Newsy
Porter: kalendarz PDC? Przeprowadzamy ostatnie zmiany…
Podczas pierwszego dnia World Series of Darts Finals Matthew Porter udzielił wywiadu holenderskiemu oddziałowi Viaplay. Ujawnił, że kalendarz PDC zostanie ogłoszony już w następnym tygodniu. Jak przyznał, zajdą w nim pewne zmiany.

Wrzesień to czas, w którym karty na następny rok zwykle są już odkryte. Na razie jednak nie wiemy nic – włącznie z tym, czy, gdzie i kiedy odbędzie się polska impreza European Touru.
Już niedługo
Matthew Porter – aktualny CEO federacji PDC – przyznał, że oczekiwanie lada moment dobiegnie końca.
– Przeprowadzamy zmiany na ostatnią chwilę. Kalendarz pojawi się w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że wam się spodoba – stwierdził w wywiadzie dla Viaplay.
Potwierdził też doniesienia dotyczące nowego turnieju rangi major. Nieoficjalnie mówi się, że będzie on nosił nazwę „German Open”, co zgadza się z sugestią Portera. – Może zrobimy coś podobnego do UK Open, ale w Europie… – powiedział.
Nowa impreza pojawi się też w kalendarzu European Touru. Według nieoficjalnych doniesień, na turniej może liczyć Francja. Słowa Portera zdają się to potwierdzać. – Tak, w przyszłym roku pojawi się tam nowy kraj. Ten kraj leży niedaleko Holandii. Spróbujcie zgadnąć…
CEO wskazał też, że rozszerzeniu ulegnie cykl World Series. W tym roku – poza finałami – składał się on z sześciu eventów. – Patrząc na kalendarz, maksymalnie zdołalibyśmy zorganizować osiem turniejów. Mamy nadzieję, że będzie ich co najmniej siedem. A może i osiem? Wkrótce ustalimy tę liczbę. Rzeczy się zmieniają – dopiero co mieliśmy turniej World Series w Polsce, a teraz to już impreza European Touru.
– Chcielibyśmy wrócić do dalekiej Azji. Byliśmy już w Japonii i Chinach, także w Singapurze. To naprawdę mocny region. Wiemy, ile tam jest talentu. Mam nadzieję, że jeśli nie będzie tam turnieju w przyszłym roku, to uda się go zorganizować jeszcze w kolejnym – dodał.
Co z kolei pozostaje niepewne, to przyszłość bliskowschodnich imprez. Wojna tocząca się w tym regionie niczego nie ułatwia. Możemy się zatem spodziewać, że – tak jak zwykle – przyszłotygodniowy kalendarz jeszcze nie będzie zawierał wszystkich dat z „cyklu światowego”.
– Wiele decyzji dotyczących sportu na Bliskim Wschodzie zostanie podjętych wtedy, gdy okaże się, co będzie z Formułą 1. Sądzimy, że w ciągu czterech tygodni będziemy już wiedzieć. (…) My możemy podjąć jakąś decyzję, ale finalną decyzję podejmują nasi partnerzy w tym regionie. To, co stanie się z Formułą 1, będzie tu głównym katalizatorem.
Finały World Series? Bez rewolucji
Porter stwierdził też, że PDC nie ma zamiaru opuszczać Amsterdamu. To sugerowałoby, że przyszłoroczna edycja World Series of Darts Finals także odbędzie się w stolicy Holandii.
Nie zapowiada się także, by cokolwiek uległo większej zmianie w kontekście systemu kwalifikacyjnego do finałów. – Myślę, że obecny system jest w porządku. Chcemy mieszać najlepszych graczy z „lokalnymi bohaterami” i wschodzącymi talentami. Tacy zawodnicy mają okazję przetestować się przeciwko najlepszym. To dobry format.
Co zadziałało na minus – w tym roku z udziału zrezygnowało trzech graczy z Azji. – Szkoda, że tak się stało. Nie mogliśmy poradzić zbyt wiele na chorobę [Man Lok Leunga], ale wiele nauczymy się z sytuacji zawodników, którzy nie otrzymali wiz. W przyszłym roku przyspieszymy cały proces [kwalifikacji] – więc tacy gracze będą mieć większą szansę, by pozałatwiać te sprawy – podsumował temat Porter.
















































