Obserwuj nas

Newsy

European Tour koszmarem Brytyjczyków? „Nie powinniśmy byli wychodzić z UE”

W ostatnim czasie coraz częściej słyszymy utyskiwania graczy przybywających z Wielkiej Brytanii do Europy kontynentalnej na turnieje European Touru. Te spowodowane są wydłużającymi się kontrolami paszportowymi…

Chris Dobey, Belgian Darts Open 2026
Chris Dobey wprost wyraził swoje niezadowolenie z długich kontroli paszportowych (fot. Jenny Segers / PDC Europe)

31 stycznia 2020 roku Wielka Brytania oficjalnie opuściła Unię Europejską. Wobec tego – wedle zapisów prawa tej organizacji członkowskiej – stała się „państwem trzecim”. Jednym ze skutków jest to, że jej obywatele muszą przechodzić przez kontrolę paszportową, przybywając do państw członkowskich UE.

W ostatnich tygodniach w mediach społecznościowych możemy znaleźć mnóstwo komentarzy autorstwa brytyjskich darterów, którzy narzekają w nich na to, ile czasu muszą spędzać na lotniskach. To oczywiście nie jest bezpośrednio związane wyłącznie z Brexitem, ale także m.in. wzmożonym ruchem na lotniskach.

Może być to także pokłosie wprowadzenia przez UE tzw. EES (Entry/Exit System), który ma za zadanie wprowadzić większe bezpieczeństwo państw członkowskich i polega na „rejestrowaniu obywateli państw trzecich podróżujących w celu pobytu krótkoterminowego za każdym razem, gdy przekraczają oni granice [krajów korzystających z systemu – red.]”.


Gracze zrezygnują z ET?

W ostatni weekend w belgijskim Wieze odbywało się Belgian Darts Open. Jeszcze przed startem turnieju kilku graczy ze światowego topu postanowiło niezadowolenie wyrazić w mediach społecznościowych. – Dwie godziny oczekiwania na lotnisku w Brukseli. To może być mój ostatni European Tour w tym roku – napisał na Instagramie Jonny Clayton.


Jednakże nie tylko on, bo i Nathan Aspinall kolejny już raz także postanowił ponarzekać na zaistniałą sytuację, nie przebierając w słowach. – Kolejny tydzień, kolejny European Tour i kolejny raz pie*dolone oczekiwanie, aby przejść przez kontrolę paszportową.


Trochę więcej zdecydował się w tej kwestii dodać Chris Dobey. – Te lotniska stają się absolutnym koszmarem, a to dopiero trzeci z piętnastu European Tourów – także zamieścił w relacji na Instagramie.

Do tematu wrócił po wygranym spotkaniu drugiej rundy, podczas konferencji prasowej. – Myślę, że nie powinniśmy byli wychodzić z Unii Europejskiej. To wielki problem dla wszystkich Brytyjczyków. To nie jest miłe, że musimy czekać dwie i pół godziny na kontrolę paszportową. To samo było w Polsce przed kilkoma tygodniami. Miejmy nadzieję, że coś się zmieni i znów będziemy mogli cieszyć się European Tourem.

Wczoraj wylądowaliśmy wcześniej, około 13:30 albo 13:45, ale nie opuściliśmy lotniska aż do 16:50. Kiedyś naprawdę lubiłem podróżować i od razu po wyjściu z lotniska trochę pozwiedzać miasto. To zniechęcające, bo jak masz wolne, to chcesz pozwiedzać, a to teraz niemożliwe, bo szybko trzeba zjeść i iść spać – dodał.


Podczas weekendu wielkanocnego w Monachium pewnie będzie to samo, ale zobaczymy. Pojawia się w głowie myśl o rezygnacji, ale chcę zagrać we wszystkich – skwitował.

Jak będzie naprawdę? Przekonamy się niebawem. Kolejny European Tour odbędzie się w dniach 4-6 kwietnia. Transmisję z polskim komentarzem przeprowadzi CANAL+.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama