PDC
Nadzieja wieczoru. Krzysztof Ratajski – Jonny Clayton (1. runda WGP) – zapowiedź
Wiele musiało się zdarzyć, żeby nie zmieniło się nic. No, prawie nic. Krzysztof Ratajski i Jonny Clayton po pięciu latach znów spotkają się na scenie World Grand Prix. W ich siedemnastym pojedynku bezpośrednim to Walijczyk będzie postrzegany jako faworyt.

Rusza World Grand Prix – jeden z najważniejszych turniejów w kalendarzu PDC, a zarazem impreza, w której obowiązuje format double in, double out. Każdego lega trzeba będzie otworzyć i zamknąć wartością podwójną. Krzysztof Ratajski to pierwszy z dwóch Polaków w tegorocznej edycji – swój mecz pół godziny później rozpocznie Sebastian Białecki.
Negatywna seria
Choć w tym sezonie nie zwykliśmy martwić się o regularność Ratajskiego, ostatnie turnieje nie dostarczyły wielu pozytywów. 20. darter świata czeka na pierwsze zwycięstwo od trzech tygodni. Zanotował serię czterech porażek z rzędu: kolejno z Lukiem Littlerem, Kevinem Doetsem, Martijnem Dragtem oraz Cameronem Crabtree’em.
Czysto na papierze, martwić mogą szczególnie dwaj ostatni gracze, z którymi Ratajski przegrał w turniejach Players Championship. Inna sprawa, że i Holender, i Anglik rozegrali bardzo dobre spotkania. Dalej – przeciwko Doetsowi – Polakowi zabrakło tylko jednej celnej lotki w deciderze, zaś z Littlerem prowadził nawet 3:1. Mówienie o słabej formie byłoby więc nadużyciem – ale z pewnością nie jest ona tak wysoka, jak w pierwszych miesiącach sezonu.
O kwalifikację do World Grand Prix Polski Orzeł nie musiał martwić się ani przez chwilę – zwłaszcza po lipcowym zwycięstwie w European Darts Open.
Natchniony Clayton?
Jonny’emu Claytonowi – numerowi pięć światowego rankingu – daleko do podobnych serii. Niedawno wrócił z Amsterdamu, gdzie dotarł do półfinału World Series of Darts Finals. Po drodze przerwał passę Littlera. Pokonał go 10:4 i sprawił, że mistrz świata nie wygra wszystkich wielkich turniejów w sezonie 2026.
Inna sprawa, że Walijczyk ma duże problemy z wypełnianiem gabloty. W tym roku wygrał tylko jeden turniej: nierankingowe New Zealand Darts Masters. W całym sezonie zarobił 158 tysięcy funtów, czyli o 11 tysięcy mniej niż Ratajski. Nie oglądaliśmy go także w dwóch ostatnich turniejach podłogowych.
Wyświetl ten post na Instagramie
H2H: 9-7 dla Claytona
Ci dwaj znają się na wylot. Od 2018 roku stoczyli 16 pojedynków, przy czym w ogólnym bilansie The Ferret ma minimalną przewagę. Jego łupem padły trzy ostatnie starcia w eventach Players Championship, ale przegrał dwa wcześniejsze mecze na scenie – podczas imprezy w Gliwicach oraz turnieju Masters.
Najważniejszy mecz stoczyli na scenie mistrzostw świata pod koniec 2023 roku. Clayton wygrał 4:2. Intensywnie rywalizowali też w sezonie 2021. Polak najpierw rozbił Walijczyka 10:3 w UK Open, ale później – dosłownie o włos – przegrał 2:3 właśnie w World Grand Prix. Później Walijczyk sięgnął po tytuł.
I jeden, i drugi będzie rozpoczynał legi od podwójnej szesnastki. Z tej bardziej słynie Clayton, ale i Ratajski zwykł prezentować na niej wysoką skuteczność.
Transmisja, termin meczu
Mecz wystartuje w poniedziałek 28 września ok. godz. 20:40 i przyjmie format setowy. Wygra ten, kto wygra dwa sety, przy czym na jednego seta składają się trzy wygrane legi.
Transmisję z polskim komentarzem przeprowadzi CANAL+, konkretnie w CANAL+ SPORT 5 oraz w serwisie streamingowym. Komentować będą Arek Salomon i Adam Stelmaszczyk.
Wszystkie mecze World Grand Prix 2026 oglądać też można na stronie i w aplikacji Superbet.
Za pierwszą rundę zawodnicy mają zagwarantowane 7,5 tysiąca funtów. Druga runda to już 20 tysięcy. W niej zwycięzca zmierzy się z Wesselem Nijmanem lub Robem Crossem.


Jonny Clayton
Krzysztof Ratajski
















































