Obserwuj nas

Newsy

De Decker był wściekły, a Menzies spanikowany. “Ludzie mi radzą, żebym się przebadał…”

Niektóre spotkania mają to do siebie, że mówi się o nich jeszcze długo po tym, jak dobiegną końca. Właśnie takie rozegrali Cameron Menzies i Mike de Decker podczas European Touru w Getyndze. Nie chodziło jednak o wybitne średnie czy szczególną stawkę, a o niespotykaną końcówkę. Teraz Szkot zdradził kibicom, jak wtedy się czuł i co spotkało go już po zejściu za kulisy.

Cameron Menzies i Mike De Decker, European Darts Trophy 2025
Cameron Menzies (L) wie, jak dostarczyć kibicom emocji (fot. PDC)

Takich rzeczy, jakie miały miejsce w meczu Camerona Menziesa i Mike’a de Deckera podczas drugiego przystanku tegorocznego European Touru, kibice darta jeszcze nie widzieli. W deciderze Szkot błyskawicznie spadł z nieba do piekła, gdy przy lotkach meczowych zamknął… finisz rywala. Ostatecznie jednak to on zszedł ze sceny jako zwycięzca, wcześniej jednak wyrzucając z siebie całą gamę emocji. W wywiadzie dla Tungsten Tales opowiedział, co wtedy działo się w jego głowie.


“Nigdy nie czułem takich nerwów”

Do tamtej pory tylko raz byłem w czołowej ósemce ET, jeszcze jako gracz z Challenge Touru – nakreślił tło. – Zatem kiedy było 5:5, dopadł mnie stres. Nogi mi się trzęsły, nigdy nie czułem takich nerwów. Zupełnie, jakbym znowu miał 18 lat. W głowie miałem gonitwę myśli i źle policzyłem. Zazwyczaj mi się to nie zdarza. Myślałem, że wygrałem, a potem jakby na chwilę stanęło mi serce – dodał.

Gdy zdał sobie sprawę z tego, co się stało, nawet mu nie zależało na zwycięstwie. – Po tym błędzie chciałem, żeby Mike zamknął mecz. Chciałem, żeby ktoś zakończył to cierpienie przyznał. Tak się nie stało, a Cammy w ćwierćfinale zmierzył się z Ryanem Joyce’em. Nie udało mu się jednak wyrzucić tych emocji z głowy. Ucieszyłem się, kiedy Ryan mnie pokonał. Chciałem tylko iść do hotelu i się odciąć. Miałem dość – podsumował.

Co z oczu, to nie z serca

Choć Szkot zakończył udział w turnieju, konsekwencje trwały dalej. – Nie chciałem nawet patrzeć w social media – zdradził, dodając jeszcze: ludzie wieszali na mnie psy. Mówili, że zrobiłem to specjalnie, że to element taktyki, ale tak nie było.

Menzies jest jednym z graczy, którzy otwarcie mówią o problemach w sferze mentalnej. W przeszłości zdarzało mu się wybuchać płaczem na scenie. To doświadczenie tylko je spotęgowało. – Zmagam się z lękami. Możecie zauważyć to nawet w rozmowie, uciekam od kontaktu wzrokowego. Ludzie mi mówią, żebym się przebadał. Mam nadzieję, że sobie z tym poradzę, bo jestem wrakiem emocjonalnym otworzył się przed publiką.

Jak się okazało, odcisnęło to piętno nie tylko na Menziesie, ale także de Deckerze, choć ten na scenie do końca wyglądał na opanowanego. Jak zdradził Vincent van der Voort w podcaście Darts Draait Door: – Mike totalnie stracił nad sobą panowanie. Był wściekły i doskonale go rozumiem. Także Dirk van Duijvenbode, drugi z gości w tym odcinku, dodał, że nie dałby rady tego znieść w taki sposób, jak The Real Deal.

 

 

ZOBACZ TEŻ
Nijman zdecydowanie za mocny! Radek Szagański pożegnał się z ET w Riesie
Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama