris Dobey (93,33) 6:5 Tom Sykes (91,64)

Hungarian Darts Trophy 2026 – drabinka, wyniki, terminarz

5 1 głos
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama