Obserwuj nas

Newsy

„Co będzie jutro? Jutro idę do pracy”. Szagański po zwycięstwie w Modusie

W sobotnią noc Radek Szagański wygrał wszystkie cztery mecze i zwyciężył w trzecim tygodniu MODUS Super Series. W rozmowie z Paulem Nicholsonem nie ukrywał zadowolenia. „Gdy tu przychodzisz, właśnie o tym marzysz” – stwierdził triumfator, a zarazem debiutant na scenie w Portsmouth.

Radek Szagański, MODUS Super Series
Paul Nicholson (L) i Radek Szagański (P). Fot. MODUS Super Series

Po bardzo dobrej grze na przestrzeni tygodnia Szagański zakwalifikował się do sobotnich finałów. Tam w fazie grupowej pokonał Paula Hogana i Lewisa Gurneya, a w play-offach – Archiego Selfa i Carla Wilsona. Zgarnął 5 tysięcy funtów i zapewnił sobie miejsce w tygodniu mistrzów 13. sezonu MODUS Super Series. Tam główna nagroda wyniesie 25 tysięcy.

 

 

Jestem naprawdę zachwycony – stwierdził w rozmowie z Paulem Nicholsonem.

Wśród sześciu finalistów, Szagański był jedynym graczem spoza Anglii. Co za tym idzie, publiczność zdecydowanie bardziej żywiołowo dopingowała jego rywali. – Byłem zaskoczony, że pojawiło się tu tak wiele osób. Kibice byli świetni – dodał.

Zapytany o to, co w samym finale było najważniejsze, odparł: Podwójna szesnastka. Nicholson stwierdził, że to bardzo „polska” podwójna, nawiązując do preferencji Krzysztofa Ratajskiego. – Myślę, że to nie dotyczy tylko Polski, to kwestia indywidualna – stwierdził Szagański. Ja po prostu nienawidzę topa, więc próbuję sobie zostawiać podwójną szesnastkę, w każdym legu.

Poza gratyfikacją finansową, medalem i pucharem, wygrana oznacza też powrót na scenę w kwietniu, gdy dojdzie do tygodnia mistrzów 13. sezonu. – Tak, teraz właśnie na to czekam. W planach miałem dotarcie do sobotnich finałów – a potem się zobaczy. Ale wygrałem, więc tu wrócę.

Nicholson zapytał, co zmieni ten triumf – i co wydarzy się „jutro”, po powrocie Szagańskiego do Cork. Idę do pracy – odpowiedział. – Nadal jeżdżę autobusem, zgadza się.

– Gdy tu przychodzisz, właśnie o tym marzysz – marzysz o zwycięstwie. I właśnie to się stało, z czego jestem szczęśliwy – podsumował nasz zawodnik.

Rozmowę zwieńczył ładny gest ze strony publiczności, która – poinstruowana przez Nicholsona – wykrzyczała „gratulacje” w stronę reprezentanta Polski.

 

 

Wywiad w formie wideo

0 0 głosy
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama