Newsy
Szczęśliwa siódemka! Zwycięski Littler z 9-darterem podczas Premier League w Cardiff
Luke Littler wygrał trzecią w tym sezonie noc Premier League i po siedmiu tygodniach jest już wyraźnym liderem klasyfikacji generalnej. W finale pokonał Michaela van Gerwena, rzucając po drodze dziewiątą lotkę. Wcześniej poradził sobie z Robem Crossem i Nathanem Aspinallem. Zwycięstwa przed własną publicznością nie odniósł Gerwyn Price – do tego zabrakło mu… jednego, celniejszego rzutu.

W Cardiff została rozegrana siódma noc Premier League 2025. Jak zawsze podczas fazy ligowej, rywalizacja odbyła się w formie miniturnieju, począwszy od ćwierćfinałów. Zwycięzca zgarnął pięć punktów do tabeli, finalista trzy, a półfinaliści po dwa.
0-7
Jako pierwsi na scenę Utility Areny wyszli dwaj ostatni zawodnicy klasyfikacji – Chris Dobey i Stephen Bunting. Jeśli Hollywood był podbudowany pierwszym od 70 lat zwycięstwem Newcastle United w krajowych rozgrywkach piłkarskich, ciężko było dostrzec objawy tej dodatkowej motywacji. Szczęście w nieszczęściu, że tym razem jej nie potrzebował – Bunting rozegrał najsłabsze spotkanie w tegorocznej Premier League, odnosząc siódmą porażkę z rzędu.
O ile wcześniej The Bullet mógł mówić o pechu (średnia jego rywali z sześciu poprzednich kolejek przekraczała 104 punkty), tym razem sam nieznacznie przebił 87 punktów. Rywal był niewiele lepszy, ale znacznie pewniejszy na podwójnych – Bunting zakończył bowiem z 12-procentową skutecznością. Od stanu 2:2 wszystkie legi padły łupem Dobeya, zaś Bunting ma o czym myśleć – w następnej kolejce zagra z liderem tabeli, Lukiem Littlerem. Mimo siedmiu spotkań w tym roku, na zwycięstwo w lidze czeka od… 23 kwietnia 2015 (zresztą, wtedy dokonał tego w Cardiff).
Remontada!
Pół godziny później wystąpili Luke Humphries i Michael van Gerwen – kolejno drugi i czwarty zawodnik klasyfikacji generalnej. Zgodnie z tabelą to Anglik był faworytem, mimo że dwa ostatnie pojedynki bezpośrednie przegrał. Holender zdołał się jednak odbudować po nieudanym wyjeździe do Hildesheim – wówczas wystąpił tylko w jednej podłogówce i już na start odniósł porażkę.
Wydawało się, że obejrzymy jednostronne widowisko – Cool Hand Luke błyszczał w każdym elemencie gry i szybko wyszedł na prowadzenie 4:1. Kolejne legi wygrywał jednak MvG. Pierwszą szansę dostał przy stanie 2:4, gdy Humphries pomylił się na podwójnych. Doszło do przełamania, a później do wyrównania.
Z kolei ostatni leg był nieoczekiwanym pokazem irytacji mistrza świata z 2024 roku. Przy próbie checkoutu z 80 punktów poszedł drogą przez dwa topy, choć miał trzy lotki w dłoni. Przeliczył się, a van Gerwen wykorzystał kolejną szansę. Obie średnie powyżej 100 punktów, przy czym Holender przekroczył 104-punktowy próg.
MVG KO’S HUMPHRIES!
Michael van Gerwen books his place in the semi-final, as the Dutchman fought back from 3-0 down, to beat Luke Humphries 6-4!
📺 https://t.co/CxOorrFXK9 #PLDarts25 pic.twitter.com/5MJxuXYtAJ
— PDC Darts (@OfficialPDC) March 20, 2025
Cross sprzątnął Price’a Littlerowi
Złośliwi powiedzą, że rezultat kolejnego meczu był znany przed jego rozpoczęciem. Luke Littler grał z Nathanem Aspinallem i pokonał go po raz dziewiąty z rzędu.
Mistrz świata był dość chimeryczny – w przeciągu paru minut potrafił ustrzelić 11 punktów oraz rzucić dwa maksy z rzędu. Problemy miał zwłaszcza na początku – dzięki temu The Asp doprowadził do wyniku 2:2, ale dalej nie miał już nic do powiedzenia (poza jednym legiem). 14-punktowa różnica w średnich (102 do 88) nie pozostawia złudzeń. Obecny bilans obu panów wynosi 1-11.
Jak się okazało chwilę później, rywalem 18-latka w półfinale w Cardiff nie był Gerwyn Price. Mogło się wydawać, że Walijczyka sparaliżowała presja gry przed własną publicznością – po trzech legach pojedynku z Robem Crossem obaj gracze notowali 83-punktową średnią, ale dla Anglika był to najmniejszy problem, skoro prowadził 3:0 mimo bardzo nieprzychylnej publiczności. Gwizdy stały się normalnością już po kilku minutach.
Na przebudzenie Icemana poczekać trzeba było do stanu 2:5 – wtedy zaczęło się granie na topowym poziomie. Cross nie był w stanie wrzucić wyższego biegu, podczas gdy Walijczyk na dobre się rozkręcił – średnia powędrowała w okolice 100 punktów, a z 2:5 błyskawicznie zrobiło się 5:5. O wszystkim przesądził decider, którego rozpoczynał Anglik.
Rozpoczął – co było do przewidzenia – niemrawo. Powtarzał się scenariusz z trzech poprzednich legów – dominacja Price’a na punktacji doprowadziła go do lotki meczowej, spudłowanej na podwójnej osiemnastce. Wydawało się jednak, że do tarczy powróci. Niekomfortowo czujący się rywal miał na liczniku 170 punktów, ale postanowił zrobić lokalsom psikusa. Big fish w wymarzonym momencie i zwycięstwo 6:5 – Cross odegrał się kibicom w najlepszym możliwym stylu, odbierając Price’owi szansę na potencjalne siódme z rzędu zwycięstwo nad Littlerem.
CROSS KO’S PRICE WITH THE 170!
What. A. Finish!
Rob Cross stops the comeback from Gerwyn Price, as Voltage pins the big fish to beat Price on home soil!
📺 https://t.co/CxOorrGvzH #PLDarts25 pic.twitter.com/qMth4Eh3UC
— PDC Darts (@OfficialPDC) March 20, 2025
Jednostronne półfinały
O ile w ćwierćfinałach bywało ciekawie, tak półfinały nie dostarczyły większych emocji.
W pierwszym van Gerwen bez problemów poradził sobie z Dobeyem, który zaliczył jeszcze regres względem pierwszego spotkania. Średnia 82 i jeden wygrany leg. Łatwo o wrażenie, że dwa punkty zdobyte w Cardiff to wręcz wynik ponad miarę.
Półfinał numer dwa to zwycięstwo Littlera nad Crossem. Średnia 107+, wynik 6:2 i piąta w tym sezonie wizyta w finale Premier League. Voltage był bezradny, choć też miał swój moment, gdy zanotował siedem perfekcyjnych lotek.
9-darter w finale!
Dla mistrza świata finał nie okazał się spacerkiem. Michael van Gerwen postawił twarde warunki, ale i tak napotkał opór, z którym tej nocy nie mierzył się nikt inny.
Już pierwsze trzy legi – zakończone trzema przełamaniami – pokazały, że w finale zmierzyli się godni rywale. Littler narzucił kosmiczne tempo rzucania maksów – cztery w ciągu trzech partii. Na tym nie miał jednak zamiaru poprzestawać, co pokazał leg numer cztery.
Leg zakończony dziewiątą lotką, w dodatku w stylu, który obserwujemy… nieczęsto. A w zasadzie wcale. Potrójne 20, potrójne 17 i podwójne 15. To pierwszy w historii telewizyjny 9-darter zamknięty na podwójnej piętnastce!
LUKE LITTLER HITS THE NINE DARTER! 🚨
What a moment!
Luke Littler joins the nine-dart club in the Premier League this year, as he pins the nine-darter in the fourth leg of this final and now leads 3-1!
📺 https://t.co/CxOorrFXK9#PLDarts25 pic.twitter.com/yT8vFjQpMy
— PDC Darts (@OfficialPDC) March 20, 2025
Littler wszedł w posiadanie lotek za 30 tysięcy funtów, ale MvG nie odpuszczał. Wprawdzie średnia rywala oscylowała wokół 115 punktów, ale Holender zdołał odrobić pełnię strat i doprowadził do stanu 3:3. Na jego nieszczęście, mimo że rozpoczynał, ani na moment nie wyszedł na prowadzenie. Wynik 6:4, średnia 112,5 i dziesięć (!) rzuconych maksów Littlera na przestrzeni dziesięciu legów. Znów nie było wątpliwości, kto grał najlepiej.
Premier League 2025 – noc nr 7 (Cardiff)
Ćwierćfinały
Chris Dobey (90,27) 6:2
Stephen Bunting (87,05)
Luke Humphries (101,93) 4:6
Michael van Gerwen (104,04)
Luke Littler (102,21) 6:3
Nathan Aspinall (88,73)
Gerwyn Price (97,10) 5:6
Rob Cross (89,40)
Półfinały
Chris Dobey (82,28) 1:6
Michael van Gerwen (91,53)
Luke Littler (107,67) 6:2
Rob Cross (99,80)
Finał
Michael van Gerwen (101,41) 4:6
Luke Littler (112,50)
