Obserwuj nas

Newsy

„Pewność siebie pomaga. Twarze z touru widzi się co tydzień”. Białecki o grze w PDC

Sebastian Białecki sprawił największą niespodziankę piątkowych zmagań w Wieze, eliminując Wessela Nijmana – gracza, który dopiero wygrał turniej European Touru. Po świetnym meczu nie ukrywał radości, a kilkanaście godzin wcześniej – w rozmowie dla kanału Weszło – opowiedział o dotychczasowej przygodzie w PDC i wrażeniach ze startu nowego sezonu.

Sebastian Białecki, Belgian Darts Open 2026
Sebastian Białecki (fot. Jenny Segers / PDC Europe)

Gdy w czwartek pojawiły się wyniki losowania Belgian Darts Open, nastroje nie były optymistyczne. Raz, że Krzysztofa Ratajskiego czekało ciężkie starcie z Cristo Reyesem, dwa – Sebastian Białecki musiał stanąć do gry z zawodnikiem na fali. Tydzień wcześniej Wessel Nijman wygrał turniej w Getyndze, prezentując spektakularną dyspozycję.

Wymarzyłbym sobie troszeczkę inne losowanie w pierwszej rundzie… Będzie, co będzie – mówił Białecki przed meczem, będąc gościem programu „Weszło w tarczę”. Reszta jest historią – Polak zagrał z blisko 100-punktową średnią i rozbił Holendra 6:3.

 

 

W tym meczu czułem się dobrze, przez cały czas – przyznał jeszcze na scenie, w rozmowie z Philipem Brzezinskim. – Czułem, że Getynga była dla mnie udaną rozgrzewką. Wiedziałem, że mogę spróbować pokonać Wessela, ale oczywiście – ostatnim razem to on wygrał cały turniej.

– Nie czułem nerwów, byłem skupiony na meczu. Zdawałem sobie sprawę, że będzie ciężko i być może przegram. Ale wygrałem. Nie do końca wiem, co to było. Średnia 99 na scenie European Touru, pierwszy raz w karierze… Coś niesamowitego – dodał.

Uwagę zwrócił też na podwójne, z którymi w ostatnich tygodniach miewał problemy podczas gry na scenie. Tym razem było inaczej: skończył z 40-procentową skutecznością. – Wiedziałem, że gdy ostatnio grałem z Darylem Gurneyem, podwójne były dużym problemem. Wtedy szło mi na nich fatalnie – czy to na dwudziestkach, czy to na dziesiątkach. Ale teraz było wspaniale. Być może właśnie dlatego mi się udało.

 

 

Nie ma tego złego

Zanim Łodzianin wyruszył z hotelowego pokoju do wyczekiwanego Oktoberhallen, porozmawiał z Kubą Łokietkiem na antenie Weszło.

Belgian Darts Open to trzeci ogólnie, a drugi dla niego turniej European Touru 2026. Dzięki świetnym kwalifikacjom dla posiadaczy kart, wywalczył przepustkę do trzech z czterech pierwszych imprez. Awansu zabrakło jedynie do Superbet Poland Darts Open w Krakowie – przegrał w finale eliminacji mimo prowadzenia 5:2.

Sam moment tej porażki był bardzo bolesny – opowiedział. – Była chęć wyrzucenia z siebie tych wszystkich emocji, jeszcze tam na miejscu. Ale wiedziałem też, że alternatywę stanowił dla mnie Development Tour, który odbywał się w tym samym czasie co turniej w Krakowie.

We wspomnianym Development Tourze, czyli młodzieżowym cyklu PDC, Białecki zajmuje trzecią pozycję. Skutkiem tego, że nie zdobył kwalifikacji do Krakowa, było zwycięstwo w jednym z pierwszych eventów.

– Gdyby coś mi nie poszło w sezonie, Development Tour stanowi okazję, by odzyskać kartę, a może nawet i zahaczyć o mistrzostwa świata, które mogą pomóc w utrzymaniu tej karty. (…) Ale z tyłu głowy była chęć wystąpienia przed własną publicznością.

 

 

Teoretycznie, wybrać mógł inną ścieżkę kwalifikacji – tę prostszą, prowadzącą przez eliminacje kraju gospodarza. Te jednak startowały zaledwie dzień przed Development Tourem, więc w przypadku niepowodzenia sprawy dodatkowo by się skomplikowały pod względem logistycznym. – Zaryzykowałem, chciałem wygrać tamte kwalifikacje. Ale widzieliśmy, jak wyszło. Miałem lotki meczowe, by awansować, ale zdarzyły się magiczne rzeczy.

– Tam się nie udało, ale udało się wygrać trzy inne kwalifikacje – bardzo dobrą i równą grą. Więc na pewno nie narzekam.

 

Ile developmentu jest jeszcze w Developmencie?

Pierwszy turniej młodzieżowego cyklu Łodzianin wygrał w 2021 roku. W grudniu skończył 22 lata. Z uwagi na wiek, sezon 2027 może być jego ostatnim w tych zawodach. Inna sprawa, że jeśli wkrótce awansuje do TOP 64 światowego rankingu, także przestanie być uprawniony do gry. Na razie jest 68., ale do końca sezonu nie musi bronić ani funta.

