Newsy
Rekordowy show Wattimeny! Nierozstawieni górą w European Darts Trophy
Jermaine Wattimena rozegrał najlepszy mecz w swojej historii na scenie European Touru i wyrzucił z turnieju w Getyndze Chrisa Dobeya. Zwycięstwo Holendra nie było jedynym zaskoczeniem sobotniej sesji popołudniowej, bowiem zaledwie dwóch graczy rozstawionych awansowało do trzeciej rundy.

Trwa European Darts Trophy 2025. W piątek rozegrano mecze pierwszej rundy, w sobotę odbywa się druga runda.
Nijman górą w holenderskim pojedynku
Na rozpoczęcie dnia w Getyndze otrzymaliśmy holenderski pojedynek, którego bohaterami byli Wessel Nijman oraz Danny Noppert. Półfinalista tegorocznego World Masters od początku bardzo dobrze punktował, jednak błędy na podwójnych sprawiły, że już na starcie obejrzeliśmy przełamanie. Po czterech legach młodszy z graczy prowadził 3:1, jednak, co ciekawe, miał średnią niższą aż o 12 punktów. The Freeze starał się jak mógł, jednak momentami był bezradny wobec perfekcji Nijmana na podwójnej ósemce. 24-latek otrzymał nawet dwie lotki meczowe na tym sektorze, jednak właśnie wtedy skończyła się jego bezbłędność. Sytuację wykorzystał Noppert, który dopisał na swoje konto partię, a chwilę później przełamał, doprowadzając do decidera. Tam emocje sięgnęły zenitu, bowiem panowie szli łeb w łeb. Ostatecznie górą był Wessel, który przetrwał lotkę meczową.
NIJMAN NICKS IT! 🇳🇱
— PDC Darts (@OfficialPDC) March 22, 2025
Wessel Nijman pins double 10 with his last dart in hand to beat his compatriot Danny Noppert 6-5 in our session opener!
📺 https://t.co/YyBPPwoMK8 #ET2 pic.twitter.com/JreyPxAdYi
Cross uciekł spod topora
Spotkanie Roba Crossa z Andrew Gildingiem miało dość nietypowy przebieg. Na starcie oglądaliśmy same przełamania, a pierwsze utrzymanie licznika miało miejsce dopiero w piątym legu. Wtedy Goldfinger wyszedł na prowadzenie, wykorzystując błędy Crossa na podwójnej osiemnastce. Chwilę później ponownie przełamał i mieliśmy wynik 4:2. Jak się okazało, była to ostatnia wygrana przez niego partia. Były mistrz świata powrócił do dobrej punktacji i skutecznych zamknięć, ostatecznie meldując się w trzeciej rundzie jako pierwszy z rozstawionych graczy.
Comeback Menziesa
Wyrównany był również początek meczu Damona Hety z Cameronem Menziesem, zarówno jeżeli chodzi o wynik, jak i statystyki. Australijczyk już w drugim legu popisał się checkoutem 124, jednak nie zdołał pójść za ciosem i zbudować większej przewagi. Inicjatywę przy tarczy przejął dopiero po ósmej partii, kiedy to wyszedł na prowadzenie 5:3 i był o krok od zwycięstwa. Jednak to właśnie wtedy Heata zaczęły prześladować pomyłki na podwójnych, które bezlitośnie wykorzystywał Szkot. Ostatecznie doprowadził do decidera, w którym wyjaśnił sprawę już 15. lotką.
VICTORY FOR CAMMY!
— PDC Darts (@OfficialPDC) March 22, 2025
A huge victory for Cameron Menzies, who keeps his composure to win three legs on the bounce – defeating Damon Heta 6-5!
📺 https://t.co/YyBPPwoMK8 #ET2 pic.twitter.com/ViHlQ2NzQt
Van Veen górą w hicie kolejki
Spotkanie Josha Rocka z Gianem van Veenem ze wszystkich meczów tej sesji zapowiadało się najlepiej. Nie musieliśmy długo czekać na potwierdzenie tej tezy, bowiem już w pierwszym legu Holender przełamał checkoutem 121. Później panowie zaczęli wymieniać się przełamaniami, aż do piątego lega, w którym Irlandczyk utrzymał licznik. W tym momencie, przy stanie 3:2, obaj grali na średnich w okolicach 110. The Giant nabrał wiatru w żagle, wygrywając trzy legi z rzędu i był już o krok od zwycięstwa. Rock zdołał jeszcze rzucić dziesiątą lotkę, jednak nie zdała się ona na zbyt wiele, bowiem chwilę później Holender postawił kropkę nad i.
W pozostałych spotkaniach:
Ross Smith dość komfortowo poradził sobie z Jamesem Wade’em. Starszy z Anglików praktycznie nie dostawał szans na podwójnych. Kiedy w końcowej fazie spotkania Smith wpadł w lekki dołek na punktacji, to The Machine nie potrafił wykorzystać zbudowanej przewagi. Ostatecznie Smudger wygrał 6:2, lecz ciekawsze od samej gry było zachowanie Wade’a, który przez cały czas okazywał niezadowolenie postawą Smitha. Tajemnicą pozostaje jednak, o co mogło chodzić.
Jermaine Wattimena zagrał fenomenalne spotkanie – najlepsze w tej sesji i najlepsze w życiu na scenie European Touru. W meczu z Chrisem Dobeyem odpalił tryb turbo i był nie do zatrzymania. Dorzucił pięć maksów, a także zagrał bardzo dobrze na podwójnych. Na pocieszenie dla Hollywooda zostaje najwyższy checkout – 146.
Ricardo Pietreczko napędzany dopingiem kibiców starał się dotrzymać tempa, które narzucił Michael Smith. Jednak starczyło mu energii jedynie na dwa legi, po czym Anglik całkowicie przejął scenę.
Na koniec sesji otrzymaliśmy festiwal wysokich checkoutów. Dimitri van den Bergh oraz Ryan Joyce co chwilę dokładali kolejne legi kończone czerwonym środkiem. Ostatecznie wyścig o najwyższy checkout, jak i cały mecz, wygrał Joyce.
European Darts Trophy 2025 – 1. runda (sesja popołudniowa)
Danny Noppert (99,96) 5:6
Wessel Nijman (93,91)
James Wade (98,10) 2:6
Ross Smith (99,34)
Rob Cross (99,02) 6:4
Andrew Gilding (92,28)
Damon Heta (91,40) 5:6
Cameron Menzies (92,04)
Chris Dobey (101,03) 4:6
Jermaine Wattimena (111,07)
Michael Smith (94,27) 6:2
Ricardo Pietreczko (87,82)
Josh Rock (97,76) 4:6
Gian van Veen (100,46)
Dimitri van den Bergh (98,29) 4:6
Ryan Joyce (98,48)
