Newsy
Zabójcza skuteczność Aspa, Sykes znów zaskoczył. Ćwierćfinaliści ET9 w komplecie
Poznaliśmy najlepszą ósemkę pierwszego w dziejach turnieju European Touru rozgrywanego na Słowacji. W gronie tym znalazł się m.in. Tom Sykes, którego debiut marzeń trwa w najlepsze. Na scenę powróci również Nathan Aspinall, najlepszy gracz popołudnia. Zabraknie natomiast pogromcy Ratajskiego – Michaela van Gerwena.

Aspinall wyrasta na jednego z głównych kandydatów do końcowego sukcesu. Podczas 1/8 finału był niemal bezbłędny. O tym boleśnie przekonał się Ryan Searle, który przez cały mecz dostał zaledwie cztery lotki na podwójnych i to przy dużych checkoutach. Ponadto żadnej z nich nie wykorzystał, a z kolei Asp nie miał zamiaru się mylić. W zasadzie to… spudłował tylko raz, kończąc spotkanie z 86-procentową skutecznością (6/7) i średnią 109! Wieczorem zagra – z mocnym w tym tygodniu – Robem Crossem.
Zdawało się przez pewien czas, że jeszcze lepszy wynik niż Asp, zanotuje Andrew Gilding. Anglik mierzył się z pogromcą Krzysztofa Ratajskiego – Michaelem van Gerwenem i po czterech legach prowadził… 4:0, zaś licznik średniej pokazywał liczbę 118. Koniec końców zwolnił nieco, a Holender zdołał jeszcze namieszać, miał nawet szansę na decidera – tę jednak zmarnował. Goldfinger – podobnie jak Aspinall – spudłował natomiast zaledwie jednokrotnie i to on powróci na scenę wieczorem.
𝟭𝟬𝟯,𝟱𝟭 – 𝗚𝗜𝗟𝗗𝗜𝗡𝗚 𝟲:𝟰 𝗩𝗔𝗡 𝗚𝗘𝗥𝗪𝗘𝗡 😮
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) June 21, 2026
🟡 Andrew Gilding ma za sobą spektakularne popołudnie w Bratysławie!
Goldfinger awansował do ćwierćfinału ET9. W starciu z van Gerwenem rzucał maksa za maksem, a do tego trafił 86% lotek na podwójnych 📊
📷 Paul Targyik… pic.twitter.com/Wpl4vb3LSa
Równie dobrze co Gilding czy Aspinall pokazał się także Ross Smith. W spotkaniu przeciwko Chrisowi Dobeyowi udało mu się osiągnąć średnią 104,57 i z pewnością mogła być ona wyższa, gdyby nie liczne pudła na zewnętrznym pierścieniu.
Piękny sen trwa…
Trzeci turniej European Touru z rzędu mieliśmy okazję śledzić poczynania Camerona Menziesa w niedzielę. Szkot dzień wcześniej rozbił Gerwyna Price’a, a teraz miał idealną szansę, aby umocnić swoją pozycję w wyścigu do Blackpool, bo mierzył się z debiutantem. Tom Sykes jednak ani myślał kończyć przygody z Bratysławą. Wykorzystał to, że rywal nie był bezwzględny na podwójnych i zameldował się w ćwierćfinale.

Wieczorem Sykes nie powinien być całkiem bez szans. Zagra bowiem z dość nierównym Jermaine’em Wattimeną. Ten w holendersko-holenderskim starciu z Dannym Noppertem wrócił z wyniku 3:5 i wywalczył pierwszy w tym sezonie ćwierćfinał European Touru. Długo wydawało się, że Wattimena może być jedynym graczem spoza Anglii w sesji finałowej. Jednakże o to, aby tak nie było zadbali Mike de Decker i Wessel Nijman. Belg ograł na przestrzeni jedenastu partii Ryana Joyce’a, zaś Holender absolutnie rozniósł Stephena Buntinga. Co prawda spadł w końcu poniżej „setki” jeśli chodzi o średnią, lecz na podwójnych – podobnie jak wcześniej dwaj Anglicy – był niemal nieomylny.
Zwycięzcę poznamy – rzecz jasna – wieczorem. Sesja finałowa wystartuje o 19, a z polskim komentarzem można oglądać ją w serwisie streamingowym CANAL+ oraz na CANAL+ Sport 4. Mecze European Touru dostępne są również w Superbet.
Slovak Darts Open 2026 (ET9), 1/8 finału – wyniki
Rob Cross (95,3) 6:5 Kevin Doets (96,91)
Ryan Searle (99,85) 0:6
Nathan Aspinall (108,65)
Cameron Menzies (90,34) 4:6
Tom Sykes (94,71)
Danny Noppert (93,07) 5:6
Jermaine Wattimena (90,25)
Michael van Gerwen (98,16) 4:6
Andrew Gilding (103,51)
Chris Dobey (92,89) 4:6
Ross Smith (104,57)
Ryan Joyce (90,36) 5:6 Mike de Decker (93,07)
Stephen Bunting (93,73) 1:6 Wessel Nijman (98,88)
SLOVAK DARTS OPEN 2026 – WYNIKI, DRABINKA, TERMINARZ

















































