Newsy
Ból nie zatrzymał Claytona. “Mam problem z chodzeniem. Nie oczekiwałem wiele”
Jonny Clayton jako pierwszy z całej stawki tegorocznej Premier League dobrnął do dwóch zwycięstw. Potrzebował na to sześciu kolejek. Tym samym umocnił się na pozycji lidera i znacząco przybliżył do występu w fazie play-off.

Podczas szóstej kolejki, Premier League po raz drugi zawitała do Anglii, tym razem do Nottingham. Jako lider przybywał tutaj Jonny Clayton i wyjechał stąd… także zasiadając na szczycie – i to z jeszcze korzystniejszym dorobkiem punktowym, a co więcej: bogatszy o 10 tysięcy funtów.
Marsz po drugi tytuł w tegorocznej kampanii rozpoczął pokonując Michaela van Gerwena 6:3, chwilę później – tym samym wynikiem – ograł Stephena Buntinga. Natomiast dominację podkreślił rozbijając do jednego Luke’a Humphriesa.
𝗞𝗨𝗟𝗔𝗪𝗬 𝗖𝗟𝗔𝗬𝗧𝗢𝗡 𝗧𝗥𝗜𝗨𝗠𝗙𝗨𝗝𝗘 𝗪 𝗡𝗢𝗧𝗧𝗜𝗡𝗚𝗛𝗔𝗠 🏆
— Łączy Nas Dart (@LaczyNasDart) March 12, 2026
✅ 6:3 z van Gerwenem
✅ 6:3 z Buntingiem
✅ 6:1 z Humphriesem
Może i Jonny Clayton miał tej nocy problemy z chodzeniem, ale i tak nic nie zdołało go powstrzymać 🩹
🏴 Walijczyk wygrał szóstą kolejkę… pic.twitter.com/33dXzLji1r
Wygrał z bólem
19 punktów – tyle zgromadził Walijczyk po sześciu kolejkach Premier League. Dla porównania, drugi w klasyfikacji Luke Littler ma ich 11. – Jeśli ktoś zaproponowałby mi to przed startem turnieju, to wziąłbym w ciemno i powiedział “dziękuję bardzo”. Jestem liderem i tylko to się liczy – mówił na pomeczowej konferencji.
– To moje ulubione rozgrywki, uwielbiam je. Miejsca, do których podróżujemy, są niesamowite, a kibice fantastyczni. Tutaj mierzysz się z najlepszymi, a to jeszcze bardziej poprawia twoją grę.
Odniósł się także do komentarzy o tym, że nie zasłużył, aby znaleźć się w turnieju. – Cóż, każdy z nas ma hejterów, wojowników klawiatury. Niech przemówią lotki. Nic więcej nie mogę z tym zrobić.
Clayton boryka się z dną moczanową, która – co można było zauważyć – dała o sobie znać podczas zmagań w Nottingham. – Zdarzają się takie nawroty. Codziennie biorę leki, ale teraz zaczęło się to już w sobotę, podczas UK Open. Wówczas zacząłem utykać. Szczerze, nie oczekiwałem dziś za wiele, mam problem z chodzeniem.
– Naprawdę męczę się z tym. Co może zabawne, podczas mojej pierwszej edycji Premier League, miałem kłopot z dną w łokciu, a teraz przeniosła się do kostki. Cóż zrobić, nie chcę opuszczać tych nocy, a dziś wygrałem, więc dna mnie nie obchodzi – dodał.
Czy planował się wycofać? – Nie, nic tych rzeczy. Unieruchomiłem stopę, wziąłem leki i liczyłem na to, że sobie jakoś poradzę i… dałem radę. Wygrać, kiedy nie niczego nie oczekujesz, jest świetnym uczuciem.
Jeśli już jednak o rezygnacjach mowa, to zdecydował się wycofać z European Darts Trophy (ET2) w Getyndze. To samo poczynił Luke Humphries. Turniej – klasycznie – ruszy w piątek i potrwa do niedzieli. Pierwszego dnia obejrzymy trzech Polaków – Krzysztofa Ratajskiego, Sebastiana Białeckiego oraz Wojciecha Brulińskiego. Transmisję z polskim komentarzem przeprowadzi CANAL+. Mecze można oglądać także w Superbet.











































