Obserwuj nas

Newsy

Barney w ogniu krytyki po meczu z Evansem. “Wstyd i brak szacunku”

Ricky Evans zdołał pozbierać się po tragedii sprzed trzech tygodni, gdy zmarła jego młodsza siostra. W Getyndze zanotował zwycięski powrót na scenę European Touru – w pierwszej rundzie pokonał Raymonda van Barnevelda. Po ostatniej rzuconej lotce nie powstrzymał emocji, zaś na Holendra spadła fala krytyki za niezbyt eleganckie zachowanie. Anglik uspokaja: “między nami nie ma złej krwi”.

Ricky Evans ma za sobą rodzinną tragedię (fot. PDC)

O śmierci siostry – Elishy – poinformował zarówno sam zawodnik, jak i jego zespół menadżerski. “Zawsze będę twoim najlepszym przyjacielem” – pisał Evans w mediach społecznościowych, po czym otrzymał ogromne wsparcie zarówno od kibiców, jak i od innych darterów (w tym od lidera rankingu światowego – Luke’a Humphriesa).

 

 

Tragedia nie sprawiła jednak, że Rapid zaczął odpuszczać turnieje – już niecałe dwa tygodnie później wziął udział w zawodach Players Championship w Leicester (dość powiedzieć, że od ponad dekady nie odpuścił żadnego turnieju podłogowego). 21 marca zaliczył z kolei powrót na scenę European Touru w starciu z Raymondem van Barneveldem podczas European Darts Trophy. Jak napisał na platformie X jeszcze przed meczem, to spotkanie dedykował zmarłej siostrze.

 

 

Występ okazał się dla niego szczęśliwy – średnia w okolicach 96 punktów i zwycięstwo 6:4 dają nadzieję, że przygoda w Getyndze wcale nie musi skończyć się na drugiej rundzie (w sobotę zagra z Dave’em Chisnallem). Po pokonaniu byłego mistrza świata z trudem opanował łzy. Holender jednak nie sprawiał wrażenia równie wzruszonego całą sytuacją. Najpierw nie ruszył z gratulacjami, lecz odwrócił się od rywala. Z kolei zejście ze sceny poprzedził dość chłodnym uściskiem dłoni.

 

 

PR-owy strzał w stopę?

Biorąc pod uwagę okoliczności, ciężko się dziwić, że kibice mogli zinterpretować zachowanie Barneya tylko w jeden sposób. Zarówno na profilach społecznościowych PDC, jak i poza nimi, pojawiła się fala nieprzychylnych komentarzy. Dość powiedzieć, że post na “iksie” wyświetlono już około miliona razy – sporo jak na mecz pierwszej rundy w European Tourze.

“Ricky jest we łzach, a ten nawet nie ma przyzwoitości, by okazać mu trochę szacunku. Im szybciej skończy karierę, tym lepiej” – brzmi jeden z najpopularniejszych komentarzy. “Nie umie przegrywać. Nie mam pojęcia, dlaczego otrzymuje takie wsparcie od kibiców” – mówi kolejny (z tych, które nadają się do cytowania). “Nie bez powodu Andy Fordham napisał w swojej książce, że Barney był jedynym graczem, którego nie lubił” – dodał następny. “Po prostu założę, że nie znał kontekstu tego spotkania” – to już opinia Davida Johna Schlichtinga.

 

 

W pomeczowym wywiadzie Evans nie miał jednak żalu – raz jeszcze podkreślił rangę tego zwycięstwa i przyznał, że w tym momencie nawet go nie obchodzi, z kim będzie grał. – Położę się w łóżku, włączę telewizję, będę oglądał jakieś głupoty i pójdę spać – zdradził swój plan na wieczór.

Następnego dnia dodał także wpis, w którym powstrzymywał fanów przed atakowaniem Holendra za zaistniałą sytuację. “Raymond był pierwszą osobą, która podczas ProTouru okazała mi współczucie. Rozmawialiśmy dziś rano, życzył mi wszystkiego dobrego na resztę turnieju. Między nami nie ma złej krwi, po prostu obaj chcieliśmy wygrać”.

 

 

Pojedynek z Chisnallem zaplanowany jest na godzinę 20:00.

ZOBACZ TEŻ
Wpadka Razmy. Przyjechał na kwalifikacje, bo... nie doczytał, że ma już awans
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama