PDC
Clemens pod wrażeniem gry Littlera. „Stałem się jego psychofanem”
Luke Littler zdominował tegoroczną edycję World Matchplay i ustanowił nowy rekord średniej turniejowej, bijąc tym samym wyczyn Phila Taylora z 2010 roku. Jego występ przeanalizowano w podcaście “Darts auf die 1”, w którym Gabriel Clemens przyznał, że stał się fanem poczynań 19-letniego lidera rankingu PDC.

W niedzielę, 26 lipca, Anglik obronił tytuł World Matchplay. W finale pokonał Gerwyna Price’a 18:9, notując przy tym średnią z całego turnieju na poziomie 111,04. Stanowi to nowy rekord imprezy – Littler poprawił o niespełna pięć punktów osiągnięcie Phila Taylora (106,31) sprzed 16 lat.
„Brakuje słów na to, co on wyprawiał”
Wyczyn ten, a także wybitna forma zawodnika pochodzącego z Warrington, stały się głównym tematem dyskusji w podcaście “Darts auf die 1”. Marcel Althaus zwrócił uwagę na średnią liczbę lotek potrzebnych do wygrania lega. U Anglika wyniosła ona zaledwie 12,86. – Z reguły takich wyników powinno być mniej, im niżej schodzimy z liczbą lotek, ale u niego jest odwrotnie. Rzucił osiemnaście 11. lotek, dwie 10. lotki i jednego nine-dartera. Zwyczajnie brakuje mi słów na to, co on wyprawiał – ocenił Althaus.
Clemens nowym „psychofanem” Littlera
Format World Matchplay uważa się za jeden z najbardziej bezlitosnych w PDC. Rywalizacja toczy się w nim bowiem na wyjątkowo długim dystansie. Clemens, klasyfikowany na 45. miejscu w rankingu PDC, miał okazję pełnić funkcję komentatora podczas zawodów. – To było brutalne. Komentowałem te spotkania i w pewnym momencie złapałem się na tym, że stałem się jego psychofanem. Zwykle kibicuję starszej gwardii, lubię oglądać weteranów takich jak Gary Anderson czy Raymond van Barneveld. Jednak to, co on zaprezentował, wymyka się wszelkim schematom. Mówimy o meczach do 17 czy 18 wygranych legów, a nie o krótkim formacie do sześciu wygranych partii. Mimo to on i tak po prostu zdominował rywali. Coś nieprawdopodobnego – stwierdził “Gaga”.
Największa przepaść w historii rankingu
Do rozmowy dołączył również Robert Marijanovic, który skomentował aktualną przepaść pomiędzy liderem zestawienia a pozostałymi zawodnikami w stawce. – Słownik powoli ubożeje. Dystans, jaki dzieli go od światowego numeru dwa, jest większy niż jakakolwiek przewaga zbudowana przez kogokolwiek w całej historii rankingu. Dla reszty zawodników to był World Matchplay, a dla Littlera po prostu zwykły turniej pokazowy – podsumował 46-latek.
Brak konkurencji zaszkodzi dyscyplinie?
Na koniec eksperci odnieśli się do głosów ze strony społeczności darta. Sugerują one, że hegemonia jednego zawodnika negatywnie wpływa na atrakcyjność widowiska. – Rozumiem ludzi narzekających na nudę wynikającą z faktu, że jest on aż tak bezkonkurencyjny. Koniec końców uważam jednak, że obserwowanie tego procesu to czysta fascynacja. Nawet jeśli w konkretnym meczu brakuje wyrównanej walki i napięcia, sam poziom jego gry jest hipnotyzujący – spuentował Clemens.
Cały odcinek podcastu „Darts auf die 1” jest dostępny do odsłuchania na platformie Spotify.


















































