PDC
Na przekór wszystkiemu
Jeśli ktoś podchodzi do dzisiejszego meczu racjonalnie i na chłodno, z reguły dominuje u niego jedna z trzech postaw. Pierwsza: szkoda, że Ratajski trafił akurat na Littlera. Druga: fajnie, że po wszystkich problemach Ratajski będzie miał okazję zagrać z rywalem takiego kalibru, w tak ważnym meczu, na największej scenie ze wszystkich. Trzecia: cokolwiek się wydarzy, z Ratajskiego i tak będziemy dumni. Każdą z tych postaw łączy jedno: pewność, że wyeliminowanie Anglika jest praktycznie niemożliwe. Rozsądek mówi, że dziś możemy tylko cieszyć się dartem. Obok rozsądku istnieje jednak nadzieja, że może – jakimś cudem i w nie do końca zrozumiałych okolicznościach – historia polskiego sportu zostanie wzbogacona o jeden z najwspanialszych rozdziałów.

Ktoś może się oczywiście oburzać, że dart na takie postawienie sprawy nawet nie zasługuje, ale to już jego problem – być może pora przestać żyć pod kamieniem. Sportowy świat żyje dziś rzucaniem do tarczy, a po Sylwestrze nawet się to nasila. Rzucaniem do tarczy żyje też Polska. Nie było, nie ma i nie możemy mieć pewności, że kiedykolwiek będzie moment, w którym o jakimś meczu darta zrobi się u nas głośniej. Jeśli Krzysztof Ratajski potrafił stać się tematem w sferze tabloidowego dziennikarstwa, to wiedz, że coś się dzieje.
Krzysztof Ratajski jako element mainstreamu to scenariusz który mnie przewyższa#łączynasdart pic.twitter.com/wwgc63CaFS
— Tomek Przyborowski (@tpr2209) December 31, 2025
Ale o tym – i o wszystkim, co Ratajski zbudował w pojedynkę – było już ostatnim razem. Nie ma sensu się powtarzać (choć – prywatnie – przy pisaniu piątej zapowiedzi w ciągu dwóch tygodni to kusząca perspektywa). Dziś najważniejsze jest, że te mistrzostwa świata już są udane – niezależnie od wyniku starcia z Littlerem. 100 tysięcy funtów do rankingu zapewniło Polakowi awans do TOP 32 rankingu – to, na co tak bardzo liczył. Zresztą, to największa wypłata w jego karierze. Gdy do ćwierćfinału dotarł pięć lat temu, zarobił połowę tej sumy. Tyle samo dostał kilka miesięcy później za półfinał World Matchplay.
Gdyby jeszcze niedawno ktoś powiedział, że Ratajski zarobi w sezonie więcej do rankingu niż van Gerwen, bralibyśmy to w ciemno. Ale taki stan rzeczy nie wynika jedynie ze słabości Holendra. Nasz zawodnik po prostu gra tak dobrze. Zresztą, pod względem rocznych zarobków sam jest 17. zawodnikiem sezonu. Gdyby – hipotetycznie – rok 2026 okazał się dla niego równie udany, nic nie stałoby na przeszkodzie przed powrotem do światowego TOP 16.
Ale na razie tak daleko nie wybiegajmy. Na dziś: Ratajski jest w formie. Średnia turniejowa w okolicach 97 punktów i podwójne w granicach 45% to powrót do korzeni. Brytyjscy komentatorzy lubią wspominać Ratajskiego jako gracza, który niegdyś wychodził na scenę i grał 97 – zupełnie jak komputer na określonym poziomie. Nawet ostatnie spotkanie, w którym przeciętny Luke Woodhouse okazał się poważną przeszkodą, pod względem suchych liczb wcale nie wyglądało źle.
To gra, do której każdy rywal – bez wyjątku – musi podejść z respektem.
Krzysztof Ratajski – statystyki sezonu 2025
(kliknij, aby powiększyć)
Gracz z innej ligi
Z przedmeczowym optymizmem jest natomiast jeden problem: Ratajski stanie przed najtrudniejszym z możliwych wyzwań, które dziś są dostępne w światowym darcie. W historii tego sportu były tylko dwie postaci, które przez dłuższy czas prezentowały poziom dzisiejszego Luke’a Littlera – to Phil Taylor i Michael van Gerwen. Na dłuższą metę, nikt inny nie był nawet blisko.
