Newsy
Walka z czasem, by zagrać w Berlinie. Van Veen: straciłem siłę. Szybko się męczę
Gian van Veen opuścił ostatnią – rozgrywaną w Dublinie – noc Premier League ze względu na stan zdrowia. Przez kamicę nerkową musiał przejść operację. Mimo że zakończył pobyt w szpitalu, jego występ w Berlinie stoi pod znakiem zapytania.

W czwartkowy poranek – na kilkanaście godzin przed startem dublińskiej nocy Premier League – PDC poinformowała oabsencji Giana van Veena. Jak się okazało, wówczas leżał już w szpitalu, oczekując na operację usunięcia kamieni nerkowych. Co oczywiste, nie pojawił się także w Wieze. Jednakże jeszcze w weekend opublikował na Instragamie relację informującą o powrocie do domu.

Bolesna choroba
Dolegliwości miały dać mu się we znaki jeszcze podczas European Touru w Getyndze. O tym jak ciężko zniósł chorobę opowiedział Vincentowi van der Voortowi w podcaście Darts Draait Door. – Na początku był tylko ból brzucha i głowy, dało się grać. Ale w poniedziałek zaczęły się ostre kolki, zaś w środę ból był już tak nie do zniesienia, aż trafiłem do szpitala i zostałem tam do soboty. To były takie ataki, że zwijałem się z bólu. Ciągłe skurcze, ból brzucha, nieprzespane noce.W ciągu trzech dni spałem może z sześć godzin. Wziąłem chyba wszystkie możliwe leki przeciwbólowe.
– Czuję, że w zeszłym tygodniu straciłem mnóstwo siły i energii. Bardzo szybko się męczę. W weekend byłem u rodziny i zauważyłem, że nawet zwykłe bodźce są dla mnie wyczerpujące.
A jak to wszystko ma się do dyspozycji przy tarczy? – W niedzielę porzucałem przez kwadrans, ale byłem po tym kompletnie wykończony. Potrzebuję odzyskać siły przez najbliższe dni, bo inaczej będzie trudno.
Mimo że Holender jest już w domu, to jego występ w nocy Premier League, która odbędzie się 26 marca w stolicy Niemiec, stoi pod znakiem zapytania. – Zrobię wszystko, co w mojej mocy [aby zagrać – red.], ale Premier League nie jest teraz najważniejsza. Jeśli wrócę za szybko, tylko po to, aby wypaść na dłużej, to nie ma to sensu.
Walka z czasem
Na tym jednak nie zakończył, gdyż we wtorkowe popołudnie opublikował na X parę zdań w tej sprawie. „Powrót do zdrowia po operacji usunięcia kamieni nerkowych wymaga cierpliwości. Niestety, o nią trudno, gdy jedyne, czego pragniesz,to rywalizacja w tak przeładowanym kalendarzu” – napisał.
„Zmęczenie jednak naprawdę doskwiera. Moje pokłady energii są wciąż mniejsze niż zakładałem i każdego dnia muszę mądrze nimi gospodarować. Ale gdy tylko ciało na to pozwala, staję przy tarczy. Trenuję i pracuję, aby wrócić tam, gdzie moje miejsce”.
„To nagranie to tylko drobny wgląd w proces. Nie jestem jeszcze na poziomie, który chcę prezentować, ale jest postęp, a on jest teraz kluczowy. Berlin to mój cel. Wyjście na scenę Premier League i powrót do gry napędzają mnie podczas każdej sesji treningowej, każdego dnia”.
„Robię co w mojej mocy, aby być tam w czwartek. Muszę jednak słuchać organizmu i nie podejmować pochopnych decyzji. Premier League jest ważna, ale zdrowie jest priorytetem. Chęci są, motywacja mnie nie opuściła. Teraz chodzi o to, by wszystko zgrało się w czasie”.
„Berlin, mam nadzieję, że widzimy się w czwartek” – skwitował. Transmisja najbliższej nocy w CANAL+ SPORT 5, PDC.tv oraz na stronie i w aplikacji Superbet.
𝐒𝐦𝐚𝐥𝐥 𝐬𝐭𝐞𝐩𝐬. 𝐄𝐯𝐞𝐫𝐲 𝐝𝐚𝐲.
— Gian van Veen (@GVV180) March 24, 2026
Following the surgery to remove my kidney stones, recovery has been a process that requires patience. Unfortunately, that is something that does not come easy when all you want to do is compete in this packed schedule.
However, the… pic.twitter.com/ZPcXzMYU0Y
O tym, czy wrócił do pełni sprawności i zagra w Berlinie, przekonamy się wkrótce. Transmisja z Premier League – z polskim komentarzem – dostępna jest w CANAL+ Sport 5 oraz w serwisie streamingowym CANAL+. Mecze można oglądać również w Superbet.

















































