Newsy
MvG o rankingu: PDC go zmieni, a na pewno spróbuje. Słyszałem pewne rzeczy
O tym, że Alexis Toylo nie należy do najszybszych graczy, polscy fani mogli przekonać się w grudniu zeszłego roku, kiedy to mierzył się z Krzysztofem Ratajskim w pierwszej rundzie mistrzostw świata. Wczoraj ta “przyjemność” przypadła Michaelowi van Gerwenowi, który w swoim stylu nie gryzł się w język na konferencji prasowej po spotkaniu w Bahrain Darts Masters.

Nie był to prosty mecz dla MvG. Pierwsze przełamanie nastąpiło dopiero przy stanie 4:4. Do tamtego momentu obaj panowie szli łeb w łeb i Holender musiał się napracować, żeby zameldować się w następnej rundzie. Średnia 96.91, trzecia najwyższa z całego wieczora, tylko to potwierdza.
VAN GERWEN BATTLES THROUGH!
— PDC Darts (@OfficialPDC) January 15, 2026
Alexis Toylo gives Michael van Gerwen a real test, but Mighty Mike does enough to squeeze into the Quarter-Finals in Bahrain.
📺 https://t.co/XzyoZs6rU3#BahrainDarts | R1 pic.twitter.com/9z0f9GvQ4r
– Każdy, kto mnie zna, wie, że nie lubię takich meczów. Oczywiście momentami grałem nieźle, on też. Ale jego tempo i cała reszta są dla mnie trochę nudne. To trudne mecze. Musisz być świadomy tego, co robisz i pilnować swojej gry – stwierdził. – Tu nie chodzi o frustrację, ale jeśli spojrzysz na nowych graczy, nikt nie gra tak wolno. On rzuca 25 lotek, zanim wypuści pierwszą, ale to jego gra. Musisz się dostosować. Znam go od dawna, więc wiem, czego się spodziewać, ale to wciąż nie jest łatwe.
– On jest fantastycznym graczem, wygrał Asian Tour. To nie jest przypadkowy zawodnik – skwitował na konferencji.
Utrata holenderskiej “jedynki”
Po bardzo udanym występie na mistrzostwach świata, Gian van Veen stał się liderem holenderskiego rankingu, spychając MvG na drugie miejsce. – Szczerze? W ogóle mnie to nie obchodzi. Mówiłem to już osiem lat temu – mistrzostwa świata mają zbyt duży wpływ na ranking. Gian poradził sobie świetnie w zeszłym roku, czapki z głów. Może sobie mieć ten tytuł.
Zdradził również, że planowane są zmiany systemu rankingowego. – Zmienią to, a przynajmniej będą próbować. Wiem to na pewno, bo się temu przyglądają. PDC i PDPA pracują nad tym za kulisami, słyszałem pewne rzeczy. To dobra zmiana.
Niepewna przyszłość
Mighty Mike zapytany został o najbliższy sezon i o pieniądze rankingowe, które ma do obrony w tym roku. – Udowodniłem już w przeszłości, że potrafię wygrywać takie pieniądze. Musisz po prostu grać dobrze, to proste. Ludzie zawsze patrzą na pieniądze tu i tam, ja nigdy tak nie robiłem i teraz też nie zamierzam. Myślę, że osiągnąłem w życiu zbyt wiele, by nie być w centrum uwagi. Ale nie dbam o to. Sam nakładam na siebie presję, taki już jestem. Kochałem i kocham radzić sobie z oczekiwaniami. Trzeba walczyć dalej.
Holender na sam koniec wypowiedział się na temat Premier League, który przewijał się kilkukrotnie wśród dziennikarzy. – Przed Premier League mam inne turnieje, jak Rijad czy Masters. Na nich muszę się skupić najpierw. Nie byłoby sprawiedliwe wobec innych turniejów, gdybym myślał tylko o Premier League.
Spytany o nowe twarze w tegorocznej edycji, odpowiedział w typowym dla siebie stylu – Można dyskutować o wielu graczach, czy na to zasłużyli, ale szczerze mówiąc, mało mnie to obchodzi.
Finałowa odsłona Bahrain Darts Masters w piątek od godziny 17:00. Transmisja w PDC.tv i Superbet.


















































