Newsy
Price: nawet jeśli już nigdy nie wygram majora, naprawdę mam to gdzieś
W ostatnim czasie Ross Smith należy do grona najlepszych zawodników na świecie. Swoją formę potwierdził teraz poza ProTourem, zwyciężając drugiego „majora” w swojej karierze – World Series of Darts Finals 2026. W finale pokonał Gerwyna Price’a, który po meczu pełen rozgoryczenia przyznał, że w sumie nie liczy się dla niego czy kiedykolwiek jeszcze wygra…

Nie było mocnych na Smitha w Amsterdamie! O tym, jak dobrze jest dysponowany, jako pierwszy boleśnie przekonał się Kevin Doets, już pierwszego dnia turnieju. Anglik wygrał bowiem to spotkanie 6:3, kończąc ze średnią 102,98. Co więcej, w drugiej rundzie ciągle nie zszedł poniżej trzycyfrowej punktacji i wówczas bez większych problemów odprawił z kwitkiem Daryla Gurneya (10:5).
Dwa mecze poniżej „setki” przydarzyły mu się w niedzielę – w ćwierćfinale z Rockiem (10:7) oraz w półfinale z van Veenem (11:8). Grając na tym poziomie, tak czy siak, był poza zasięgiem dla obu. Jak się okazało, tendencja spadkowa była jednak chwilowa, a najlepsze było dopiero przed nim. Prawdziwy koncert rozegrał w finale, rozbijając Gerwyna Price’a 11:5 przy średniej 103,89. Dla Anglika to drugi w karierze tytuł telewizyjny po mistrzostwach Europy 2022.
𝗗𝗥𝗨𝗚𝗜 𝗧𝗥𝗜𝗨𝗠𝗙 𝗧𝗘𝗟𝗘𝗪𝗜𝗭𝗬𝗝𝗡𝗬 🏆
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) September 20, 2026
💥 Sezon życia Rossa Smitha!
Mistrz Europy z 2022 roku znów wrócił na telewizyjny szczyt, dokładając tytuł w World Series of Darts Finals. Na końcu drogi pokonał Gerwyna Price'a, który na swoje przełamanie CIĄGLE musi czekać ⛔… pic.twitter.com/52pKUDgRJZ
Radość nie do opisania
Podczas pomeczowej rozmowy z Danem Dawsonem, Smith nie ukrywał, że nie posiada się z radości. – To szalone, jestem niesamowicie szczęśliwy z tego zwycięstwa. Po prostu brak mi słów. Żeby pokonać Gerwyna Price’a, jednego z najlepszych zawodników na świecie, trzeba wejść na absolutne wyżyny możliwości. Pokonać kogoś takiego… wow.
Czy wierzy, że ten triumf może położyć fundamenty pod kolejne tytuły? – Tak, mam taką nadzieję. Jednakże często powtarzam to w wywiadach – zawsze skupiam się tylko na pojedynczym spotkaniu, które jest przede mną i każde z nich traktuję jak finał. Daję z siebie absolutnie wszystko i na ten moment w pełni się to u mnie sprawdza. Przede wszystkim staram się nie wybiegać myślami dalej.
„Mam to gdzieś…”
Z kolei całkowicie rozbity po przegranej Walijczyk nie miał zamiaru ukrywać rozczarowania. – Zagrałem totalny piach w tym finale. Ale nie chcę odbierać niczego Rossowi, był genialny. Wykorzystał swoje okazje, zgarnął kilka dużych checkoutów w idealnych momentach. Ale to nie zmienia faktu, że jestem bardzo rozczarowany.
Dawson próbował dopytać go, czy pomimo zrozumiałego żalu, jest zadowolony ze swojej dyspozycji w tym turnieju oraz czy cieszy się, że być może uda mu się wstrzelić z formą w najważniejszą część sezonu. Price jednak ewidentnie nie miał do takich rozmów humoru. – Szczerze mówiąc, nie obchodzi mnie to. Gram dobrze, zarabiam dobrą kasę. Nawet jeśli już nigdy nie wygram żadnego majora, to naprawdę mam to gdzieś, dopóki mi się powodzi.
– To oczywiste, że jestem załamany. Ale jeśli już nigdy miałbym nie wygrać majora: mam wspaniałą rodzinę, zainwestowałem swoje pieniądze, więc tak naprawdę to bez znaczenia. Jestem rozbity, ale poradzę sobie. Będę załamany przez pół godziny. Jutro już będę natomiast siedział w pociągu do domu, a we wtorek lecę na Teneryfę, więc nic innego mnie nie obchodzi – skwitował.
Na koniec – klasycznie – ponownie parę słów mógł powiedzieć triumfator. Warto pamiętać, że miejsce w finałach World Series uzyskał pomimo (i tak naprawdę za sprawą) dwóch porażek w pierwszej rundzie – w Nowej Zelandii i Australii. – Nic nie dzieje się bez przyczyny, wierzę w przeznaczenie. Czasami człowiek potrzebuje po prostu porządnego kopa. Może to właśnie na mnie podziałało. Jestem niesamowicie wdzięczny, że mogę tu być. Dziękuję wam wszystkim.
Kiedy kolejny turniej telewizyjny? Już za tydzień – World Grand Prix. Obu finalistów z Amsterdamu, zobaczymy na scenie w Leicester już pierwszego dnia. Smith zagra z Cameronem Menziesem, zaś Price… z Sebastianem Białeckim. Turniej będzie można obejrzeć na antenach CANAL+, a także za pośrednictwem Superbet.















































