Newsy
Białecki bez kolejnej sensacji. Clayton okazał się mocniejszy
Drugiej niespodzianki w ten weekend w wykonaniu Sebastiana Białeckiego już nie było. W drugiej rundzie musiał uznać wyższość Jonny’ego Claytona wynikiem 3:6.

Sebastian Białecki zrobił świetną robotę, pokonując w pierwszej rundzie Wessela Nijmana, który jeszcze tydzień temu w Getyndze był nie do zatrzymania. Teraz przyszło mu się zmierzyć z trudniejszym rywalem – Jonnym Claytonem, aktualnym liderem Premier League.
Od początku The Ferret pokazał, na co go stać – regularnie trafiał potrójne i już w pierwszym legu zamknął finisz 100+. W kolejnej partii Białecki dostał swoją szansę na wyrównanie i dobrze ją wykorzystał.
Następnie błędy sektorowe Claytona pozwoliły Polakowi szybko objąć prowadzenie. Łodzianin przez dłuższy czas dotrzymywał kroku rywalowi, a momentami nawet wychodził na przód. Faworyt spotkania mógł mieć już dwie partie straty, ale pomyłki The Bolta na podwójnej szesnastce sprawiły, że w połowie meczu był remis.
Kiedy Clayton zbliżał się do końcowego triumfu wyraźnie podkręcił tempo, dorzucał maksy i pewnie kończył na podwójnych. Białecki zaczął odstawać, szczególnie na dystansie. Walijczyk nie pozostawił złudzeń i zamknął mecz wynikiem 6:3.
W trzeciej rundzie zmierzy się z Rossem Smithem.
Belgian Darts Open 2026 (ET3) – 2. runda
Jonny Clayton (4) 6:3 Sebastian Białecki
Średnie: 98,19 – 93,78
Podwójne: 54,55% (6/11) – 33,33% (3/9)
Maksy: 3 – 1

















































