PDC
Passa Price’a nad Littlerem dobiegnie końca? “Myślę, że to nie potrwa długo”
W czwartek w Cardiff rozegrana zostanie siódma noc Premier League. To miejsce wyjątkowe dla Gerwyna Price’a, ponieważ zagra przed własną publicznością. Walijczyk przyznał, że występ u siebie wiąże się z ogromną presją.

Zawodnicy Premier League mają już za sobą sześć rozegranych kolejek. Po nich liderem jest Luke Littler, który podczas ostatniej rywalizacji w Nottingham wyprzedził Humphriesa, pokonując go w bezpośrednim starciu. Teraz ośmiu zawodników zawita do Cardiff, gdzie Gerwyn Price będzie miał ogromną chrapkę na zdobycie trzeciego turnieju w tej edycji Premier League. Nie będzie to jednak łatwe zadanie.
– Walia to będzie dla mnie ogromna presja. W zeszłym tygodniu tłum był przeciwko mnie. Czasami to napędza. Ale kiedy tłum jest po twojej stronie, jest jeszcze trudniej. Nie ma znaczenia, gdzie gram. Ludzie mogą mnie wygwizdywać czy robić, co chcą, gdziekolwiek na świecie, ale nigdzie indziej nie odczuwam takiej presji jak w Cardiff – przyznał Price.
– Zamieniłbym 15 zwycięstw na jedno w Cardiff. Dopóki awansuję, nie ma to znaczenia – kontynuuje.
“Passa zwycięstw nad Littlerem nie potrwa zbyt długo”
Price wydaje się wracać do najlepszej formy, jaką pamiętamy z poprzednich sezonów. Kluczowym czynnikiem, który na to wpłynął, było skorzystanie z pomocy psychologa sportowego. – W przeszłości byłem wobec siebie bardzo krytyczny. Przed mistrzostwami świata skorzystałem z pomocy psychologa sportowego, aby odpowiednio nastawić się mentalnie. Czasami mogę mówić, że to lubię, że się tym cieszę, ale w rzeczywistości bywa ciężko. Podróże i wszystko wokół… – powiedział.
Iceman w tym roku już czterokrotnie udowodnił wyższość nad Littlerem, a jego nieprzerwana passa zwycięstw nad 18-latkiem trwa od sześciu spotkań. Dziś sytuacja może się zmienić, jeśli obaj zawodnicy dotrą do półfinału. – Cieszę się, że udało mi się znów wygrać, bo myślę, że to nie potrwa długo – stwierdził.
“Staram się być pozytywnie nastawiony”
W tegorocznej edycji Premier League, gdy Price wygrywa spotkania, to sięga po pełną pulę – wyjątkiem była druga noc, kiedy odpadł w półfinale. – Na ten moment czerpię radość z gry. Wygrywam, a to buduje pewność siebie i sprawia, że czuję się lepiej. Nawet gdy przegrałem pierwszy mecz, zachowałem pozytywne nastawienie. Nie zdobyłem punktów w Exeter i Brighton – za każdym razem, gdy grałem w Anglii, kończyłem z niczym – zauważył.
– Jestem pozytywnie nastawiony i dlatego gram tak dobrze. Jeśli w tym sporcie jesteś negatywnie nastawiony, osiągasz złe wyniki. Przekonałem się o tym w ostatnich latach i staram się być jak najbardziej pozytywny – zdradził.
Price’owi w ostatnim czasie brakuje większych sukcesów w turniejach telewizyjnych. Odpadł z UK Open na etapie piątej rundy, a z Masters pożegnał się już w drugiej. – Mam wzloty i upadki. Gram dobrze, a potem dochodzę do ćwierćfinału i forma spada. W latach 2021-22 byłem bardziej konsekwentny – wygrywałem turnieje, mniej myślałem, może mniej goniłem wyniki – wyjaśnił.