Pojawia się jednak pytanie: czy po grze w tak wielu zawodowych turniejach, cykl rozwojowy może jeszcze rozwijać? – Zawsze jest dla mnie ważne, by dużo grać – odparł Białecki. – Wiem, że nie służą mi długie przerwy. Po nich ciężko mi dobrze wejść w turniej. Niedawno było dużo turniejów naraz – do domu przyjeżdżałem dosłownie na półtora dnia. Ten rytm mi pomaga.

 

 

Granie do czterech wygranych legów sprawia, że cały czas jesteś pod prądem. Jeden moment może cię wykluczyć na cały mecz – dystans jest dużo krótszy. Development Tour już mnie tak nie uczy, ale na pewno podtrzymuje myślenie, że trzeba być cały czas skupionym.

 

Szansa na Blackpool

Zwycięstwo nad Nijmanem przesunęło Białeckiego na 15. miejsce w wyścigu do World Matchplay z rankingu ProTour. Jak przyjęło się mówić, to drugi najważniejszy turniej w świecie PDC. Cut-off przypada na lipiec, ale o szansach na debiut w legendarnym Winter Gardens wspomina się już teraz.

Gdy wygrałem turniej w poprzednim roku, a potem podorzucałem coś jeszcze, wiedziałem, że Matchplay może być jakimś celem. Ale gdy zaczynałem sezon, skupiałem się po prostu na dobrym graniu i wygrywaniu chociaż jednego meczu w turniejach Players Championship – stwierdził sam zainteresowany.Wiadomo, im bliżej, tym bardziej można o tym myśleć, ale na razie się na tym nie skupiam. Droga jeszcze długa – parę miesięcy grania.

– W walkę zamieszane są też osoby, które mają automatyczne kwalifikacje do różnych turniejów. Jeden mecz pozwala im odskoczyć. Z tyłu głowy gdzieś to jest, ale nie skupiam się na tym.

 

Jedno zwycięstwo

Pytanie padło także o UK Open. W tym roku nasz zawodnik wygrał jeden mecz, więc zmagania zakończył na trzeciej rundzie. Pokonał Christiana Kista, ale później – mimo dobrego meczu – uległ 4:6 Gabrielowi Clemensowi.

Ten turniej był trochę dziwny. Z jednej strony, był mecz z Kistem, gdzie na początku obaj się trochę męczyliśmy. Później przerodziło się to w naprawdę dobre granie, a później – prawie w horror.

 

 

A mecz z Clemensem? To był mecz momentów. Przy 4:2 nie trafiłem bulla, a potem on rzucił 116, przełamał i podbudował się mentalnie. Już prawie nie było błędów z jego strony.

UK Open to dla mnie zastrzyk dobrych wspomnień czy to ze względu na ćwierćfinał [w 2022 – red.], czy na pierwszą turniejową dziewiątą lotkę sprzed pięciu lat. Turniej na pewno dał mi taką myśl, że na scenie też umiem zagrać dobrze.

 

Pewność siebie

Wspomniane wyżej problemy na podwójnych nie są jednak normą. W każdym razie, na pewno nie w turniejach podłogowych. W styczniu i lutym Bolt był szóstym najlepszym graczem w PDC pod względem skuteczności kończenia legów. Wyprzedzała go tylko ścisła elita. W porównaniu z poprzednim sezonem, to progres od kilku do nawet kilkunastu punktów procentowych pod względem skuteczności.

– Myślę, że dużo dało samo przyzwyczajenie, że nie jest to już pierwszy rok w tourze – wyjaśnił.Twarze z touru widzi się co tydzień. To daje dużo pewności, dużo oswojenia. Od maja lub czerwca zacząłem zauważać, że mając jedną lub dwie lotki, po prostu trzeba je trafiać. Później możesz już nie podejść z powrotem.

– To wszystko trochę zmieniło mój trening. Jest taka gra: zaczynasz od 120 czy 121, masz dziewięć lotek i idziesz w górę o jeden, jeśli skończysz. Jeśli nie skończysz – cofasz się. Zamiast dziewięciu lotek zrobiłem sobie sześć. Po roku zaczęło odpłacać.

– Pod koniec zeszłorocznego cyklu Players Championship miałem serię porażek. Nieważne co, zawsze przegrywałem. Ale potem, w finałach Playersów czy w mistrzostwach świata, bardzo się podbudowałem. A i sam początek roku zaczął się bardzo dobrze. Duża pewność siebie pomaga – podsumował.

 

W drugiej rundzie Belgian Darts Open rywalem Polaka będzie Jonny Clayton. Mecz zaplanowano na sobotę, na 19:30. Transmisję z polskim komentarzem przeprowadzi CANAL+ za pośrednictwem CANAL+ SPORT 5 oraz serwisu streamingowego. Mecze można oglądać także w PDCTV. Wszystkie spotkania pokazuje też Superbet, zarówno przez stronę internetową, jak i przez aplikację mobilną.

 

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama