Wywiady
“Sport jest ważny, ale rodzina pozostaje na pierwszym miejscu”. Dawid Robak dla ŁND
Dawid Robak zadebiutował w European Tourze na scenie Superbet Poland Darts Open. Choć koniec końców nie był w stanie postraszyć Daryla Gurneya, pozostawił po sobie dobre wrażenie. Występ podsumował w rozmowie dla Łączy Nas Dart.

Dawid Robak stał się dziewiątym Polakiem w historii European Touru (ósmym – kilka godzin wcześniej – został Piotr Maciejczak). Aby tego dokonać, w czwartek musiał przejść lokalne kwalifikacje. Wygrał trzy mecze, przy czym w ostatnim – gdzie pokonał 6:1 Wojciecha Brulińskiego – osiągnął średnią 89,7.
– Wierzyłem w siebie, dlatego przystąpiłem do kwalifikacji – przyznał w rozmowie. – Ostatnio moje średnie były wysokie, więc postanowiłem zagrać. Zrobiłbym błąd, nie próbując – tym bardziej, że do Krakowa mam zaledwie godzinę drogi. Bliżej już być nie mogło.
Okazja
Jeszcze przed startem kwalifikacji uwagę kibiców zwróciły… kursy bukmacherskie. Wydarzenie można było typować w Superbet – kurs, który zaoferowano za awans Robaka, wyjściowo wyniósł aż 17. Nie zabrakło osób, które – znając realny potencjał zawodnika – dostrzegły w tym okazję.
– To, że bukmacherzy wystawili na mnie wysoki kurs (uważając za outsidera), zadziałało akurat na plus. Miałem dzięki temu mniejszą presję.
Po godzinie 18:20 Robak mógł już szykować się do debiutu. – Po wygraniu kwalifikacji pierwszą myślą było: co teraz? Musiałem wszystko błyskawicznie poukładać pod względem logistycznym, bo czasu było niewiele. Dobrze, że mój mecz odbywał się w sesji wieczornej, co dało mi chwilę oddechu.
Daryl Gurney? Nie znam
Wcześniej tamtego dnia – o godzinie 13 – PDC opublikowała wyniki losowania drabinki w turnieju głównym. Wśród czterech rywali polskich kwalifikantów znalazł się Daryl Gurney – były triumfator World Grand Prix.
– Dopiero po sukcesie w eliminacjach dowiedziałem się, że zagram z Darylem Gurneyem. Szczerze przyznam, że nie oglądam zbyt często PDC i chwilę mi zajęło, żeby przypomnieć sobie jego wizerunek i styl gry… – stwierdził debiutant.
Przy wejściu na scenę zwrócono uwagę na… brak przywitania z arbitrami i konferansjerem. Nie było w tym jednak złej woli. – Tak, w pierwszej chwili zapomniałem o przywitaniu. Gdy się zorientowałem, stwierdziłem, że zrobię to po zakończeniu piosenki na wejście. Wiem, nie wyszło to najlepiej, ale emocje zrobiły swoje.
Pojawiła się też plotka, jakoby PDC miała zablokować zawodnikom możliwość wychodzenia przy polskich utworach. Zdaniem niektórych, Robak miał gotową polską piosenkę, ale koniec końców nie mógł jej użyć. Ile w tym prawdy?
– Nie planowałem polskiego utworu, pierwszy raz słyszę o takim pomyśle. Wybór padł trochę na szybko, w trakcie drogi na turniej.
Na antenie CANAL+ plotki te zdementował również Philip Brzezinski, twierdząc, że PDC nie podjęła takiej decyzji względem żadnego z zawodników.
6%? Za mało…
Pod względem punktacji gra Robaka wyglądała znakomicie. Pierwszego lega otworzył 13. lotką. Potrójne dwudziestki i dziewiętnastki regularnie wpadały także w kolejnych partiach, ale brakowało podwójnych – zwłaszcza podwójnej szesnastki. Łączna skuteczność na zewnętrznym pierścieniu wyniosła 6,7%.
– Już na zapleczu czułem, że lotki dobrze lecą. Wyszedłem do meczu skoncentrowany i początek był całkiem niezły. Szybkie przełamanie i prowadzenie w drugim legu trochę mnie rozluźniło – może aż za bardzo. Pomyślałem, że ten mecz można wygrać. Wtedy zaczęły się problemy z podwójnymi, które zostały już do końca meczu. Niestety, przy sześciu procentach skuteczności nie da się wygrać.
Plany
Po – mimo wszystko – optymistycznie nastawiającym występie, naturalnie zaczęły pojawiać się pytania: co dalej?
– ET w Krakowie to największa przygoda w mojej karierze – przyznał. – Chciałoby się więcej i częściej, jednak na obecną chwilę nie planuję wyjazdów na kolejne kwalifikacje. Patrzę na kalendarz maksymalnie miesiąc do przodu.
– Dziś mam inny priorytet – chciałbym poświęcić więcej weekendów córce. Sport jest ważny, ale rodzina jest na pierwszym miejscu.
– Mam zamiar dalej trenować i być jeszcze lepszym graczem. Po 22 latach gry nadal mam chęci, by osiągnąć coś więcej niż do tej pory – zakończył.
















































