Newsy
Van Gerwen znalazł ulubionego Niemca? “Niedługo będzie najlepszy w kraju”
W drugiej rundzie European Darts Trophy mogliśmy być świadkami sensacji. Młody Niko Springer był bliski pokonania Michaela van Gerwena. I choć ostatecznie trzykrotny mistrz świata był górą, to po meczu nie szczędził ciepłych słów pod adresem rywala.

Podczas turnieju w Getyndze MvG dobitnie pokazał, że wciąż jest jednym z najlepszych graczy na świecie. Szczególnie imponujące były jego powroty w meczach, które wydawały się już rozstrzygnięte. Mowa o spotkaniach z Gerwynem Price’em, lecz przede wszystkim z Niko Springerem. Niemiec fantastycznie zaczął, wygrywając trzy legi i rzucając maksa. Później van Gerwen wyrównał, jednak kolejne dwie partie należały do Meenzer Buba, który zamknął 96 w ósmym legu. Holender musiał po raz kolejny odrabiać straty, co ostatecznie uczynił wygrywając mecz w deciderze. Dla niego był to rewanż za przegrany pojedynek podczas Players Championship 7.
MVG WITH THE GREAT ESCAPE!
— PDC Darts (@OfficialPDC) March 22, 2025
Michael van Gerwen did not lead at any point during that game until the end, as the Dutchman took out a brilliant 14-darter against throw to beat Niko Springer 6-5 in a last-leg decider!
📺 https://t.co/YyBPPwoMK8 #ET2 pic.twitter.com/7ugcYZSW4K
“Springer jest świetnym zawodnikiem”
Kilka tygodni temu aktualny wicemistrz świata udzielił wywiadu, w którym wbił kilka szpilek w niemieckich graczy. Stwierdził on między innymi, że Schindler, Clemens oraz Hempel muszą wejść na wyższy poziom, a Pietreczko nigdy nie będzie wysokiej klasy zawodnikiem. Wygląda jednak na to, że Holender znalazł gracza, który według niego będzie godnie reprezentować Niemcy. – Moim zdaniem jest lub niedługo będzie najlepszym niemieckim graczem – powiedział. – Trzeba na niego uważać, ponieważ jest naprawdę świetnym graczem. W spotkaniu z nim miałem ogromne problemy, popełniłem na początku kilka błędów, a on to wykorzystał. Musiałem bardzo się namęczyć, żeby wrócić do meczu i cieszę się, że ostatecznie się udało. Dało mi to dużo pewności siebie. Podczas naszego ostatniego pojedynku nie czułem się zbyt dobrze jednak porażka to porażka. Cieszę się, że udało mi się zrewanżować i to przed jego publicznością.
Na koniec van Gerwen pochwalił niemieckich kibiców: – Uwielbiam tu grać, nawet jeżeli czasami podróż trwa cztery czy pięć godzin. Jadąc do Niemiec, czuję się, jakbym jechał do domu. Naprawdę doceniam każdą chwilę spędzoną tutaj.
