Obserwuj nas

Newsy

Doświadczenie wzięło górę! Ratajski ćwierćfinalistą mistrzostw Europy

Krzysztof Ratajski pierwszy raz w karierze przebrnął przez barierę drugiej rundy mistrzostw Europy i zagra w ćwierćfinale. W nerwowym meczu pokonał Kevina Doetsa 10:8.

Krzysztof Ratajski, mistrzostwa Europy 2026, vs Doets
Krzysztof Ratajski awansował do ćwierćfinału mistrzostw Europy (fot. Michael Cooper / PDC)

Krzysztof Ratajski po raz drugi w karierze awansował do drugiej rundy mistrzostw Europy, po tym jak w piątek pokonał Dave’a Chisnalla. W sobotę przyszło mu zmierzyć się z zawodnikiem, z którym miał gorszy bilans bezpośrednich spotkań – Kevinem Doetsem.


Przełamanie

Rywal Krzysztofa był lepszy w przedmeczowych rzutach do bulla, więc to on zaczynał mecz i… rozpoczął udanie – od obrony licznika. Ta sama sztuka nie wyszła natomiast za moment Polakowi, który powinien mieć lotkę na podwójnej przy zejściu ze 101, jednakże po trafieniu T20, spudłował sektor dziewiątek, pozbawiając się podejścia i w konsekwencji tracąc licznik. „Odłamać” Holendra się nie udało, więc po chwili na tablicy widniał już wynik 0:3.

Problemy się piętrzyły. Ratajski nie trafił podwójnej przy próbie zamknięcia 130 i po chwili ponownie rywal wygrał z drugiego licznika. Pierwsza sesja meczu była niezwykle trudna dla Krzysztofa, ale dał radę na jej zakończenie otworzyć w końcu swoje konto legowe.

Pierwsza partia po powrocie na scenę należała do Krzysztofa… tak jak i druga. I w ten sposób udało się złapać z Doetsem kontakt. Polak zaskakiwał nieco 180-tkami, bo – co w jego przypadku dość nietypowe – po siedmiu legach miał ich już cztery. Te były jednak przeplatane m.in. z kolejkami z dwoma pojedynczymi piątkami. To nie przeszkodziło jednak w doprowadzeniu do wyrównania – a doszło do niego po tym, jak Holender pozwolił powrócić do tarczy marnując trzy lotki, po tym jak Polak spudłował podwójną przy zejściu ze 140.

W kolejnym legu Doets dołożył pięć pomyłek i tym samym… stracił i licznik i prowadzenie. Ratajski mógł zejść na drugą przerwę prowadząc 6:4, zmarnował na to jednak jedną szansę, a po chwili Holender wyrównał, domykając 106. Na starcie trzeciej sesji awans więc pozostawał ciągle sprawą otwartą. Lepiej wszedł w nią rywal Polaka, wracając na prowadzenie… i to dwulegowe. Należało więc reagować i to się prawie wyszło. Najpierw udało się przełamać, ale wyrównanie oddaliły trzy pudła na podwójnych. I znów trzeba było odrabiać dwie partie straty. Tym razem ten plan Krzysztof wykonał perfekcyjnie, przełamanie, utrzymanie licznika i 8:8.

A co więcej… po chwili po raz kolejny Ratajski zabrał licznik rywalowi i objął prowadzenie w tym kluczowym momencie. Do decidera już nie dopuścił, pokonał Holendra i po raz pierwszy awansował do ćwierćfinału mistrzostw Europy!


Ćwierćfinałowym przeciwnikiem Krzysztofa będzie Nathan Aspinall lub… Luke Littler. Z jednym z nich zmierzy się w niedzielne popołudnie. Mistrzostwa Europy z polskim komentarzem można obejrzeć w CANAL+. Mecze dostępne są także w Superbet.

 

Mistrzostwa Europy 2026 – 1/8 finału

(3) Krzysztof Ratajski 10:8  (14) Kevin Doets

Średnie: 96,95 – 93,16

Podwójne: 35,7% (10/28) – 34,8% (8/23)

Maksy: 7 – 3

Mistrzostwa Europy 2026 – wyniki, drabinka, terminarz

0 0 głosy
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama