Obserwuj nas

Newsy

Van Veen: Littler był znacznie lepszy. Wydaje się nie do powstrzymania

Gian van Veen nie podołał Luke’owi Littlerowi w finale tegorocznych mistrzostw świata. Gdy Anglik się rozkręcił, ciężko było go powstrzymać, w wyniku czego obronił tytuł mistrza świata, wygrywając 7:1. Po meczu Holender docenił klasę rywala.

Gian van Veen, mistrzostwa świata PDC 2026, finał(2)(1)
Gian van Veen przegrał w finale mistrzostw świata z Lukiem Littlerem (fot. Taylor Lanning / PDC)

Van Veen dobrze wszedł w finałowe spotkanie. Wygrał pierwszego seta i miał lotkę na to, aby wyjść na prowadzenie 2:0. Tę okazję zmarnował, a później… Littler wszedł na kosmiczny poziom i nie pozostawił żadnych złudzeń. – Nie miał ochoty na to, aby dać mi więcej szans. Zagrał fenomenalnie, nakładał na mnie presję w każdym legu i secie. Zmarnowałem dziś zbyt wiele okazji – mówił Holender w pomeczowym wywiadzie na scenie dla Sky Sports.

On jest fantastyczny, to dlatego jest światowym numerem jeden i to z takim zapasem. I właśnie dlatego jest dwukrotnym mistrzem świata. Pewnie, że chciałbym podnieść trofeum, ale aby to zrobić musiałem mu się postawić, a tego nie zrobiłem. Całościowo jestem zadowolony z turnieju i dumny, że dotarłem do finału, oraz że zostałem światową “trójką” i holenderską “jedynką”… teraz jestem jednak zawiedziony – dodał.


Wielki Littler

Jeszcze więcej o spotkaniu Holender opowiedział na pomeczowej konferencji. Zwrócił uwagę na kluczową lotkę, która mogła mu dać dwusetowe prowadzenie na początku meczu. – Chciałem cały czas być blisko, a to się nie udało. Spudłowałem lotkę na 2:0 i to było kluczowe, kosztowało mnie mecz. On zyskał pewność siebie i ograł mnie na dystansie, a przez moje pomyłki był lepszy także na podwójnych. Trafiał za każdym razem, kiedy mi powinęła się noga, to naprawdę bolało.

Warto przypomnieć, że do tego turnieju Gian nie wygrał ani jednego spotkania w Ally Pally. W tej edycji zaś wygrał ich aż sześć, po drodze eliminując m.in. Luke’a Humphriesa czy Gary’ego Andersona. – Za parę tygodni będę z tego bardzo dumny, ale w tej chwili… właśnie przegrałem finał mistrzostw świata. Jestem zawiedziony, a szczególnie porażką 1:7, to bolesna klęska. Kiedy przegrywałem 1:5 czy 1:6 to wiedziałem, że nie wygram, Luke w takiej sytuacji nie upadnie, nie spudłuje żadnej lotki meczowej. Wydaje się niepowstrzymany. Dziś był nie do ogrania, to imponujące.


Najlepszy rok życia

Jak ocenia zakończony rok i jak zapatruje się na rozpoczęty, w którym – jako światowej “trójce” – przyjdzie mu przecież rywalizować w Premier League – 2025 był najlepszym rokiem mojego życia, zarówno dartersko, jak i prywatnie. Oby 2026 był tak dobry jak ten, ale to będzie naprawdę trudne. Nie mogę się doczekać gry przez szesnaście czwartkowych nocy. Jestem podekscytowany tymi wszystkimi World Series. Mam zamiar cieszyć się każdą chwilą. Jeśli przez napięty kalendarz będę musiał opuścić podłogówki, to tak zrobię.

Czy uważa, że jest w stanie powrócić jeszcze na ten etap czempionatu? – Pewnie, wiem na co mnie stać. Mogę pokonać każdego… no, wtedy kiedy zagram wystarczająco dobrze. Dziś nie grałem źle, ale Luke był znacznie lepszy. Liczę jednak, że pewnego dnia tu wrócę.

Na koniec jeszcze wytłumaczył pewną sytuacją, bowiem w trakcie meczu zaczął mu krwawić palec. Zabrudził przez to nawet delikatnie tarczę, która musiała zostać zmieniona pomiędzy setami. – W przerwie poszedłem do toalety i przytrzasnąłem palca w drzwiach. Szczęście w nieszczęściu, że była to lewa dłoń.

Mimo że mistrzostwa świata dobiegły końca, to nudzić się nie będziemy. W poniedziałek ruszy Q-School, który potrwa do 11 stycznia. Ponadto także w poniedziałek PDC ogłosi skład tegorocznej Premier League.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Maksymalny rozmiar przesyłanego pliku: 2 GB. Możesz przesłać: zdjęcie, audio, video, dokument, etc. Linki do YouTube, Facebooka, Twittera i innych serwisów wstawione w tekście komentarza zostaną automatycznie osadzone. Drop files here

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama