Obserwuj nas

Newsy

„Myślałem, że już po mnie”. Littler wygrał, choć nie powinien

Luke Littler dołączył do Jonny’ego Claytona i wygrał właśnie drugą noc Premier League w tym sezonie. Mimo że van Gerwen i Price mieli go już na widelcu, to koniec końców wybili sobie tymże oko, pudłując lotki meczowe i oddając mecz.

Luke Littler, Premier League 2026
Littler wygrał po raz drugi w tej edycji Premier League (fot. Michael Cooper / PDC)

Zdaje się, że Littler nie miał prawa wygrać dublińskiej nocy Premier League, a i tak się to stało! Chociaż akurat podczas ćwierćfinału nie musiał drżeć o wynik, bo dość pewnie ograł Stephena Buntinga. Później tak kolorowo już nie było. Zarówno w meczu z Michaelem van Gerwenem, jak i Gerwynem Price’em przegrywał, a w finale było już nawet 0:5. Mistrz świata utwierdził jednak wszystkich w przekonaniu, że jest niezatapialny, a gdy u rywali pojawia się na horyzoncie wizja ogrania go, tracą wówczas umiejętność trafiania podwójnych. Za sprawą zwycięstwa zbliżył się na trzy „oczka” do Claytona.


Absurdalne i niedorzeczne

Myślałem, że już po mnie. W głowie schodziłem już ze sceny. Ale to jest dart, wszystko może się zdarzyć – tak zwycięstwo skwitował w rozmowie ze Sky Sports tuż po meczu.

Starałem się nie reagować na zaczepki kibiców. Dałem im trochę od siebie, gdy wygrałem tego pierwszego lega. Wiadomo, że chcieli żebym przegrał do zera, Gezzy też tego chciał. Jak było 1:5, to on był ustawiony na topie, a ja rzuciłem maksa to pomachałem na pożegnanie publiczności, bo wiem, że Gezzy na topie za często się nie myli – dodał.

Kiedy zdał sobie sprawę, że może powalczyć w finale? – Wydaje mi się, że przy 3:5 i gdy on słabo zaczął lega. Wówczas pomyślałem, że go mam. Jednak przy 0:5, wszyscy wątpili we mnie, zresztą ja w siebie także.

Podczas konferencji prasowej nie zabrakło pytania o Josha Rocka, który siódmą noc z rzędu zakończył na ćwierćfinale. Tym razem przegrywając do zera z Price’em. – Nic nie idzie po jego planie, ale na pewno zasłużył, aby się tu znaleźć. Zobaczcie na zeszłorocznego Stephena. Mam nadzieję, że i Josh obędzie się w końcu z formatem i całą Premier League.

Tym razem Littler nie opuści European Touru i pojawi się w belgijskim Wieze, nie obyło się więc także bez pytania o terminarz. – Najcięższy był pierwszy rok. W zeszłym za to, zacząłem brać udział w pokazówkach i jeszcze je trzeba było upakować. Ale teraz? Zawsze potrafię znaleźć trochę czasu na odpoczynek. Jednak należy podkreślić, że terminarz jest przepełniony.

W Belgian Darts Open wejdzie do gry oczywiście w sobotę i po raz kolejny będzie bronił tam tytułu. Rozpocznie od pojedynku z lepszym z pary van Barneveld – Krcmar. Transmisja z polskim komentarzem dostępna będzie na kanale telewizyjnym CANAL+ Sport 5, a także w serwisie streamingowym CANAL+. Mecze można oglądać również w aplikacji oraz na stronie Superbet oraz w PDCTV.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama