Newsy
Littler obronił tytuł. “Trzeba dołożyć więcej, nie mogę na tym poprzestać”
Luke Littler – zgodnie z wszelkimi predykcjami – sięgnął po największe trofeum światowego darta drugi rok z rzędu. W finale całkowicie zdominował Giana van Veena, wygrywając 7:1, po drodze zdobywając siedem setów z rzędu.

Jeszcze przed rozpoczęciem finału wydawać się mogło, że możemy spodziewać się spotkania pełnego zwrotów akcji i dramaturgii. Zwrot w zasadzie był jeden, bowiem Littler – tak jak w półfinale – przegrał pierwszą partię. Potem nawet van Veen miał lotkę na zgarnięcie i drugiego seta… z tej jednak nie skorzystał. Pudło odbiło mu się czkawką. Anglik załączył tryb terminatora, wygrał siedem partii z rzędu i obronił tytuł mistrza świata.
LITTLER GOES BACK-TO-BACK 🏆
— PDC Darts (@OfficialPDC) January 3, 2026
Luke Littler is your 2025/26 Paddy Power World Darts Champion 🙌
The Nuke takes out a show-stopping 147 checkout to win his second Sid Waddell Trophy in trademark style 🤩
📺 https://t.co/59TualjgND #WCDarts | Final pic.twitter.com/Rw7J4djseK
Przeszedł darta… a to pewnie nie koniec
Pomeczowy wywiad triumfator rozpoczął od paru słów w kierunku McDonalda oraz Noble’a, którzy po tym finale przechodzą na emeryturę. – Przede wszystkim dziękuję Johnowi McDonaldowi i George’owi Noble’owi. Mieli fantastyczne kariery. Pierwszy raz, gdy tu grałem na emeryturę odchodził Russ Bray, a teraz te dwie legendy. Chyba trochę spóźniłem się na imprezę – powiedział w rozmowie ze Sky Sports.
Później już opowiedział więcej o swoich pomeczowych odczuciach. – Zacząłem grać lepiej od końcówki drugiego seta. Jeśli chodzi jeszcze o pierwszą partię to byłem bardzo niezadowolony. Wiedziałem, że muszę się odbić. Później wszystko poszło zgodnie z planem.
Nie zabrakło także słów uznania w kierunku wicemistrza. – Co to był za turniej w wykonaniu Giana, może być z siebie bardzo zadowolony. W każdym secie był o krok za mną. Musiałem wykorzystywać nadarzające się okazje.
– Teraz będziemy tak rywalizować ciągle… podłogówki, European Toury, majory. Może i nawet zmierzymy się tutaj w finale w przyszłym roku. Zagramy razem jeszcze wielokrotnie. On [Gian – red.] wie przecież, że będzie w Premier League, więc powalczymy tam co tydzień – kontynuował.
Littler stał się także zwycięzcą największej i rekordowej nagrody pieniężnej w wysokości miliona funtów. – Taka kwota zmienia życie. Dla każdego dwukrotny zarobek to spora zmiana. Przecież nawet pieniądze za pierwszą rundę były podwojone. Co więcej, ta wygrana pomogła mi zwiększyć przewagę w rankingu nad Humphriesem i teraz to ja jestem pewnym numerem jeden.
Nie obyło się także bez podziękowań dla najbliższych. – Nigdy bym nie pomyślał, że to się tak potoczy. Ja trenowałem, a rodzina i przyjaciele zawsze byli obok, aby mnie wspierać. Dzięki nim, jestem tu, gdzie jestem i nie zatrzymam się ani na moment. Trzeba dołożyć więcej pucharów, nie mogę na tym poprzestać. Ten rok, poprzedni czy jeszcze wcześniejszy, ciągle czuję się jak na rollercoasterze.
Mimo że mistrzostwa świata dobiegły końca, to dart nie lubi ciszy. Już w poniedziałek (5 stycznia) wystartuje Q-School, który potrwa do 11 stycznia. Wyniki można będzie śledzić w serwisie Dartconnect.
















































