Newsy
ET4: porażki holenderskich liderów. Hausotter wygrał serca kibiców
German Darts Grand Prix już bez turniejowej „jedynki” i „dwójki”. Holenderscy liderzy nie sprostali swoim rywalom. Gian van Veen uległ 2:6 Williamowi O’Connorowi, a Michael van Gerwen ugrał zaledwie jednego lega z Niko Springerem. Wieczorna sesja ze spotkaniami 2. rundy dostarczyła wielu wrażeń, a grono nowych fanów zapewnił sobie Marcel Hausotter, który był o krok od pokonania Jonny’ego Claytona.

Kibice w Monachium, którzy w świąteczny wieczór zdecydowali się na żywo obserwować zmagania nie mogli narzekać na brak atrakcji.
Holenderskie męki
Niespodziankę wieczoru sprawił swoim rodakom Niko Springer. W siedmiu legach odprawił w podróż do domu Michaela van Gerwena. Doświadczony Holender zaliczył zaledwie 14% skuteczności na podwójnych. To trzecie zwycięstwo Niemca w czterech bezpośrednich starciach tych dwóch zawodników. Porażka Mighty Mike’a oznacza także, że nie obroni on tytułu wywalczonego rok temu.
Również niespodziewanie z turniejem pożegnał się Gian van Veen, na którego patent w ośmiu partiach znalazł William O’Connor. Irlandczyk był regularniejszy, popełniał mniej pomyłek sektorowych, a przewaga na dystansie dała mu przestrzeń do częstszych okazji na podwójnych. Po wicemistrzu świata widać było, że potrzebuje jeszcze chwili, aby wrócić do pełnej dyspozycji po ostatnich problemach zdrowotnych.
Darterskie maratony
Choć przegrał swój mecz, to zyskał ogromną sympatię kibiców. Marcel Hausotter dopiero po decydującej partii musiał uznać wyższość Jonny’ego Claytona. Niemiec w siódmym legu zaliczył siedem perfekcyjnych lotek. W ostatniej partii tylko pomyłka sektorowa przy podejściu ze 123 punktów sprawiła, że nie dostał bezpośredniej szansy na skończenie spotkania.
Identycznym stosunkiem legów z turniejem pożegnał się Ricardo Pietreczko. Niemiec w meczu z Nathanem Aspinallem miał lotkę meczową w ostatniej partii, ale nie trafił czerwonego środka. Będący pod presją Anglik najpierw doprowadził do jedenastego lega finiszem ze 115 punktów, a w kluczowym momencie nie zadrżała mu ręka na podwójnej ósemce
Także jedenastu legów potrzeba było do wyłonienia zwycięzcy pojedynku Jamesa Wade’a z Kevinem Doetsem. Holender przegrywał już 3:5, ale dzięki piorunującej końcówce zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Odrabianie strat rozpoczął w najlepszym możliwym stylu – serwując rywalowi drugiego w tym turnieju big fisha. Doets dominował na dystansie, rzucając w przekroju meczu sześć maxów.
Trzecia "duża ryba" złowiona w Monachium! 🐟 Big fish w wykonaniu Kevina Doetsa! 🎯
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 5, 2026
📺 Oglądaj: https://t.co/oaWccXN4sK pic.twitter.com/RXWEZDadyN
Najwyższy poziom spotkania zafundowali kibicom Josh Rock i Ryan Joyce. Choć Irlandczyk miał przewagę na dystansie, to dzięki świetnej postawie na podwójnych (66% skuteczności), Anglik dzielnie walczył o zwycięstwo. W ostatecznym rozrachunku obaj zagrali na średniej powyżej 100 punktów, a bilet do trzeciej rundy uzyskał uczestnik tegorocznej Premier League.
W pozostałych spotkaniach
O krok od sprawienia niespodzianki był Brendan Dolan, który 4:6 uległ Martinowi Schindlerowi. Był to najsłabszy mecz wieczoru jeśli chodzi o poziom. Po ekspresyjnej reakcji Niemca na końcowy triumf, można było odnieść wrażenie, że zrzucił z pleców ogromny ciężar presji.
Po siedmiu legach z Monachium pożegnał się Luke Woodhouse. Jego pogromcą okazał się Kim Huybrechts, który nie dość, że grał na średniej powyżej 100 punktów, to na dodatek dorzucił ponad 54% celności na podwójnych. Belg drugi raz z rzędu zameldował się w najlepszej szesnastce European Touru.
Plan na poniedziałek
Ostatni dzień zmagań w Monachium podzielony będzie na dwie sesje. O godz. 13:00 ruszą spotkania 3. rundy, w tym starcie Krzysztofa Ratajskiego z Rossem Smithem (ok. godz. 14:00). Ostatnia sesja rozpocznie się o godz. 19:00. Transmisje z obu sesji będą do obejrzenia w CANAL+ SPORT 5.
German Darts Grand Prix 2026 (ET4), 2. runda:
Luke Woodhouse (94,48) 1:6 Kim Huybrechts (100,26)
Josh Rock (102,57) 6:4
Ryan Joyce (103,24)
James Wade (93,31) 5:6 Kevin Doets (101,30)
Jonny Clayton (94,21) 6:5 Marcel Hausotter (93,16)
Michael van Gerwen (94,56) 1:6
Niko Springer (98,34)
Nathan Aspinall (99,50) 6:5 Ricardo Pietreczko (91,31)
Martin Schindler (87,20) 6:4
Brendan Dolan (83,71)
Gian van Veen (91,00) 2:6
William O’Connor (89,15)
















