Taylor miażdżył wszystkich przez lata, ale prime prime’ów osiągnął w sezonach 2008 i 2009. To były takie sezony, w których potrafił zostać mistrzem Europy z turniejowymi średnimi na poziomie 111,5 oraz 108. The Power przegrywał tylko raz na jakiś czas. Jak podaje Darts Orakel, w tamtych latach osiągnął bilans 375-23. Z kolei od najlepszego okresu w karierze MvG – czyli lat 2015-2017 – minęła prawie dekada. Mówimy o czasach, w których Holender potrafił rozegrać całą kampanię Premier League na średniej 106. Potrafił też wygrać wszystkie rankingowe turnieje telewizyjne w jednym sezonie.
Ale po tamtym van Gerwenie nie ma już śladu. Przez kilka lat – gdzieś od 2019 lub 2020 – dart nie miał “jedynki” z prawdziwego zdarzenia. Nie było dominatora na miarę Taylora i van Gerwena. Człowieka, który bawił się z rywalami. Wyzwania, którego bała się reszta stawki. Kogoś, kto sprawiał wrażenie nieuchwytnego. Te nazwiska, które akurat postrzegano jako najmocniejsze na świecie, regularnie się zmieniały. Jak nie Price, to Wright, jak nie Wright, to Smith, a jak nie Smith, to Humphries. Przez kilka lat wszyscy zdawali się być zgodni: dart już nigdy nie będzie zdominowany przez jednego zawodnika, bo stawka jest zbyt wyrównana.
Wszyscy, którzy tak twierdzili, ignorowali jednak fakt, że na szczycie szczytów ciągle istniała pustka. Littler nie wypełnił jej w sezonie 2024 – zdarzały mu się zaskakujące porażki, miał też trochę gorszych okresów. Nie wygrywał majora za majorem. Ale w sezonie 2025 – który właśnie się kończy – doszło już do jakościowej zmiany. Jeśli The Nuke znów zostanie mistrzem świata, skończy sezon z sześcioma telewizyjnymi tytułami. W rankingu będzie mieć prawie 2,8 miliona funtów – jakieś dwa razy więcej od Humphriesa, który w takiej sytuacji utrzyma drugą lokatę.
Littler jest mocniejszy niż kiedykolwiek. Nie rusza go nic – ani gwizdy, ani niekorzystny wynik meczu. Przeciwnie – im gorsza jest sytuacja, tym lepiej potrafi na nią zareagować. Potrafi z marszu wrzucić najwyższy bieg, a im ważniejszy turniej, tym lepsza staje się jego gra. W turniejach podłogowych – gdzie ranga jest zupełnie inna – pokonanie go stanowi jeden z możliwych scenariuszy. W European Tourze jest trudniej, ale także da się to zrobić, czemu – tak jak przy okazji podłogówek – pomaga dość krótki format. W telewizji – zwłaszcza tej rankingowej – trzeba wspiąć się na wyżyny możliwości, by w ogóle dać sobie szansę. A w mistrzostwach świata – gdzie motywacja jest największa – ogranie go wydaje się być zadaniem niemal niemożliwym.
Na punktacji to najlepszy gracz na świecie. O ile pewne problemy miewał niegdyś na podwójnych, w tym aspekcie także stał się graczem kompletnym. Fenomenalnie radzi sobie zwłaszcza z wyższymi, kombinacyjnymi końcówkami. Jeśli ma mieć tylko jedną lotkę na podwójnej, zapewne ją wykorzysta. Słabsze mecze na największych scenach w zasadzie mu się nie zdarzają. Ciężko liczyć na jakikolwiek kryzys – bo nawet jak coś pójdzie nie tak, to Littler i tak z miejsca wskoczy na najwyższy poziom.
Luke Littler – statystyki sezonu 2025
(kliknij, aby powiększyć)
W tych mistrzostwach Anglik także gra wybitnie. To najlepszy gracz turnieju, ze średnią ogólną równą 103,69.
Z Ratajskim mierzył się czterokrotnie – i zawsze wygrywał. Nie były to jednak zwycięstwa w formie deklasacji – Polak zawsze stawiał jakiś opór. Najmniejszy – na scenie European Touru, gdy dwukrotnie przegrał 3:6 (choć w jednym z tych starć prowadził 3:1). Lepiej poszło mu w turnieju podłogowym, gdy skończyło się 4:6. Do jednego pojedynku doszło również w tym sezonie podczas 1/8 finału UK Open. Wtedy otrzymaliśmy spektakl, zakończony wynikiem 8:10. Ratajski nie mógł sobie nic zarzucić – walczył jak się dało.
LITTLER BATTLES PAST RATAJSKI!
— PDC Darts (@OfficialPDC) March 1, 2025
Luke Littler battles his way through to the quarter-finals in Minehead, defying a spirited fightback from Krzysztof Ratajski to complete a 10-8 victory!
📺 https://t.co/NoQ0dOaEl5#UKOpenDarts pic.twitter.com/rr7wNllyYQ
Za Littlerem stoi niemal wszystko. Nie ma żadnych argumentów, by tego meczu nie wygrał. Aby starcie było wyrównane, spełnienia wymagają dwa warunki. Anglik musi zagrać gorzej niż zwykle, Polak – lepiej niż zwykle. Jeśli zdarzy się cokolwiek innego, do cudu nie dojdzie.
Luke Littler – Krzysztof Ratajski: sezon 2025
Luke Littler | ||
|---|---|---|
| Średnia | 100,94 ✅ | 94,55 |
| Średnia – pierwsze 9 | 111,39 ✅ | 103,07 |
| % CO – do 60 | 72,8% | 73,2% ✅ |
| % CO – od 61 do 90 | 51,8% ✅ | 44,2% |
| % CO – od 91 do 120 | 33,8% ✅ | 22,7% |
| % CO – od 121 do 170 | 9,4% ✅ | 5,8% |
| Wizyty 171+ na lega | 0,48 ✅ | 0,23 |
| Rankingowe zarobki w sezonie | £954 500 ✅ | £224 500 |
| Największe sukcesy w sezonie | Matchplay, WGP, UK Open, Grand Slam, PC Finals, ET1, ET10, PC32, WS6, WS7 – zwycięstwo | PC15 – zwycięstwo; ET14 – półfinał; MŚ – ćwierćfinał; UK Open, WGP, PC Finals – 1/8 finału |
| % wygranych meczów | 80,0% ✅ | 62,7% |
| Występy w MŚ (ogółem) | 3 | 9 ✅ |
| Najlepszy wynik w MŚ (ogółem) | zwycięstwo (2025) ✅ | ćwierćfinał (2021, 2026) |
| Średnia turniejowa (ost. 4 mecze) | 103,69 ✅ | 96,93 |
| Mecze bezpośrednie (ogółem) | 4 ✅ | 0 |
Źródło: własne / Darts Orakel / dartsrankings.com
Bukmacherzy także nie mają wątpliwości. Zwycięstwo Ratajskiego byłoby jedną z największych sensacji w historii mistrzostw świata, a kto wie, może i w historii darta ogólnie – zwłaszcza biorąc pod uwagę rangę spotkania.
Transmisję przeprowadzi TVP Sport za pomocą wszystkich możliwych kanałów (telewizja, strona, aplikacja, YouTube, smart TV). Co więcej, o godzinie 19:00 ruszy przedmeczowe studio, które będzie można obejrzeć w internecie. Na miejscu pojawią się Kuba Łokietek, Michał Trybusz, Arek Salomon, Miłosz Ziemiński oraz Frank Dzieniecki, który będzie prowadzącym. Mecz skomentują Kuba Łokietek i Jan Pęczak.
Krzysztof, baw się dobrze. Tutaj nic nie musisz – jedynie możesz. Mamy nadzieję, że z 49. urodzin – które wypadają akurat dziś – zachowasz wyłącznie dobre wspomnienia.
🎉 𝗪𝗦𝗭𝗬𝗦𝗧𝗞𝗜𝗘𝗚𝗢 𝗡𝗔𝗝𝗟𝗘𝗣𝗦𝗭𝗘𝗚𝗢, 𝗞𝗥𝗭𝗬𝗦𝗭𝗧𝗢𝗙 🎉
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) December 31, 2025
Legenda.
Ikona.
Mistrz.
49. urodziny obchodzi dziś człowiek, bez którego nie wydarzyłoby się bardzo, bardzo wiele.
Czego mu życzyć? Dobrze wiemy, czego. Oby za kilkanaście godzin miał powody do… pic.twitter.com/8eVIxi3NsP
Mistrzostwa świata PDC 2026 – ćwierćfinał
Luke Littler -:- Krzysztof Ratajski
Lokalizacja: Alexandra Palace, Londyn (Anglia)
Format: do 5 wygranych setów, sety do 3 wygranych legów, dziewiąty set na przewagi
Początek meczu: 01.01 (czwartek), ok. godz. 20:15
Rywal w półfinale: (5) Jonny Clayton / (20) Ryan Searle
Transmisja: TVP Sport (telewizja, online) / PDCTV / Superbet
Nagroda za awans: 200 000 funtów (o 100 000 funtów więcej niż za 1/8 finału)



Luke Littler
Krzysztof Ratajski















































