Obserwuj nas

PDC

„Mówili, że jestem za niski, ale to chyba standard?”. Droga Sykesa do darta przez futbol

Tom Sykes był oczarowaniem ostatniego European Touru w Bratysławie. W debiucie w cyklu dotarł aż do półfinału, gdzie wyeliminował go Rob Cross. Sportowa historia Anglika zaczęła się jednak wcześniej – jeszcze zanim rzucił pierwszą w życiu lotkę. Opowiedział o tym w rozmowie dla Weekly Dartscast.

Tom Sykes (fot. PDC Europe/Paul Targyik)

Droga do półfinału Slovak Darts Open 2026 nie była prosta. Po drodze dwóch Niemców, którzy zdobywali już tytuły w European Tourze – Niko Springer i Martin Schindler. Sykes pokonał później Camerona Menziesa i Jermaine’a Wattimenę, lecz ostatecznie odpadł po rywalizacji z Robem Crossem. W środę – jeszcze przed startem rozgrywek – udzielił wywiadu Alexowi Mossowi i Burtonowi DeWittowi z Weekly Dartscast.


Marzenia o futbolu

Historia, jakich dart zna sporo. Zanim w życiu Sykesa pojawiły się lotki, próbował sił jako piłkarz. Był w akademiach Leeds United i Sheffield Wednesday. – Grałem jako lewoskrzydłowy, byłem całkiem szybki, czego nie mogę o sobie powiedzieć teraz. Spędziłem rok w akademii jednego i drugiego klubu. Prezentowałem się całkiem nieźle, ale nie przebiłem się – stwierdził.

Dlaczego? – Powiedzieli mi, że jestem za niski, ale obecnie to chyba standardowa wymówka w futbolu… – dodał. W piłkę angażował się jeszcze jako 25-latek. – Ludzie mówili mi, że jestem głupi, ponieważ nie osiągnę już niczego jako piłkarz w takim wieku.

W zmianie kierunku życiowego pomógł ojciec. – Dzwonił do mnie każdego dnia – wspomniał Sykes. – Cały czas się pytał, czy gram w darta. Za to ja odpowiadałem, że nie – idę na piłkę. Nie mógł zrozumieć, czemu to robię.

fot. PDC Europe/Paul Targyik



Pełne skupienie na darcie

Zmiana myślenia przyszła w następnym roku. – Będąc 26-latkiem, wiedząc, że nie jestem z tym nic w stanie zrobić, zorientowałem się, że ludzie prawdopodobnie mają rację i powinienem poświęcić się bardziej dartowi.

Dziś nie potrafię sobie wyobrazić niczego gorszego niż założenie korków i wyjście na boisko – dodał. – Niegdyś była to moja pasja, a teraz nie zobaczysz mnie z piłką przy nodze. Nie planowałem tego, przyszło to naturalnie, ale jestem szczęśliwy.

Ostatni występ w Bratysławie otworzył wiele furtek Sykesowi. Ugruntował jego pozycję w wyścigu do mistrzostw świata i zapowiada się na to, że będzie mógł w grudniu zadebiutować w Ally Pally. Ponadto włączył się do wyścigu o mistrzostwa Europy, ale aby zagrać w Dortmundzie, będzie potrzebował jeszcze kilku kwalifikacji do pojedynczych imprez European Touru.

0 0 głosy
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama