Newsy
King: jestem już wolny od bankructwa, to mój nowy start
Mervyn King opowiedział o problemach związanych z niepłaceniem podatków oraz bankructwem. Ma nadzieję, że uda mu się przestrzec młodych darterów przed jego błędami.

Po 12-miesięcznej absencji w PDC w tegorocznym Q-Schoolu kartę wywalczył Mervyn King. Półfinalista mistrzostw świata z 2009 roku w zeszłym roku miał jednak o wiele większe zmartwienia niż jej brak. W marcu 2025 darterski świat obiegła informacja o ogromnych problemach Anglika. Jeden z niegdyś czołowych darterów nie płacił podatków. Po około roku zdecydował się odnieść do sprawy w materiale opublikowanym przez Tungsten Tales.
Początkowo dziennikarz poruszył wątek powrotu Kinga do Pro Touru. – To był dla mnie bardzo emocjonalny moment. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się odzyskać kartę. Q-School jest szalony, ale Challenge Tour jeszcze bardziej. Podczas Q-Schoola rozgrywasz jeden turniej jednego dnia, a na Challenge Tourze grasz pięć turniejów w trzy dni.
Zarobki czy wygrane? Jakie to były pieniądze?
King został zapytany o to, jak poczuł się, gdy informacja o wyroku w jego sprawie została upubliczniona. – Szczerze mówiąc, traumatyczne. To był mój wybór. Wszystko rozpoczęło się na starcie mojej kariery. To nie były moje zarobki, to były moje wygrane. Od wygranych nie płaci się przecież podatków.
– Uświadomiłem sobie to dopiero w Lakeside, kiedy Trina Gulliver powiedziała mi: “mam nadzieję, że dbasz o finanse i płacisz podatki.” Pomyślałem – co masz na myśli, mówiąc “podatki”? Wtedy uświadomiłem sobie, że powinienem się tego dowiedzieć wcześniej. Kiedy spojrzałem na kwotę, którą zalegałem urzędowi, pomyślałem, że mnie na to nie stać. Nie mam tyle pieniędzy. Uważałem, że uda mi się to spłacić z czasem. Zaczynałem wygrywać większe sumy. To moja wina, nikogo innego.
King wspominał tamte czasy i swoje problemy. – Nie miałem żadnego przewodnika. Nikt mi nie powiedział, co mam zrobić i jak to zrobić. To wynikało z mojej ignorancji i to moja wina. Jestem winien urzędom pewną kwotę i nie wiem jak to zapłacę. Dopiero, gdy przyszedł lockdown, uświadomiłem sobie, że muszę się z tym rozprawić. Zdecydowałem się wrócić do pracy, ponieważ wszystko się zatrzymało. Skontaktowałem się z HMRC (red. odpowiednik urzędu skarbowego) żeby to rozwiązać.
Dalsza część historii podatkowej to już próba podejmowania działań dążących do oczyszczenia się z długów. – Zatrudniłem byłego pracownika HMRC, nie był tani, ale bardzo dużo pomógł. Zdecydowaliśmy się na pełne ujawnienie. Oni ustanawiają datę, do której się cofają i wszystkie dane od tego czasu są analizowane. Po uwzględnieniu kar i odsetek, gdy spojrzałem na kwotę powiedziałem: “o ile nie znajdę różdżki lub nie wygram na loterii to tego nie spłacę. To niemożliwe.” Zajęli mi wszystkie aktywa, motocykl, cokolwiek co kupiłem – straciłem. Opróżnili moje konta i zablokowali je dwukrotnie. To utrudniło sytuację, bo miałem trochę regularnych opłat, które przez to nie były dokonywane – opowiadał o egzekwowaniu należności.
“Jestem wolny od bankructwa”
“Wczoraj otrzymałem maila. Od dziś jestem wolny od bankructwa“. – Świetne wieści, to dla mnie koniec tego, nowy start. Zaczynam od początku – po opowiedzeniu historii King ucieszył się i oznajmił, że wreszcie się rozprawił z demonami przeszłości. Ważnym tematem, jaki poruszył jest to, że nie chciałby, aby jakikolwiek młody zawodnik znalazł się w miejscu, w którym on był. Dlatego opowiedział o swoich kłopotach. Jeśli to uchroni choć jedną osobę od podobnego błędu, już poczuje się spełniony pod kątem prewencyjnym.
Cały wywiad dostępny jest na kanale YouTube – TungstenTales, wideo poniżej:














































