Obserwuj nas

PDC

Chisnall wskoczy do odjeżdżającego pociągu? Ostatni akt walki o Blackpool

Nie pozostało już wiele okazji do zdobycia pieniędzy w walce o zbliżający się wielkimi krokami World Matchplay. W zasadzie zostały zaledwie dwie imprezy Players Championship, które rozegrane zostaną podczas przyszłotygodniowego zjazdu. Jednym z ciągle walczących o lipcowy wyjazd do Blackpool jest Dave Chisnall, który będzie potrzebował jeszcze kilku dobrych występów.

Dave Chisnall, Baltic Sea Darts Open 2026
Czy Dave Chisnall wywalczy bilet do Matchplaya rzutem na taśmę? (fot. Paul Targyik / PDC Europe)

Wraz z końcem turnieju podłogowego oznaczonego numerem 24, który odbędzie się 7 lipca, poznamy 32-osobowy skład tegorocznego World Matchplay. Większość uczestników znamy już teraz, lecz do rozdania pozostało jeszcze kilka wejściówek.

O takowej marzy z pewnością Dave Chisnall, którego ostatnie kilkanaście miesięcy na pewno nie należy do udanych. Do walki włączył się tak naprawdę na ostatnią chwilę, pozostaje więc pytanie… czy to, aby nie za późno? To że Anglik ciągle liczy się w walce, spowodowały w głównej mierze dwa niedawne ćwierćfinały… w PC20 oraz przede wszystkim – Baltic Sea Darts Open.


Zmarnowana szansa?

Idealną okazją do pójścia za ciosem wydawał się turniej European Touru rozgrywany w Bratysławie. Tam Chizzy jednak ledwo uniknął kompromitacji z reprezentantem gospodarzy, a i ostatecznie nie doszedł wystarczająco daleko. Sam w jednym z wpisów na blogu, który prowadzi w ramach współpracy z Kwiff, przyznał, że zmarnował szansę.

Czułem się dobrze, ale krótkie momenty utraty koncentracji sprawił, że w piątek o mało nie odpadłem z kwalifikantem [Adrianem Dudkiem – red.]. Prowadziłem już 4:1 i w pełni kontrolowałem sytuację. A nagle z 4:1 zrobiło się 4:5 i byłem o krok od odpadnięcia z turnieju, zanim w ogóle nawet na dobre rozpakowałem walizkę. Całe szczęście przełamałem go, a w decydującym legu odpaliłem – wspominał.

fot. Paul Targyik / PDC Europe


I bez wątpienia [problemy z koncentracją – red.] przyczyniły się do sobotniej porażki z Jermaine’em. Najbardziej irytujące jest to, że Wattimena – trochę jak przed rokiem – zagrał kapitalnie przeciwko mnie, żeby następnego dnia zagrać fatalnie. Prześlizgnął się z Dannym Noppertem, a potem w ćwierćfinale już gładko przegrał z Tomem Sykesem. Gdybym tylko otrząsnął się z tych kilku słabszych legów, to ja byłbym w tym ćwierćfinale – przyznał.

Potrzebowałem wygrać cztery mecze, żeby dojść do ćwierćfinału i zarobić tyle, by najprawdopodobniej przyklepać sobie bilet do Blackpool. Ale to wszystko to tylko gdybanie. Jak to mówią: „gdyby babcia miała wąsy, to byłaby dziadkiem”, prawda? Nie ma więc sensu nad tym rozpaczać – dodał.

Pewnie część osób zdążyła się już przyzwyczaić, że Chisnall ostatnimi czasy nie przypomina siebie samego z najlepszych lat. Jednakże mimo wszystko jego nieobecność w Matchplayu byłaby pewnym novum. A to z tego powodu, że odkąd gra w PDC (od 2011 roku)… nie zdarzyło mu się jeszcze ani razu opuścić tej imprezy.


Wyścig o World Matchplay 2026 – ranking ProTour

(stan po Slovak Darts Open 2026)

Poz.ZawodnikZarobki [£]
14 Daryl Gurney83 000
15 Cameron Menzies81 750
16 Damon Heta81 250
————
17 Dave Chisnall76 000
18 Kim Huybrechts75 250
19 Sebastian Białecki72 500
20 Karel Sedlacek71 750
21 Jeffrey de Graaf69 250
Źródło: dartsrankings.com


Jak na to, że do końca pozostały dwa turnieje podłogowe, to strata Chisnalla jest… dosyć spora. Tym bardziej patrząc na to, że jego najlepszymi w tym sezonie wynikami na podłodze są cztery ćwierćfinały. Za osiągnięcie tego etapu zawodnicy otrzymują cztery tysiące funtów. Należy też założyć, że bezpośredni rywale dołożą także co nieco, a więc Anglik, aby wyszarpać bilet do Blackpool musi liczyć, że najbliższy zjazd będzie jego najlepszym w tym sezonie.

Jak na przyszłotygodniową batalię zapatruje się sam zainteresowany? – Mam do odrobienia sześć tysięcy funtów do Damona Hety i Camerona Menziesa. Plus jest taki, że na początku miesiąca traciłem do nich aż 15 tysięcy. Teraz to już tylko kwestia tego, czy po prostu nie zabraknie mi czasu. Moja gra wygląda o niebo lepiej niż jeszcze kilka miesięcy temu, więc mam nadzieję, że w Leicester wykręcę super wynik i znów będę miał okazję odwiedzić Winter Gardens.

Matematyczne szanse na taką wycieczkę ma także w dalszym ciągu Sebastian Białecki. Jednakże jego strata do szesnastego Hety wynosi 8 750 funtów. Turnieje ostatniej szansy już w dniach 6-7 lipca. Niektóre mecze pokaże PDC.tv. Te same dostępne będą także za pośrednictwem aplikacji oraz strony internetowej Superbet.

0 0 głosy
Oceń artykuł!
Skomentuj
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Sponsor główny

Sklepy partnerskie

Zostań Patronem

Reklama