Obserwuj nas

Newsy

„To dla mnie wielki dzień”. Ratajski po wygranej z Littlerem

Krzysztof Ratajski dokonał rzeczy wielkiej – pokonał Luke’a Littlera po raz pierwszy w karierze i to w ćwierćfinale turnieju telewizyjnego. W dodatku… takiego, którego Anglik – jako jedynego – nigdy nie wygrał.

Krzysztof Ratajski, Luke Litter, mistrzostwa Europy 2026
Krzysztof Ratajski pokonał Luke'a Littlera w ćwierćfinale mistrzostw Europy (fot. Sebastian Doppstadt / PDC)

Ratajski wyszedł na mecz z Littlerem bez kompleksów. Po nieudanej próbie przełamania w pierwszej partii, przegrał ją, lecz potem wygrał… siedem kolejnych. W trzecią sesję meczu wchodził z prowadzeniem 8:2 i ta zaliczka wystarczyła, mimo że w końcu Anglik zaczął się budzić. Stać go był jednak na wygranie czterech legów z rzędu, dwa – jak się okazało – ostatnie należały już do Krzysztofa. W półfinale jego rywalem będzie reprezentant gospodarzy i faworyt publiczności – Martin Schindler, który po południu rozbił Jonny’ego Claytona 10:1.


„Duże osiągnięcie”

Po wielkim zwycięstwie Polak udzielił krótkiego wywiadu Polly James. – Grałem z nim już wiele razy, zawsze przegrywałem. Pokonywał mnie nawet wtedy, gdy na początku prowadziłem, bywało, że prowadziłem 3:1, marnowałem szanse na 4:1 i każdorazowo mnie ogrywał.

Podkreślił, że zdaje sobie sprawę, jak wielki to wyczyn. – Dziś jest dla mnie wielki dzień. On jest w tym momencie największym nazwiskiem w świecie darta. To duże osiągnięcie.

Co pomyślał, gdy Littler w trzeciej odsłonie zaczął odrabiać wynik? – Zaczął grać bardzo dobrze po drugiej przerwie. Było 8:2, a on nagle… 180, 134, 140, prawie przy każdym podejściu. Wiedziałem, że muszę poczekać, grać swoją grę i skupić się na swoim rzucie. Wygrał trzy czy cztery legi z rzędu, ale potem to ja wykorzystałem szansę, gdy spudłował D7. A potem wygrałem mecz.

Jak zapatruje się na pojedynek z Schindlerem? – To moje największe osiągnięcie w mistrzostwach Europy. Odpadałem w pierwszych rundach albo się nie kwalifikowałem. Maksymalnie osiągnąłem – już sam nie wiem – chyba drugą rundę. Teraz jestem w półfinale. Wiem oczywiście, że Martin gra na swojej ziemi, ma za sobą cały ten tłum ludzi. Postaram się jednak dać z siebie wszystko.


Krzysztof zagra z Niemcem w drugim meczu półfinałowym, ok. 20:15. Całą sesję z polskim komentarzem można obejrzeć na CANAL+ SPORT 5 oraz w serwisie streamingowym CANAL+. Mecze mistrzostw Europy dostępne są także w Superbet.

0 0 głosy
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama