Newsy
„Co dalej? Będę musiał odbyć rozmowę sam ze sobą”. Barney o przyszłości
Trwający sezon jest dla Raymonda van Barnevelda bardzo ciężki, szczególnie patrząc na wyniki, które w ostatnich miesiącach notował. Sam zainteresowany przyznał, że jeżeli dalej tak pójdzie, to nie wyklucza, że za rok nie będzie już aktywnym zawodowcem.

Kilka miesięcy temu – a dokładniej w maju – van Barneveld informował świat o tym, że planuje letnią przerwę od darta, aby skupić się na przeprowadzce do Milton Keynes. – Mam zaplanowanych jeszcze kilka pokazówek. Rozegram je, a potem do września wycofuję się z gry – mówił wówczas.
Jak się jednak okazało, obyło się i bez tego, bo grał zarówno w czerwcu, jak i w lipcu. Co więcej, poszło mu w tym czasie nieźle, szczególnie podczas ostatniego zjazdu w Hildesheim. Kiedy to po raz drugi w tym sezonie dotarł w podłogówce do 1/8 finału, a co ważniejsze… wywalczył kwalifikacje do dwóch European Tourów – w Antwerpii i Bazylei.
Bilety te mogą okazać się kluczowe w kontekście przedłużenia kariery, ponieważ – jak podkreślił w podcaście Darts Draait Door – wiele będzie zależało od awansu – bądź nie – do mistrzostw świata. – Pojawia się wiele nowych planów na przyszłość, ale nie mogę jeszcze o nich zbyt wiele mówić. Nie wiem dokładnie, co postanowimy. Ale łatwo sobie wyobrazić, że nie chcę kolejnego roku czy dwóch w takim wydaniu, jak obecnie.
– Najbliższe cztery miesiące poprzedzające mistrzostwa świata będą bardzo ważne – uda mi się zakwalifikować, czy nie? Potem będę musiał odbyć rozmowę z samym sobą o tym, co dalej – dodał.
Raymond van Barneveld: wyścig do MŚ
(ranking ProTour)
| Poz. | Zawodnik | Zarobki (£) |
|---|---|---|
| 40 | Andy Boulton | 24 000 |
| —— | —— | —— |
| 41 | 23 750 | |
| 42 | 23 750 | |
| 43 | 23 500 | |
| —— | —— | —— |
| 50 | 21 500* |
Źródło: dartsrankings.com
Na ten moment w wyścigu do Ally Pally z rankingu ProTour, traci do ostatniej premiowanej awansem lokaty 3,5 tysiąca funtów. Jednakże należy pamiętąć, że chętnych, aby dokonać tego samego zarówno przed nim, jak i za nim jest sporo.
Największą okazję stanowić będą dla niego nadchodzące imprezy European Touru. Warto wspomnieć jednak, że w tym roku na scenie tego cyklu nie wygrał jeszcze ani razu. Aczkolwiek, aby liczyć na grę w mistrzostwach świata, będzie musiał przełamać tę złą passę.
Co dalej?
Co jednak jeżeli mu się nie powiedzie i faktycznie zdecyduje się – tym razem na dobre – zrezygnować z zawodowej gry w darta? Udzielić odpowiedzi na to pytanie ma pomóc mu nowy zespół menedżerski – Invictus, z którym to niegdyś związany był m.in. Phil Taylor. – Rozmawiamy z najróżniejszymi organizacjami. Zobaczymy czy zdecydujemy się kontynuować międzynarodową karierę, która zeszła teraz tak naprawdę na drugi plan. Może pojawią się jakieś ciekawe propozycje, związane z pracą w nowej roli?
– Może rola ambasadora Targeta albo PDC? Właśnie w tym kierunku w tej chwili się skłaniamy. Bardzo podobałoby mi się też na przykład przekazywanie wiedzy młodym talentom. Ale także kwestia sfery mentalnej – i choć w moich ustach może to brzmieć osobliwie, bo sam zawsze miałem z tym problem – potrafię dobrze przekazać to ludziom, aby ich nie spotkało to samo. Prowadzimy już pewne rozmowy, ale teraz nie mogę nic na ten temat ujawnić – skwitował.
Decyzję Holendra poznamy zapewne w najbliższych miesiącach. Na scenie zobaczyć będzie go można podczas Flanders Darts Trophy (11-13 września) oraz Swiss Darts Trophy (9-11 października).

Andy Boulton













































