Obserwuj nas

Newsy

Taktyka Andersona? Podpuścić, skasować! Budapeszt poznał ćwierćfinalistów

Niedzielna sesja popołudniowa wyłoniła najlepszą ósemkę budapesztańskiego European Touru. Wieczorem na scenę powróci Gary Anderson, który po tym jak najpierw ograł Ratajskiego, teraz wyeliminował Stephena Buntinga. Generalnie ćwierćfinałową stawkę zdominowali Anglicy, ale ciągle w grze o tytuł jest jeszcze trzech Holendrów, wśród nich nie ma jednak Michaela van Gerwena.

Gary Anderson, Stephen Bunting, Hungarian Darts Trophy 2026
Gary Anderson zagra w ćwierćfinale Hungarian Darts Trophy 2026 (fot. Gabor Kiss / PDC Europe)

Sobotnie zmagania w Hungarian Darts Trophy 2026 stały pod znakiem rywalizacji w ramach drugiej rundy turnieju. Wówczas zarówno po południu, jak i wieczorem nie obyło się bez kilku nieoczekiwanych wyników. Szesnastu zwycięzców z soboty wróciło na scenę podczas pierwszej z niedzielnych sesji, aby zmierzyć się o ćwierćfinał.


Holendersko-angielskich pojedynków ciąg dalszy…

Jeszcze w drugiej rundzie mogliśmy obserwować cztery pojedynki holendersko-angielskie. Trzy z nich wygrali Holendrzy. Jedynym, któremu się to nie udało był – dość nieoczekiwanie – Wessel Nijman. Na etapie 1/8 finału otrzymaliśmy kolejną dawkę tej rywalizacji. Dobrą passę udało się podtrzymać Dirkowi van Duijvenbode, który w rywalizacji zawodników nierozstawionych pokonał Roba Crossa.

Niedługo potem na scenie pojawili się Danny Noppert z Ryanem Searle’em. Holender licho rozpoczął spotkanie, bo w pierwszym legu miał spore problemy z utrzymywaniem sektorów. Później jednak już nieco się rozkręcił i korzystał z okazji, które pod nos podsuwał mu rywal. W ten sposób zameldował się ostatecznie w ćwierćfinale, wygrywając tym samym wynikiem, co Dirk – 6:4.

100-procentowej skuteczności nie udało się jednak Holendrom osiągnąć. To przez porażkę Michaela van Gerwena z Nathanem Aspinallem. Anglik od początku meczu był o niebo lepszy na dystansie. Aczkolwiek nie potrafił odnaleźć się na zewnętrznym pierścieniu, na którym w pewnym momencie zmarnował dziesięć kolejnych lotek. Na jego szczęście, te w końcu zaczęły wpadać nieco częściej, a i MvG zgubił swoją początkowo perfekcyjną skuteczność. Niewiele brakowało, a Asp przegrałby na własne życzenie. Jednakże końcowo mógł odetchnąć z ulgą…

fot. Gabor Kiss / PDC Europe


Do gry po południu weszli jeszcze dwaj Holendrzy, ale oni już mierzyli się ze sobą w bezpośrednim starciu. Obaj – zarówno Gian van Veen jak i Jermaine Wattimena – zaliczyli dobre wejście w mecz. Starszy z nich jednak przegapił zdaje się momentum w drugiej partii, gdy mógł domknąć ją 10. lotką na dwulegowe prowadzenie. Jak się okazało, był to zwiastun kiepskiej gry na podwójnych. Na tychże zanotował 18-procentową skuteczność (3/17), która nie pozwoliła mu pokonać rodaka i dostać się do trzeciej z rzędu finałowej sesji European Touru.


Anderson wyczekał Buntinga

Dzień wcześniej Gary Anderson rozegrał genialne spotkanie przeciwko Krzysztofowi Ratajskiemu. Oczywiście swoją dyspozycją Polak sobie nie pomógł, ale żeby pokonać tak dysponowanego Szkota, musiałoby stać się naprawdę wiele. W niedzielę natomiast Gary grał ze Stephenem Buntingiem i… na starcie meczu w ogóle nie przypominał siebie z soboty. Przegrywał już 0:3 i wydawać się mogło, że Anglik mknie po prędkie zwycięstwo. Anderson zastosował jednak starą jak świat taktykę: podpuścić, skasować. W kilka chwil wskoczył z poziomu 80 punktów średniej, na około 100 i wrócił do gry, pokonując rywala na pełnym dystansie.

Wieczorem o tytuł powalczą jeszcze Ross Smith oraz Dave Chisnall. Obaj nie rozegrali fenomenalnych spotkań, ale dali radę przebrnąć przez zasieki trzeciej rundy. Pierwszy z nich pokonał Jonny’ego Claytona, zaś drugi Keane’a Barry’ego. Bilet do ćwierćfinału zabukował także jeszcze jeden Anglik – Chris Dobey, który bez większych komplikacji poradził sobie z Joshem Rockiem. Mimo że jego dyspozycja nie była wybitna, to takie okazało się domknięcie meczu – za sprawą big fisha.

Sesja finałowa wystartuje o 19, a można obejrzeć ją w serwisie streamingowym CANAL+ ONLINE oraz na antenach CANAL+ SPORT 4 oraz 5. Ponadto mecze dostępne są również za pośrednictwem aplikacji oraz strony Superbet.


Hungarian Darts Trophy 2026 (ET11), 1/8 finału – wyniki

Dirk van Duijvenbode (98,94) 6:4 Rob Cross (91,38)

 Danny Noppert (93,32) 6:4 Ryan Searle (97,19)

Jonny Clayton (96,85) 4:6 Ross Smith (92,83)

 Keane Barry (89,98) 2:6 Dave Chisnall (94,54)

 Gian van Veen (95,56) 6:3  Jermaine Wattimena (94,26)

Stephen Bunting (95,01) 5:6 Gary Anderson (97,36)

 Michael van Gerwen (89,47) 4:6 Nathan Aspinall (95,42)

Josh Rock (90,14) 3:6 Chris Dobey (93,86)

 

Pary ćwierćfinałów

 Dirk van Duijvenbode –  Danny Noppert

Ross Smith – Dave Chinall

 Gian van Veen – Gary Anderson

Nathan Aspinall – Chris Dobey

Hungarian Darts Trophy 2026 – drabinka, wyniki, terminarz

5 2 głosy
Oceń artykuł!
1 Komentarzy
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Maro
Gość
Maro
29 minuty temu

W wypowiedzi przedmeczowej Anderson wychwalał halę i porównał wizytę w Budapeszcie do przyjazdu do Polski. Stwierdził „3,5h odprawy celnej? Więcej tego nie zrobię”. Także dzięki absurdalnie długiej ścieżce non-Schengen na Balicach, w przyszłym roku nie ma co liczyć na jego przylot.

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama